Czwartek, 23 maja 202423/05/2024
690 680 960
690 680 960

Rolnicy zablokują drogi i przejścia graniczne w całym kraju. „To wina rządu i Brukseli”

Rolnicy ogłosili strajk generalny. Zapowiadają, że w przyszłym tygodniu zablokowane zostaną drogi i przejścia graniczne. Jednocześnie apelują do społeczeństwa o wyrozumiałość.

Organizacje rolnicze zapowiadają na przyszły tydzień kolejną akcję protestacyjną. Jak wskazują, będzie to strajk generalny spowodowany brakiem skutecznych działań mających na celu rozwiązanie problemów, jakie trapią polskie rolnictwo. Całość ma się rozpocząć w piątek 9 lutego o godz. 10:00. Na początek zablokowane zostaną wszystkie polsko-ukraińskie przejścia graniczne a także główne drogi w poszczególnych województwach. Mowa jest nawet o blokowaniu tras szybkiego ruchu w tym autostrad.

Jak wskazują przedstawiciele NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, cierpliwość się wyczerpała. Stanowisko Brukseli z ostatniego dnia stycznia 2024 roku jest dla całej społeczności rolniczej nie do przyjęcia. Dodatkowo, bierność władz Polski i deklaracje współpracy z Komisją Europejską oraz zapowiedzi respektowania wszystkich decyzji Komisji Europejskiej w sprawie importu płodów rolnych i artykułów spożywczych z Ukrainy nie pozostawiają innego wyboru.

– Nie ma zgody na wdrażanie „Europejskiego Zielonego Ładu”, unijnej strategii „od pola do stołu” i Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej w proponowanym kształcie. Rząd Polski, musi mieć jasny plan dla produkcji rolnej, opłacalności produkcji, odbudowy polskiego przetwórstwa i polskiego handlu. O to będziemy walczyć aż do skutku. Polskie, rodzinne gospodarstwa rolne są podstawą bezpieczeństwa żywnościowego kraju. Zdrowa polska żywność, którą produkuje polski rolnik to podstawa do wyżywienia i zdrowia obywateli Rzeczypospolitej Polskiej – czytamy w oświadczeniu.

Na razie zadeklarowano, iż blokada dróg ma potrwać dwa dni. W przypadku przejść granicznych, nie określono jak długo potrwa akcja. Jak nam przekazano, niewykluczone, że ogólnie protesty mogą być prowadzone dłużej. Wszystko dlatego, że rolnicy podkreślają o swojej desperacji w walce o przywrócenie normalnych warunków działalności. W innym przypadku oznacza to dla nich koniec.

– Prosimy rodaków o wyrozumiałość i świadomość sytuacji w jakiej wszyscy się znaleźliśmy. Walczymy o nasze wspólne dobro, jakim jest uchronienie przed upadkiem i bankructwem polskich rodzinnych, niejednokrotnie wielopokoleniowych gospodarstw rolnych. W ramach możliwości, prosimy o unikanie podróży w każdorazowo wymienionych obszarach dodaje NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.

Na razie nie zostały jeszcze określone miejsca, w których powstaną blokady. W najbliższych dniach zajmować się tym będą regionalni koordynatorzy akcji.

Przypomnijmy, 24 stycznia rolnicy zorganizowali protesty w ponad 200 miejscach w całym kraju w tym w kilkunastu lokalizacjach na Lubelszczyźnie. Wówczas zaznaczali, że jest to dopiero początek ich walki o lepsze jutro. Podkreślali jednocześnie, iż akcja ma na celu nie tylko zamanifestowanie problemów, a także ostrzeżenie rządzących, iż rolnicy potrafią się zorganizować a następnym razem mogą też zablokować drogi w kilkuset miejscach kraju jednocześnie.

107 komentarzy

  1. Patrząc na komentarze jest mi totalnie wstyd za nasze społeczeństwo. Na zachodzie Europy ludzie wspierają rolników i sami widzą problem w chorych działaniach unii i pseudo wspieraniem Ukrainy. Jesteśmy narodem tak głupim i skłóconym jakim nie byliśmy nigdy. Rolnicy nawet ostatnio wspierali transportowców na granicy, a w komentarzach jad nienawiści z ich strony. Każdy pracuje na tyle na ile ma. Trzeba znać realia żeby się wypowiadać na określony temat , a ja widzę tylko nieuzasadnioną zazdrość. O co? O pracę? Jeden wielki WSTYD. Ludzie. Pomyślcie. Na naszym skłóceniu korzystają ci którym na tym zależy. Tylko my sami możemy sobie pomóc, bo żaden polityk z żadnej partii nam nie pomoże.

    • Byli pracownicy ursusa

      Nam też smutno, za wszyscy kupowali nie krajowe ,a obce.

      • Kupowali, tylko politycy zmarnowali Ursusa. Brak modernizacji, głupie decyzję przy produkcji, i mamy to co mamy. Czemu odlewnia Ursusa upadła? Przez politycznych sprzedawczyków. To samo z bizonem i innymi markami. Jakoś prywatne firmy radzą sobie świetnie, j to nie tylko na polskim rynku.

    • Rolnik jak górnik

      Dobra sklej już wiejski filozofie. Nabijać sobie kasę na rodakach a potem zrzucaj winę na unie. Jk nie wytrzymujesz konkurencji, to idź na etat.

      • Jakiej konkurencji? Konkurować to możemy z zachodem który ma podobne koszty i podobne normy przy produkcji jak polscy rolnicy. Ukraińcy mają bez porównania niższe koszty produkcji, i leją co popadnie. W nosie mają wszelkie normy i restrykcje, ale skoro macie takie myślenie to winszuje. Ja akurat pracuję na etacie, ale w branży powiązanej z rolnictwem, i w przeciwieństwie do takich jak wy dobrze wiem jak to wygląda od środka. Na etacie jest znacznie lżej, ale takim jak wy ciężko to wytłumaczyć

  2. Jeżeli tak jest im źle proszę o Pit VAT i ZUS dla rolnictwa jak dla normalnego przedsiębiorcy.

    • Nie ma najmniejszego problemu. Duża część rolników prowadzi także działalność gospodarczą. Tylko wtedy proszę o takie świadczenia, odliczenia od podatku , wrzucanie zakupów do kosztów jakie mają przedsiębiorcy. Wam się tylko wydaje że w rolnictwie jest tak kolorowo. To że część mieszkańców wsi jest zarejestrowana jako rolnicy i nic nie płaca, nie oznacza że nimi są. 80% z nich to tak naprawdę ukryte bezrobocie które ziemię ma tylko na papierze – i oni faktycznie nie produkują i nie chcieliby rozliczać się tak jak przedsiębiorstwa

  3. Dziewczyny z Ukrainy są lepsze niż polki i tak samo jest z żywnością. Rynek zweryfikował.

Dodaj komentarz