Poniedziałek, 27 maja 202427/05/2024
690 680 960
690 680 960

Sygnał od Czytelniczki: „Ekologiczny absurd na cmentarzu”

Do naszej redakcji napisała Czytelniczka opisująca problemy związane z segregacją odpadów na cmentarzach, a raczej z jej brakiem. Jednocześnie zachęca do tego, aby prawidłowo segregować to, co zabieramy z grobów i wyrzucamy do śmieci. Należy również pamiętać o tym, że nie wszystko musi trafić do śmieci.

Mail od Czytelniczki

Proboszcz parafii P., podobnie jest w R. i być może nie tylko, zażyczyli sobie by śmieci zielone zabierać z cmentarza do domu. Podyktowane jest to tym, że ludzie nie segregują i w efekcie powstaje pryzma złożona z odpadów zielonych plus szkło, wianki i co kto jeszcze tam wrzuci. Taka mieszanka jest podobno nie do wywiezienia. Księża pomyśleli, że jak ludzie, to co zielone zabiorą do domu, nie będzie się tworzyć zmieszana pryzma. Wniosek z tego płynie taki, że skoro łatwiej pozbyć się kwiatka plastikowego niż żywego, to po co sobie utrudniać? Przez lata wszyscy nawołują, by nie zdobić grobów w plastik, ale skoro te wszystkie żywe wieńce, chryzantemy będę musiała potem zabrać do domu (mając do sprzątnięcia kilka grobów robi się niezła ilość) to lepiej zanieść sztuczną wiązankę, dłużej będzie zdobiła grób, a i potem zostanie na cmentarnym śmietniku, skąd bez problemu ktoś ją wywiezie na wysypisko. Rodzina, która jedzie z daleka tylko w odwiedziny wiedząc o takich praktykach porządkowych też przyniesie coś sztucznego, by nie robić problemu np. starszej babci. I gdzie w tym wszystkim miejsce na ekologię i dbanie o środowisko?

Inną sprawą jest to, w jaki sposób cmentarne śmieci segregować. Wianek, nawet żywy, zwykle wiązany jest drutem. By wyrzucić taką konstrukcję trzeba by go rozplątywać. O ile usunięcie z żywego podkładu wstążki, czy sztucznego kwiatka nie jest większym problemem, to już rozplątywanie podkładu łatwe nie jest. Więc mieszanka świerku i drutu trafia na kompost. A co z górą kwiatów po pogrzebie, przyczepką podjechać, by to do domu wywieźć? A w domu na spokojnie całą rodziną te podkłady rozplątywać i uschnięte margerytki wyciągać z „folijek”? Może to i jest jakiś sposób na zacieśnienie więzi rodzinnych i wspieranie żałobników.

Co zrobić z doniczkami zalewanymi betonem? Gdzie wrzucić gąbki florystyczne? A co ze zniczami glinianymi, przecież do szkła tego nie można? Ludzie przynoszą na cmentarz to co jest w sprzedaży, nikt nie myśli o tym, że pewnego dnia piękna dekoracja zamienia się w śmieci i coś trzeba z nią zrobić. I tu dochodzimy do punktu wyjścia, czyli noszenie tego co żywe i łatwo się kompostuje, ale ilu osobom ten „kompost” zechce się zabrać do domu – bo ksiądz tak każe? Patrząc na piętrzącą się górę śmieci na cmentarzu niewielu. Może jednak lepszy efekt dałoby namawianie ludzi do prawidłowej segregacji niż tworzenie zasad, których i tak nikt nie będzie przestrzegał. Tylko jak tych ludzi przekonać?

Takie o to myśli ekologiczna praktyczne zaprzątają moją głowę, przed Świętem Zmarłych. Ciekawi mnie, jak to jest rozwiązane w innych parafiach.

Czytelniczka 

Segregacja to obowiązek

Z roku na rok na wielu cmentarzach poprawia się sytuacja z segregowaniem odpadów, są jednak i takie, gdzie wszystko rzuca się na jedną pryzmę lub tylko oddziela niektóre frakcje od siebie. Jak wiadomo, plastiki i folie rozkładają się przez setki lat. Tutaj ważne jest, aby odpowiednie odpady, trafiały do odpowiednich pojemników. Choć segregacja odpadów to obowiązek również zarządców cmentarzy, można odnieść wrażenie, że niektórych to nie dotyczy.

