Ruszył proces po krwawej strzelaninie w Niemcach. Padło co najmniej 20 strzałów, na ławie oskarżonych pięć osób
17:46 06-07-2026 | Autor: redakcja
W poniedziałek, 6 lipca, przed Sądem Okręgowym w Lublinie rozpoczął się proces w sprawie strzelaniny, do której doszło w kwietniu 2025 roku w miejscowości Niemce. Na ławie oskarżonych zasiadło pięciu mężczyzn, przy czym nie są to wszyscy uczestnicy tej krwawej konfrontacji zwaśnionych ze sobą grup. Pomimo intensywnych działań śledczych niektórym udało się uciec przed wymiarem sprawiedliwości.
Jak przypomniał prokurator, wszystko zaczęło się, kiedy przed jeden z lokali gastronomicznych podjechało kilkoma samochodami kilku mężczyzn. Wybili szyby w zaparkowanych autach, a w stronę kolejnego pojazdu rzucili butelkę z płynem zapalającym. Napastnicy byli uzbrojeni m.in. w maczety. Z kolei samochody marek Opel, Skoda i BMW, które zostały zniszczone, należały do właścicieli lokalu.
– Uczestnicy zajścia działali z góry powziętym zamiarem udziału w niebezpiecznej konfrontacji. Bójka miała charakter chuligański, a jej uczestnicy publicznie demonstrowali rażące lekceważenie prawa i bezpieczeństwa innych osób – ujął prokurator w akcie oskarżenia.
W trakcie śledztwa ustalono bowiem, że w pizzerii przebywała kolejna grupa mężczyzn, którzy byli przygotowani na przyjazd napastników. Uzbrojeni w broń palną i mający na sobie kamizelki kuloodporne, widząc zwaśnioną grupę, od razu ruszyli do ataku. Wówczas rozpoczęła się regularna bójka. Używano podczas niej niebezpiecznych narzędzi w postaci noży, maczet, kijów golfowych oraz młotków. W pewnym momencie Marcin S. oraz Arkadiusz M. użyli wyposażonego w tłumik pistoletu sportowego Smith & Wesson, oddając co najmniej 20 strzałów w kierunku innych uczestników bójki.
Skutki starcia okazały się bardzo poważne. Emil Ł. doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci rany postrzałowej brzucha. Obrażenia były na tyle rozległe, że konieczne było usunięcie rozkawałkowanej lewej nerki. Prokuratura wskazuje, że obrażenia realnie zagrażały jego życiu. Ranny został również drugi uczestnik zajścia – Kamil N., który doznał postrzałów uda i nadgarstka.
Przed sądem Marcinowi S. oraz Arkadiuszowi M. zarzucono udział w bójce z użyciem broni palnej i innych niebezpiecznych przedmiotów, której skutkiem było spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Robert S. odpowiada za udział w bójce o charakterze chuligańskim z użyciem niebezpiecznych narzędzi oraz nielegalne posiadanie broni i amunicji.
Emil Ł. odpowiada za udział w bójce połączonej z umyślnym niszczeniem mienia, zaś Daniel K. – za nielegalne posiadanie broni palnej i amunicji bez wymaganego zezwolenia. W przypadku Roberta S. oraz Emila Ł. zarzucane im czyny miały zostać popełnione w warunkach recydywy.
Podobnie jak podczas śledztwa, mężczyźni nie zdecydowali się na składanie szczegółowych wyjaśnień. Nie przyznali się również do winy. Grozi im nawet do 20 lat pozbawienia wolności. Na kolejnej rozprawie mają być przesłuchiwani świadkowie.
Parodia i wstyd, że policja nie wiedziała do czego są zdolni.
Poza tym dlaczego twarze są zamazane. Powinna byc pełna publikacja danych. Miejsca zamieszkania, wiek, imie, nazwisko, pseudonim, historia, dane o rodzinie, legalnie prowadzone biznes.
Dodatkowo policja powinna zaczać bardziej internetować się agresorami na drogach. bardzo często są to osoby zdolne do zaatakowania innych kierowców i ich rodzin. JAk zaczniecie walke z takimi sytuacjami to i takich bandziorów się pozbędziecie.
Chyba się was nikt nie boi dlatego do czegoś takieo doszło
hehehehe,
wiejskie głupki w kowbojów sie zabawili :D:D