Prezydent Puław trafi za kratki, sam zgłosi się do zakładu karnego „Bezduszne, kalekie prawo, które uderza wprost w dzieci”
16:46 31-03-2025 | Autor: redakcja
Za tydzień, a dokładnie w poniedziałek, 7 kwietnia, prezydent miasta Puławy ma się zgłosić do Zakładu Karnego w Opolu Lubelskim. Paweł Maj zadeklarował już, że to uczyni i odbędzie karę pięciu dni aresztu. Zapewnia, iż miasto nie będzie płaciło grzywny za to, że dzieci mogą ćwiczyć na przyszkolnym boisku, gdyż byłoby to „usankcjonowanie niesprawiedliwości„. Dlatego też wybrał pobyt za kratkami.
Cała sprawa dotyczy trwającego od 2018 roku konfliktu dotyczącego boiska Orlik przy Szkole Podstawowej nr 4 im. Mikołaja Kopernika w Puławach. Mieszkające na os. Włostowice małżeństwo pozwało miasto za zbyt silne oddziaływanie obiektu sportowego na ich nieruchomości. Osoby te wskazały, iż cenią sobie ciszę i spokój, tymczasem rozgrywane na boisku mecze i trwające do późnych godzin wieczornych treningi generują hałas. Zarzuty dotyczyły też działania oświetlenia boiska.
Sprawą zajął się Sąd Rejonowy w Puławach, który uznał zasadność skargi mieszkańców. Miasto się odwołało, jednak Sąd Okręgowy w Lublinie podtrzymał orzeczenie. Zakazał też korzystania z boiska osobom, które nie są uczniami szkoły, zezwolił jedynie na organizowanie zawodów sportowych, w których udział biorą drużyny placówki rywalizujące z innymi osobami bądź klubami sportowymi. Jakby tego było mało, zakaz dotyczył też korzystania z systemu oświetlenia z uwagi na zbyt silną emisję światła.
Miasto kolejny raz zaprotestowało nie akceptując bezterminowego ograniczenia korzystania z boisk. Jak wskazywali urzędnicy, decyzja ta oznacza dużą stratę dla lokalnej społeczności. Jednak podjęto działania, żeby przywrócić możliwość korzystania z boisk na poprzednich zasadach. We wrześniu 2020 roku zlecono profesjonalnej firmie posiadającej akredytację w zakresie pomiarów hałasu, wykonanie ekspertyzy akustycznej dotyczącej ustalenia poziomu hałasu oraz wskazania działań i czynności, jakie należy podjąć w celu ograniczeniu jego emisji. Następnie zlecono zaprojektowanie i budowę ekranów akustycznych.
Jak się okazało, nic to nie dało, gdyż ekrany również nie spodobały się mieszkańcom. Do sądu skierowany został bowiem wnioskiem o wszczęcie postępowania egzekucyjnego i wymierzenie miastu grzywny w wysokości 15 tys. zł za nieprzestrzeganie zakazów gry w piłkę. Został on oddalony przez puławski sąd, jednak wpłynęło odwołanie i sprawą zajął się Sąd Okręgowy w Lublinie prawomocnie nakładając na Miasto Puławy grzywnę.
Po ogłoszeniu wyroku prezydent Puław ogłosił, że urząd nie wykona orzeczenia sądu. Sam wyrok określił mianem absurdalnego, bezdusznego i bezsensownego. Dlatego też grzywna została zamieniona na karę aresztu wobec osoby uprawnionej do reprezentowania miasta, w tym przypadku prezydenta.
– Bezduszne, kalekie prawo, które uderza wprost w dzieci. Przez lata ciągną się wyroki, które są absurdem. Moja odsiadka to symbol. Świadomy wybór. Miasto mogło zapłacić 5000 zł i sprawa przeszłaby bez echa. Ale wtedy nikt by o tym nie usłyszał, a niesprawiedliwość trwałaby dalej. Wierzę, że mój gest otworzy oczy decydentom i zmobilizuje ich do zmian. Bo dzieci powinny mieć prawo do sportu i wypoczynku bez przeszkód – mówi Paweł Maj.
Prezydent Maj dodaje, że to co wydarzyło się w Puławach może stać się problemem w całej Polsce. Zwłaszcza, że w kraju mamy 2700 Orlików. Jeśli nic się nie zmieni, każda miejscowość może stanąć przed podobną sytuacją. Zaznaczył jednocześnie, że samorządy nie będą przecież budować boisk w lasach czy na odludziu, bo komuś przeszkadzają dzieci. A te nie mogą czekać latami, aż sądy pozwolą im normalnie grać i korzystać z obiektów, które przecież powstały dla nich.
Masakra, co za kretyni. Najlepiej zabronić dzieciom i młodzieży grać w piłkę a później narzekać, jaka ta młodzież zła, że tylko przed komputerami i smartfonami siedzą.
Opiekunowie tych dzieci powinni wynająć grupę meneli,najlepiej bezdomnych,bo tacy mają gdzieś interwencję policji i zasponsorować im imprezkę 24/7 pod oknami wrażliwców. Ciekawe po jakim czasie sami by prosili o powrót dzieci na boisko.
POlskie sądy bezduszne dla dzieci pobłażliwe dla bandytów i pijanych kierowców.
No tak, Cybę z dożywociem już wypuścili i o mało nie zrobił krzywdy kolejnej osobie.
Panie Prezydencie! Szacun za stanowczość i odwagę!
Mam pytanie , może ktoś wie : co było pierwsze chałupa czy boisko ?
„Chałupa” pojawiła się tam w dziwny sposób… Stoi na dawnym polu, które w 1979 lub 1980 r. nie zostało wywłaszczone na działki pracownicze. Szkoła już istniała, było boisko. Głupczyńscy, bo tak chyba nazywają się „pieniacze”, weszli w posiadanie tego pola i części terenu działek, które zostały zlikwidowane. IM przeszkadza WSZYSTKO! Dlaczego miasto nie sprawdziło, w jaki sposób oni pozyskali teren pod budowę domu? Dlaczego część działek graniczących z ich działką została zlikwidowana? Warto przyjrzeć się tej sprawie.
Pierwszy był plan zagospodarowania przestrzennego… Na 30 lat do przodu…
Widziały gały co brały
No właśnie. Jakim prawem!? zlikwidowano około 20-letnie działki ROD, których teren stał się własnością tych „państwa”? Skąd mieli informację o potencjalnych „wadach prawnych” tego terenu? Być może „urban-legend”… Kiedy „pieniacze” wyprowadzili się z poprzedniego miejsca zamieszkania, sąsiedzi zamówili mszę dziękczynną.
Kluczową sprawą jest ustalenie co było wcześniej-dom czy boisko.
Mam nadzieje, ze te pały co pozywają miasto czytaja komentarze WIADOMO CO WAM GDZIE. CHOCIAZ STARA PEWNIE LUBI.
Polskie sądy w całej okazałości. Paranoja.
Patologia – polskie sądy są pobłażliwe wobec bandytów, a zwykłych ludzi zadręczają.
i teraz dzieci juz beda grały po wiezieniu czy tez nie?