Jak wyglądają miejsca składowania odpadów zależy również od samych odwiedzających cmentarze, którzy niejednokrotnie wyrzucają odpady z grobów, gdzie popadnie lub jak im wygodnie. Najczęściej mieszając różne frakcje ze sobą. Do jednego pojemnika w ten sposób trafia szkło, plastiki, metalowe elementy wieńców, czy sztuczne kwiaty. Sami zarządcy zwracają uwagę na to, że pomimo ustawienia odpowiednio oznaczonych pojemników, ludzie nie patrzą na oznaczenia i wrzucają śmieci jak popadnie. Jak nam przekazano na jednym z podlubelskich cmentarzy, trzeba ich pilnować jak przysłowiowe dzieci i na bieżąco zwracać uwagę na to, co i gdzie wyrzucają.

Jak segregować odpady na cmentarzach?

Ważne jest, aby śmieci zabierane z grobów trafiły do konkretnych pojemników, jeżeli oczywiści takie znajdują się na cmentarzu.

Znicze i opakowania

Często kupowane w opakowaniach zbiorczych, dlatego też folie i opakowania z tektury wrzucamy do żółtych koszy. Jeśli sprzątamy wypalone znicze, zadbajmy, aby metalowe wieczka i plastikowe podstawki oddzielić od szkła i wrzucić do żółtego. Niezabrudzone opakowanie szklane (również stłuczony znicz, ale bez zawartości) wrzucamy  do zielonego pojemnika. Plastikową obudowę z resztkami knota i wosku zawsze wrzucamy do zmieszanych odpadów. Podobnie postępujemy, gdy szklany znicz po wypaleniu zanieczyszczony jest resztkami wosku.

Kwiaty cięte i wiązanki z roślin oraz kwiaty w doniczkach,

Jeżeli kwiaty zwiędły, czy przekwitły wrzucamy do czarnych koszów na odpady zmieszane. Pamiętajmy, że ceramiczną doniczkę również wrzucamy do czarnego kosza. Natomiast opróżnioną plastikową doniczkę wrzucamy do żółtego pojemnika.

Wiązanki ze sztucznych kwiatów oraz wieńce ze sztucznych tworzyw

Wrzucamy do odpadów zmieszanych, czyli czarnego kosza. Wiązanki zrobione są zwykle z wielu różnych, integralnie związanych materiałów i odzysk z nich  surowców do powtórnego przerobu  jest utrudniony lub niemożliwy.

Pamiętajmy, że opróżnione opakowania po środkach czystości, detergentach wrzucamy do żółtych koszy. Natomiast plastikowe opakowania z zawartością wyrzucamy razem z odpadami zmieszanymi do czarnego kosza. Zanieczyszczone gąbki, ścierki czy zmywaki druciane po zakończonych porządkach wyrzucamy do koszy czarnych.

Elektronika/elektrośmieci

Odpady takie jak akumulatory z elektronicznych zniczy, czy zużyte baterie ze zniczy solarnych można oddać do PSZOK-u, czyli Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych. To bardzo ważne, ponieważ można potem ponownie użyć surowców, które się w nich znajdują.

Nie wszystko musi lądować do śmieci!

Należy pamiętać, że nie wszystko co zabieramy z grobów musi lądować w kontenerach na odpady. Warto szklane znicze wykorzystać raz jeszcze lub pozostawić je na specjalnych regałach, które pojawiają się coraz częściej przy cmentarzach. Wówczas ktoś, kto będzie miał ochotę, wykorzysta go raz jeszcze. Z kolei sztuczne kwiaty z wieńców, można wykorzystać do wykonania kolejnego wieńca, np. po wcześniejszym wyczyszczeniu sztucznych kwiatów. Niektóre z nich można np. uprać, aby nabrały dawnego blasku. Co ważne, każdego roku z cmentarzy odbierane są ogromne ilości odpadów. Z jednego takiego miejsca są to śmieci nawet o wadze nawet kilkuset ton. To od nas zależy, w jaki sposób będą one ponownie zagospodarowane.

Sygnał od Czytelniczki: „Ekologiczny absurd na cmentarzu”

(fot. lublin112.pl\grafika pultusk.pl)

 

19 komentarzy

  1. Zarządcy cmentarzy mają dużo kasy, a płacić nie lubią, taka to natura jak ich szefa. A ciemny lud słucha się i widać im to odpowiada.

