Poniedziałek, 29 czerwca 202629/06/2026
690 680 960
690 680 960

Pracownica alarmuje o 34 stopniach w placówce ZUS. Zakład wyjaśnia, jakie działania podjął

Jedna z pracownic Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zwróciła uwagę na trudne warunki pracy podczas upałów. Według jej relacji temperatura w pomieszczeniach miała wynosić 34°C. ZUS odpowiada, że podejmuje działania poprawiające komfort pracowników, w tym skraca czas pracy, zapewnia wodę, wentylatory i stopniowo rozbudowuje klimatyzację.

Pracownica ZUS: „Praca w takich warunkach stanowi poważne zagrożenie”

Do redakcji napisała jedna z pracownic Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, prosząc o nagłośnienie sprawy warunków pracy w jednej z placówek. Nie wskazała jednak w której, chciała pozostać anonimowa. Jak przekazała, problem dotyczy bardzo wysokich temperatur w pomieszczeniach biurowych.

— Zwracam się z uprzejmą prośbą o nagłośnienie sytuacji dotyczącej warunków pracy w jednej z placówek ZUS. Dzisiaj o godzinie 9:30 temperatura w pomieszczeniach pracy wynosiła 34°C. Praca w takich warunkach stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia pracowników i znacząco utrudnia wykonywanie obowiązków służbowych — napisała pracownica.

Z jej relacji wynika, że mimo wysokich temperatur osoby zatrudnione w placówce nadal wykonują swoje obowiązki. Autorka wiadomości zwróciła uwagę na obawy związane z bezpieczeństwem i higieną pracy.

— Mimo wysokich temperatur pracownicy są zobowiązani do dalszej pracy, co budzi uzasadnione obawy o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa i higieny pracy — podkreśliła.

„Nie jest to sytuacja jednorazowa”

Pracownica zaznaczyła, że problem ma charakter powtarzalny i pojawia się każdego roku w okresie letnim. W jej ocenie dotychczasowe działania nie doprowadziły do skutecznego rozwiązania sprawy.

— Chciałbym podkreślić, że nie jest to sytuacja jednorazowa. Problem z nadmiernie wysoką temperaturą w pomieszczeniach pracy powtarza się każdego roku w okresie letnim. Mimo regularnego występowania tego problemu nie zostały wprowadzone skuteczne rozwiązania zapewniające pracownikom bezpieczne warunki pracy — napisała.

Autorka wiadomości liczy, że nagłośnienie sprawy, wpłynie na poprawę warunków pracy.

— Mam jednak nadzieję, że samo nagłośnienie problemu przyczyni się do podjęcia działań, które zapewnią pracownikom odpowiednie warunki pracy. Z góry dziękuję za zainteresowanie sprawą i liczę na Państwa pomoc — dodała.

ZUS odpowiada: skrócono czas pracy o dwie godziny

Do sprawy odniosła się Małgorzata Korba, regionalny rzecznik ZUS w województwie lubelskim. Jak przekazała, Zakład podejmuje działania, które mają ograniczać uciążliwość pracy podczas upałów.

— Robimy co w naszej mocy, by warunki pracy w czasie upałów były w Zakładzie jak najmniej dotkliwe. Obecnie w polskim prawie nie istnieje przepis, który określałby maksymalną temperaturę, w której można pracować, ale Zakład podejmuje wiele działań, by zwiększyć komfort pracowników w takie dni jak dziś — poinformowała Małgorzata Korba.

Rzecznik wyjaśniła, że pracownicy Oddziału ZUS w Lublinie oraz jednostek terenowych korzystają z ruchomego czasu pracy. Mogą rozpoczynać obowiązki od godziny 6:00, gdy temperatury są niższe.

— W dni, gdy na stanowiskach pracy temperatura jest wysoka, dyrektor Oddziału podejmuje decyzję o skróceniu dobowej normy czasu pracy. Dziś pomieszczenia po bardzo upalnym i słonecznym weekendzie są wyjątkowo nagrzane, dlatego skróciliśmy czas pracy o dwie godziny — przekazała rzecznik.

Klimatyzacja, wentylatory i woda dla pracowników

ZUS zapewnia, że w pomieszczeniach obsługi klientów oraz w biurach, w których warunki termiczne są najtrudniejsze, dostępna jest klimatyzacja. Jak informuje instytucja, w Oddziale ZUS w Lublinie znajduje się ponad 200 klimatyzatorów.

— W tej chwili w pełni objęte systemami schładzania są placówki ZUS w Lubartowie, Łukowie, Rykach, Łęcznej, Parczewie, Opolu Lubelskim i punkt informacyjny w Międzyrzecu Podlaskim. Z roku na rok zwiększamy liczbę pomieszczeń, w których jest klimatyzacja. W najbliższych latach takie inwestycje planujemy w Lublinie i Puławach — wskazała Małgorzata Korba.

Tam, gdzie klimatyzacji jeszcze nie ma, placówki mają być wyposażane w wentylatory. Według informacji ZUS w całym Oddziale jest ich obecnie 861. W biurach zamontowano także wertykale, rolety i żaluzje. Pracownicy mają również zapewniony stały dostęp do chłodnej wody pitnej.

