Niedziela, 03 marca 202403/03/2024
690 680 960
690 680 960

Popili w lesie i nie byli w stanie znaleźć drogi powrotnej. Na pomoc ruszyły służby ratunkowe

Poszukiwania dwóch osób prowadzono wczoraj wieczorem w lesie koło Kraśnika. Obie były upojone alkoholem. Znaleziono je po pół godzinie akcji.

W piątek po godzinie 20 dyspozytor Centrum Powiadamiania Ratunkowego odebrał telefon z informacją, iż w jednym z lasów w okolicach Kraśnika znajdują się dwie osoby, które potrzebują pomocy. Jak wyjaśniał zgłaszający, nie są one w stanie wyjść z kompleksu leśnego, co więcej, jedna z nich uskarża się na uraz nogi.

Pomimo tego, że z rozmówcą ciężko było się porozumieć, gdyż wszystko wskazywało na to, że znajduje się on pod silnym działaniem alkoholu, na miejsce skierowane zostały służby ratunkowe. Do przeszukiwania lasu ruszyli strażacy z JRG i OSP w Kraśniku. Wykorzystali do tego m.in. quady.

Po około 30 minutach obie osoby zostały odnalezione. Tak jak podejrzewano, były one upojone alkoholem. Strażacy wywieźli je z lasu i przekazali ratownikom medycznym. Jak nam przekazano, nie było potrzeby ich hospitalizacji.

(fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne)

19 komentarzy

  1. Miejskie przygłupy przyjechały.

    • Już się pogubiłem… nie wiem kto tu mądrzejszy, czy te pijanice, czy zbyt pośpiesznie szukający ich.

  2. Trzeźwiej myślący

    Też uważam, że ktoś tu był zbyt empatyczny. Nawet jakby ich w tym lesie diabli wzięli, to przynajmniej grabarz
    miałby co robić, a i cołaskabiorca „swoje” by wziął…

  3. Trzeba było zadzwonić po Majora. On ma każdy las w jednym paluszku. To świetny przewodnik a i mowę zwierząt zna.

  4. Kto za tą bezsensowna akcję służb zapłaci?

  5. Wyjaśniając temat, zgłoszenie dotyczyło dwóch osób, z czego jedna ( wzywająca) miała mieć uraz nogi uniemożliwiający poruszanie się, a druga cukrzyce, jest nieprzytomna prawdopodobnie w wyniku spadku cukru. Po takim zgłoszeniu raczej nikt z komentujących nie odważyłby się olać tematu i nie wysłać służb.

Z kraju

Polityka i społeczeństwo