Środa, 24 kwietnia 202424/04/2024
690 680 960
690 680 960

Stop Bezprawiu przed lubelskim skansenem. Pikietowali w obronie zwolnionych pracowników (zdjęcia)

W niedzielę, w samo południe, przed Muzeum Wsi Lubelskiej odbyła się pikieta NSZZ „Solidarność”. Członkowie zgrupowania, jak też szereg pracowników lubelskiego skansenu postanowiło stanąć w obronie trójki swoich zwolnionych kolegów. To kolejny etap trwającego od dłuższego czasu konfliktu między dyrekcją a częścią z zatrudnionych w placówce osób.

Uczestnicy stanęli przed wejściem do Muzeum z plakatami: „Stop bezprawiu” i „Ciężka praca – godna płaca”. Jak podkreślali, w ten sposób postanowili wyrazić sprzeciw wobec postępowania dyrektor Muzeum Wsi Lubelskiej, która w rażący sposób miała naruszyć przepisy prawa pracy wypowiadając stosunki pracy pracownikom podlegającym szczególnej ochronie. Tłumaczą, że kierująca skansenem Bogna Bender-Motyka ma mieć również wiele więcej na sumieniu.

Przypomnijmy, szefowa skansenu objęła swoje stanowisko w marcu 2019, zaraz po przejęciu przez PiS władzy na szczeblach województwa. Bez przeprowadzenia konkursu powierzono jej posadę dyrektora na okres pięciu lat. Wcześniej kilkukrotnie startowała ona w wyborach do sejmiku województwa a nawet Sejmu, jednak z mizernym skutkiem. Zanim została dyrektorem placówki, pracowała w lubelskim oddziale TVP.

Niedługo potem pojawiły się pierwsze skargi ze strony załogi Muzeum. Nowej szefowej zaczęto zarzucać brak merytorycznej wiedzy w zakresie, którym zajmuje się skansen. Pomimo tego, jak wskazywali pracownicy, podejmować miała ważne decyzje, nie zwracając uwagi na uwagi zgłaszane przez doświadczoną w tych sprawach załogę. Do tego doszły zarzuty o stosowanie mobbingu.

Jednak burza rozpoczęła się w grudniu ub. roku, kiedy to decyzją dyrektor placówki, zwolniona została część załogi. Pracę stracili: główny konserwator, dwoje kustoszów odpowiedzialnych za większość muzealnych ekspozycji oraz adiunkt. Oficjalnie powodem wypowiedzenia umowy miała być redukcja etatów z uwagi na względy finansowe, jednak pracownicy wskazywali jednoznacznie, że placówka osiąga dobre wyniki, natomiast pozbyto się osób, które nie obawiały się głośno wyrażać swojego zdania na temat tego, co się dzieje w skansenie za rządów nowej szefowej, a więc „niewygodnych”. Kolejna sprawa to fakt, iż zwolniono osoby z dużym dorobkiem zawodowym i naukowym.

– Osoby, które zostały zwolnione z pracy to ludzie z ogromną, interdyscyplinarną, specjalistyczną wiedzą, realizujący swoje zadania z pasją. Są to właśnie twórcy tej przestrzeni muzealnej, kustosze i konserwator zabytków. Należą oni do ścisłego grona najlepszych specjalistów w swoich dziedzinach, nie tylko w samym Muzeum Wsi Lubelskiej, ale także poza nim, w środowisku polskich i europejskich muzeów skansenowskich, w instytucjach kultury i uczelniach wyższych. Osoby te są również autorytetami dla młodszych kolegów. Inspirują swoją kreatywnością, dają gwarancję jakości i stoją na jej straży – wskazywała wtedy załoga.

Związkowcy zapowiadają, że o sytuacji w lubelskim skansenie będą interweniować również w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

(fot. NSZZ „Solidarność”)

32 komentarze

  1. A to jest wręcz odwrotnie gdyż Ci którzy popierają lewicę chcą się pozbyć rządzących i cały czas rzucają im kłody pod nogi

Z kraju