  2. Ale po co wy te groby zaśmiecacie tym syfem? Na co trupom wasze kwiatki i świeczki? Po co to komu?

    • Popieram! Ale już w filmie „Miś” była na to odpowiedź. Jedno słowo na literę T: Tradycja to dąb, który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza! Tradycja naszych dziejów jest warownym murem.

    • Baranku bo wizisz my jesteśmy z cywilizacji, gdzie szanuje się osoby zmarłe a nie jak Ty jak zwierzątka, które zdychają. My kochaliśmy tych ludzi za życia w ten sposób okazujemy im miłość i wdzięczność, gdy oni leżą w grobie i czekają na pewne zmartchwywstanie ciała. Ty też kiedyś tam spoczniesz i będziesz czekał. Bo każdy powstanie z martwych. Tylko, że jedni pójdą na życie wiecznie a niewierzący obrażający Boga na wieczne potępienie i ogień, który nigdy nie zgaśnie. Teraz ci sobie naubliżają, porehoczą a i tak spotka ich to co skromnych wierzących w naszego Zbawiciela pana jezusa.

  3. A może by tak zanieść tylko jedną róże , pomodlić się do kogo tam kto chce czy nie chce i nie robić tego całego bałaganu i cyrku??

    • Dyrdymałkiewicz nijaki

      Można by zanieść jedną różę, zapalić jeden znicz, ale to nie w”świętej” Polsce, u nas trzeba szpanować, zarówno kosztownym nagrobkiem, jak i ilością zniczy i kwietów.
      Pan prezydent Duda wspomniałby chrześcijańskie korzenie wiary i kultury… Pamiętacie świętą Inkwizycję ?
      Im większy grzesznik tym większy stos szykowano do spalenia go.

  4. Ale to co się wyprawia na niektórych grobach to bardziej przypomina jakiś festiwal a nie dzień zaduszny.
    I te plastikowe Winki i znicze – wydaje się że można zrobić to nieco skromniej i ze smakiem.

  5. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chichot Losu

    Niektórzy bliscy zmarłych,a właściwie zdecydowana większość uważa, że jak np. postawią 20 zniczy i dobre naręcze kwiatów, to ich nieodżałowanej pamieci zmarły będzie na nich z uśmiechem „patrzył z góry”, a (podobnież dobry) Bóg zacznie szybciej skróci mu piekielne męki za to co za życia nawywijał.
    Co innego jak na jego grobie stanie 1-3 znicze i jeden syboliczny kwiatek, ten będzie smażył się w piekle 300 tysięcy lat dłużej.
    Niektórzy też, żeby znicze lepiej się paliły domagają się od cołaskabiorców, „poświęcenia” (tak np. dzieje się na naszym „flagowym” cmentarzu, na Majdanku.

  6. O proszę ekolożka jak Spurek albo Greta ile Putinek dał wam kaski? Tacy to tylko protestują i kasę biorą, a robić się nie chce bo robota jest dla niewolników systemu co nie?

  7. „. Choć segregacja odpadów to obowiązek również zarządców cmentarzy, można odnieść wrażenie, że niektórych to nie dotyczy.” to jaka cholerę sie budują sortownie?

  8. Hahaha, i co roku jest to samo. Gawiedź z wypiekami na twarzach i wytrzeszczem oczu wali na te cmentarze jakby np w lecie nie mogli wianków położyć i świczek zapalić. Nie, tylko w jeden dzień wszyscy muszą iść i jechać przeklinając brak miejsca do zaparkowania, ścisk i tłok. Za to policja się obłowi bo akcja znicz przez cały tydzień potrwa. Jedynym plusem to dnia jest wolne od roboty.

    • Dobrze, ze wśród ogólnej drożyzny i znicze też podwoiły swoje ceny, zamiast 20 zniczy na baniak zmarłego, postawią mu 3-5… i też będzie dobrze.
      Smogu też mniej…

  9. Pan Cieć z Alei Lubartowskich w Mieście Inspiracji

    Dwa lata temu 1 listopada w ocy wracałem samlotem ze Szkocji i widząc łunę świteł pytam stewardessy: „Tam to w dole to światła Londyu ?”
    – Nie to cmentarz na Majdanku” – odpowiedziała