Sobota, 13 kwietnia 202413/04/2024
690 680 960
690 680 960

Poszedł do domu po pieniądze, wrócił z bronią i oddał strzały

Ryccy policjanci zatrzymali 46-latka, który oddał dwa strzały z broni myśliwskiej w kierunku czterech mężczyzn. Mężczyzna nie mając jak wrócić z imprezy do domu zaproponował poznanym osobom pieniądze za zawiezienie. Gdy był już na posesji, zamiast pieniędzy, wyniósł z domu broń.

Policjanci z Ryk w minioną niedzielę otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że na jednej z posesji w gminie Nowodwór w powiecie ryckim nieznany mężczyzna dwukrotnie strzelił z broni palnej.

Jak ustalili mundurowi, 28-latek z powiatu puławskiego wraz z trzema innymi mężczyznami przywieźli do domu 46-latka poznanego w lokalu, w którym odbywała się dyskoteka. W zamian za podwózkę z powiatu puławskiego do miejsca zamieszkania w powiecie ryckim mężczyzna zaproponował 28-latkowi 1000 zł. Gdy wjechali na wskazaną przez nieznajomego posesję poszedł do domu po pieniądze. Wrócił jednak z bronią i oddał dwa strzały w kierunku pojazdu i mężczyzn, a następnie kazał im opuścić posesję.

Mężczyźni odjechali z posesji oraz powiadomili policję. Na szczęście żadna z osób nie odniosła obrażeń, pojazd również nie został uszkodzony.

– Natychmiast na miejsce zostały skierowane patrole policji. W związku z podejrzeniem, iż mężczyzna przebywa w domu i może posiadać broń palną cała posesja oraz droga w jej pobliżu zostały zabezpieczone. W wyniku działań podjętych na miejscu przez policjantów z domu wyszło dwóch mężczyzn, którzy zostali zatrzymani. Obaj trafili do policyjnego aresztu. Sprawcą zdarzenia okazał się 46-letni mieszkaniec gminy Nowodwór – relacjonuje aspirant sztabowy Agnieszka Marchlak z ryckiej Policji.

Zatrzymany miał prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie. Policjanci zabezpieczyli dwie jednostki broni myśliwskiej oraz amunicję różnego rodzaju. Mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Rykach, gdzie usłyszał zarzuty za stosowanie groźby bezprawnej w celu zmuszenia pokrzywdzonych do określonego zachowania. Decyzją prokuratora zastosowano wobec niego dozór policji i zakaz zbliżania do pokrzywdzonych.

(fot. Policja Ryki)

23 komentarze

  1. Myśliwi to w większości dziadki, pijaczyny i w dodatku głowa pusta jak bańka mydlana.

  2. I ten jełop jest myśliwym ? ta pijaczyna , miernota ?
    Pózniej jeżdzi taki w nocy po sadzie i strzela do dzieci i udaję suk syn że to nie on .

Z kraju