Pomiary temperatury i wewnętrzne wytyczne

ZUS podkreśla, że w czasie upałów temperatury w pomieszczeniach są monitorowane przez służby BHP. Ma to umożliwić szybkie podejmowanie decyzji dotyczących organizacji pracy.

— W upalne dni nasze służby BHP monitorują temperatury w pomieszczeniach. Weryfikują część pomieszczeń, by jak najszybciej uzyskać informacje potrzebne do podjęcia decyzji o czasie pracy. Dzisiejsze pomiary około godziny 10:00 wskazały maksymalną temperaturę na poziomie 33 stopni — poinformowała rzecznik.

Jak dodała Małgorzata Korba, opisane rozwiązania wynikają z wewnętrznych, centralnych wytycznych Zakładu.

Sprawa pokazuje, że wysokie temperatury w miejscu pracy pozostają poważnym wyzwaniem organizacyjnym, szczególnie w budynkach, które nie są jeszcze w pełni objęte systemami chłodzenia. Pracownicy oczekują skutecznych i trwałych rozwiązań, natomiast ZUS deklaruje, że stopniowo rozbudowuje infrastrukturę i reaguje na bieżące warunki pogodowe.

— Klientów przyjmujemy dziś w standardowych godzinach (w poniedziałki do 17:00). Sale obsługi klientów są klimatyzowane – dodaje przedstawicielka ZUS.

Co na to przepisy?

Co ważne, w polskim prawie pracy nie ma obecnie ogólnego przepisu, który wskazywałby jedną maksymalną temperaturę, po przekroczeniu której każdy pracownik nie może już pracować. Przepisy określają przede wszystkim temperatury minimalne: zasadniczo co najmniej 14°C w pomieszczeniach pracy, a przy lekkiej pracy fizycznej i pracy biurowej co najmniej 18°C.

Nie oznacza to jednak, że pracodawca może ignorować upał. Ma obowiązek organizować pracę w sposób bezpieczny i higieniczny, ograniczać uciążliwość pracy w wysokiej temperaturze oraz zapewnić napoje, gdy temperatura przekracza określone poziomy — m.in. przy pracy na zewnątrz powyżej 25°C oraz w pomieszczeniach powyżej 28°C.

Jest też ważny wyjątek: pracownicy młodociani nie mogą pracować w pomieszczeniach, w których temperatura przekracza 30°C przy wilgotności względnej powyżej 65%.

Zgodnie z przepisami prawa pracy, pracodawca może w upalne dni wprowadzić dodatkowe przerwy albo pozwolić pracownikowi na wcześniejsze wyjście z pracy. Warto przy tym pamiętać, że zależy to wyłącznie od dobrej woli pracodawcy. Jednocześnie nie może to powodować obniżenia wynagrodzenia pracownika. W ostatnich latach rośnie popularność oferowanych przez niektórych pracodawców tzw. przerw regeneracyjnych w pokojach relaksu.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, pracodawca ma obowiązek organizowania pracy w sposób zmniejszający jej uciążliwość. Dotyczy to także pracy wykonywanej w trakcie upałów. Warto widzieć, że największą efektywność i wydajność pracy osiąga się przy temperaturze w granicach 17-20 stopni.

Źródło: mail od Czytelniczki\odpowiedź ZUS

9 komentarzy

  1. A co mają powiedzieć ludzie na budowach?

  2. Osoba komentująca J
    Ocena: 10

    Zwolnić połowę (najlepiej tych najbardziej opasłych) a od razu zmniejszy się ilość ciepła wydzielanego przez urzędasy.Ci co zostana powinni przytroczyc sobie do pleców grzejniki lodowatą wodą.Ja od godziny 4 do 12 realem maliny a teraz przez 45 minut przedziabalem ponad ar ziemi w warzywniaku i żyję.I nie jestem młody.

    • W takim razie ci „opaśli” w miesiące zimowe powinni dostawać dodatek za dodatkowe grzanie pomieszczeń.

  3. Panie informatyku !!! Przy 6 stanowisku znowu zawiesza się pasjans. Proszę o szybką interwencję.

  4. Jerzy co w DPSie leży
    Ocena: 3

    Prawo określa minimalną temperaturę warunków pracy, a nie maksymalną. Zwolnić jak im nie pasuje. Mogą nic nie robić w domu i nie koniecznie na koszt podatnika.

  5. Ocena: 2

    Np to już pani popracowała. Nie ma kasy na klimę bo prezesom politycznym cza dać odprawy na wakacje

  6. Cieniasy , w takiej jednej fabryce profili aluminiowych bywa 40°C na niektórych stanowiskach.
    Od zakupów na allegro w pokoiku zusu się panienko nie umęczysz, także cosl to jest 34°C

  7. Buahahaha 34-35 mamy na hali produkcyjnej i przy oracy fizycznej. Co mamy powiedzieć?

  8. Paniusiu jak jest 34 stopnie to pracownicy idą do domu !!!!!
    Nieważne co Ty tam zapewniasz u jaki czas pracy ,34 stopnie jest i do widzenia Korba.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia