Bez kasku pędził quadem lokalną drogą, rozbił się na drzewie. Ciężko rannego zabrał śmigłowiec LPR
21:07 11-08-2026 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło we wtorek, 11 sierpnia, w miejscowości Marysin w gminie Mircze w powiecie hrubieszowskim. Wieczorem, na lokalnej drodze quad uderzył w drzewo. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna, policja oraz lotnicze pogotowie ratunkowe.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący quadem młody mężczyzna poruszał się lokalną drogą. W pewnym momencie, z niewyjaśnionych jeszcze przyczyn, stracił panowanie nad pojazdem. Ten zaś uderzył w przydrożne drzewo.
W wyniku wypadku kierowca doznał ciężkich obrażeń ciała. Śmigłowcem LPR przetransportowano go do szpitala. Jak nam przekazano, nie posiadał kasku.
Obecnie funkcjonariusze drogówki prowadzą czynności wyjaśniające. Ustalane są dokładne okoliczności, a przede wszystkim przyczyny zdarzenia.
Galeria zdjęć
Za głupotę koszty akcji poniosą podatnicy…
to wielki sukces programu
” damy +500 za twój głos wyborczy i nie pytamy na co wydasz ”
elektorat zakupił quady, krosy, ścigacze, hulajnogi, drony, smartfony itd. itp.
a skutki jak tutaj, tragiczne
pewnie rodzice dumni z siebie
A tyś na co wydał forsę? Na dropsy?
Poszedł jak dzik w żołędzie, z impetem w dąb.
Właściwie pomoc ratowników nie jest do końca uzasadniona, takiemu głąbowi nic już nie pomoże.
Wczoraj brzanka 52 latka z pasażerką, dzisiaj młody mężczyzna.
glupi idiot
Przynajmniej cos osiagOL.
A ja mu życzę żeby się wylizał, wnioski wyciągnął, a później pracował i podatki płacił. Wypisujecie takie wypierdy jakbyście młodości nie mieli – a może i nie mieliście. Zawsze tak było, że od czasu do czasu ktoś makówą przydzwonił.
Super!
Czy oceniono już uszkodzenia drzewa i potencjalną grzywnę? No i oczywiście ile będzie kosztowało nieuzasadnione wezwanie helikoptera.
Czy ktoś tam zabezpieczył uszkodzenie drzewa? Powinno to być ujęte w procedurach straży pożarnej przejeżdżającej do wypadku lub policji, aby inicjowała natychmiastowe działania naprawcze uszkodzeń drzew u ubezpieczyciela , który zlecałby naprawę wyspecjalizowanej firmie ogrodniczej a potem egzekwował koszty tych prac od ubezpieczyciela sprawcy wypadku.
Brawo! Lubię to! Tylko po co śmigłowiec? Nie można było zwykłą karetką? Jemu już nic nie pomoże – zryty beret.
nie zapluj się tym jadem