Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Rolnicy zablokują drogi i przejścia graniczne w całym kraju. „To wina rządu i Brukseli”

Rolnicy ogłosili strajk generalny. Zapowiadają, że w przyszłym tygodniu zablokowane zostaną drogi i przejścia graniczne. Jednocześnie apelują do społeczeństwa o wyrozumiałość.

fot. lublin112.pl

Organizacje rolnicze zapowiadają na przyszły tydzień kolejną akcję protestacyjną. Jak wskazują, będzie to strajk generalny spowodowany brakiem skutecznych działań mających na celu rozwiązanie problemów, jakie trapią polskie rolnictwo. Całość ma się rozpocząć w piątek 9 lutego o godz. 10:00. Na początek zablokowane zostaną wszystkie polsko-ukraińskie przejścia graniczne a także główne drogi w poszczególnych województwach. Mowa jest nawet o blokowaniu tras szybkiego ruchu w tym autostrad.

Jak wskazują przedstawiciele NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, cierpliwość się wyczerpała. Stanowisko Brukseli z ostatniego dnia stycznia 2024 roku jest dla całej społeczności rolniczej nie do przyjęcia. Dodatkowo, bierność władz Polski i deklaracje współpracy z Komisją Europejską oraz zapowiedzi respektowania wszystkich decyzji Komisji Europejskiej w sprawie importu płodów rolnych i artykułów spożywczych z Ukrainy nie pozostawiają innego wyboru.

– Nie ma zgody na wdrażanie „Europejskiego Zielonego Ładu”, unijnej strategii „od pola do stołu” i Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej w proponowanym kształcie. Rząd Polski, musi mieć jasny plan dla produkcji rolnej, opłacalności produkcji, odbudowy polskiego przetwórstwa i polskiego handlu. O to będziemy walczyć aż do skutku. Polskie, rodzinne gospodarstwa rolne są podstawą bezpieczeństwa żywnościowego kraju. Zdrowa polska żywność, którą produkuje polski rolnik to podstawa do wyżywienia i zdrowia obywateli Rzeczypospolitej Polskiej – czytamy w oświadczeniu.

Na razie zadeklarowano, iż blokada dróg ma potrwać dwa dni. W przypadku przejść granicznych, nie określono jak długo potrwa akcja. Jak nam przekazano, niewykluczone, że ogólnie protesty mogą być prowadzone dłużej. Wszystko dlatego, że rolnicy podkreślają o swojej desperacji w walce o przywrócenie normalnych warunków działalności. W innym przypadku oznacza to dla nich koniec.

– Prosimy rodaków o wyrozumiałość i świadomość sytuacji w jakiej wszyscy się znaleźliśmy. Walczymy o nasze wspólne dobro, jakim jest uchronienie przed upadkiem i bankructwem polskich rodzinnych, niejednokrotnie wielopokoleniowych gospodarstw rolnych. W ramach możliwości, prosimy o unikanie podróży w każdorazowo wymienionych obszarach dodaje NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.

Na razie nie zostały jeszcze określone miejsca, w których powstaną blokady. W najbliższych dniach zajmować się tym będą regionalni koordynatorzy akcji.

Przypomnijmy, 24 stycznia rolnicy zorganizowali protesty w ponad 200 miejscach w całym kraju w tym w kilkunastu lokalizacjach na Lubelszczyźnie. Wówczas zaznaczali, że jest to dopiero początek ich walki o lepsze jutro. Podkreślali jednocześnie, iż akcja ma na celu nie tylko zamanifestowanie problemów, a także ostrzeżenie rządzących, iż rolnicy potrafią się zorganizować a następnym razem mogą też zablokować drogi w kilkuset miejscach kraju jednocześnie.

107 komentarzy

  1. born
    Odpowiedz

    Zamiast blokować instytucje państwowe, sejm, senat albo całą głupią warszawkę która wybrała tych brukselskich pachołków postanowili utrudnić życie ludziom którym brukselskie świnie gotują taki sam los. Brawo, popisaliście się chomąta.

  2. jahira
    Odpowiedz

    ,,Rząd Polski, musi mieć jasny plan” i ma – ***** Polaków

  3. Tak.
    Odpowiedz

    I dobrze. Pozwolenie na import bezcłowy towarów z UA jest niszczeniem rodzimego rynku. Przypatrzcie się kto zarobi najwięcej na takim imporcie. Oczywiście że duże zachodnie koncerny ,które nawet rolników ze swojego kraju mają gdzieś. Ty rolniku z Polski,Niemiec, Czech czy innego kraju UE stosuj normy , nie używaj w nadmiarze chemii do produkcji za to koncerny na Ukrainie jadą po bandzie, produkując coś zżywnosciopodobnego bo żywnością tego nazwać nie można. I wszyscy malkontenci ,zadajcie sobie pytanie czy wolicie jeść 300g dobrego produktu czy kilogram syfu za te same pieniądze. Jest mądre powiedzenie ,że to co zaoszczędzisz teraz na jedzeniu to wydasz w przyszłości na lekarza.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy