Czwartek, 18 kwietnia 202418/04/2024
690 680 960
690 680 960

W naszym regionie oddano ponad 20 tys. nieważnych głosów. Sprawdzamy dlaczego

Nie wszyscy wyborcy zastosowali się do przepisów dotyczących tego, w jaki sposób należy głosować. W wyniku tego na kartach odznaczano po kilku kandydatów, lub też oddawano puste arkusze.

Z danych Państwowej Komisji Wyborczej wynika, iż w województwie lubelskim, podczas niedzielnych wyborów parlamentarnych, 20 561 z oddanych przez mieszkańców głosów było nieważnych. Biorąc pod uwagę wszystkie karty, daje to ok. 1,8 proc. Postanowiliśmy sprawdzić, jakie były tego typu przyczyny i dlaczego, podczas liczenia głosów, tak duża liczba głosów została uznana za nieważne.

Jak nam wyjaśniał przewodniczący jednej z obwodowych komisji w pobliżu Lublina, przede wszystkim wielu wyborców nie stosowało się do wytycznych, dotyczących w jaki sposób należy oznaczyć wybranego przez siebie kandydata.

– Przepisy były proste. Prawidłowo oddany głos musiał zawierać dwie przecinające się linie w okienku obok nazwiska kandydata. Wyborca mógł też wskazać tylko jednego kandydata do Sejmu i tylko jednego do Senatu. Przy każdym stanowisku znajdowała się tego typu informacja. Było też zaznaczone, że kratki nie można przekreślić czy zamalować, ani też nanosić w niej innego znaku graficznego – wyjaśnia przewodniczący.

Tymczasem okazuje się, że aż 11 398 osób postawiło znaku „X” obok nazwiska dwóch lub większej liczby kandydatów z różnych list, kolejnych blisko 8 tys. osób oddało czyste karty, ponad tysiąc osób zagłosowało też na kandydatów z Komitetu Wyborczego Polska Liberalna-Strajk Przedsiębiorców, który to w ostatniej chwili wycofał się z wyborów. Często też pojawiały się zamiast „X” różnego rodzaju inne znaki.

Dodatkowo w 378 przypadkach głosy wyborców były nieważne z powodu niedopatrzenia członków komisji wyborczych. Chodzi o to, że każda karta do głosowania musiała być opatrzona dwiema pieczęciami. Pierwsza z nich, okręgowej komisji wyborczej, była nadrukowana, jednak drugą, każda z obwodowych komisji wyborczych musiała samodzielnie umieścić. Zdarzało się jednak, że np. z powodu pośpiechu, nie na każdej z nich została ona przystawiona. Kiedy wyborcy nie wychwycili tego typu sytuacji, a natrafiono na nią podczas liczenia głosów, karta była nieważna.

32 komentarze

  1. Ewidentnie ktoś w tym palce maczał z łopozycji

  2. Demokraci t oszuści , komuniści i faszyści

  3. Podejrzane te 20 tysięcy, wiadomo że PiS nie odda władzy dobrowolnie i trochę dodatkowych krzyżyków na głosach opozycji mogło zrobić różnicę.

Dodaj komentarz

Z kraju