Czwartek, 04 czerwca 202604/06/2026
690 680 960
690 680 960

Pijany, z sądowymi zakazami i poszukiwany doprowadził w Świdniku do wypadku. Świadek gonił go blisko kilometr

Dwa razy był już karany za jazdę po pijanemu, nic sobie jednak z tego nie robi. Mając 2,5 promila wsiadł za kierownicę o ruszył w drogę. Doprowadził do zderzenia z hondą. Usiłował uciec, jednak jeden ze świadków wykazał się niezwykłą postawą.

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 7 grudnia, na ul. Chemicznej w Świdniku. Około godziny 20:30 kierujący BMW mężczyzna jadąc w kierunku centrum na łuku drogi nie dostosował prędkości. W wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało na przeciwległy pas jezdni, gdzie zderzyło się z nadjeżdżającą z naprzeciwka hondą.

Mężczyzna widząc co narobił, wyskoczył z samochodu i zaczął uciekać pieszo. Tu należy podkreślić doskonałą postawę świadków. Jedni ruszyli na pomoc poszkodowanym z hondy, z kolei inni pobiegli za sprawcą zdarzenia. Jednym z nich był zawodnik Tytanów Lublin, który gonił uciekiniera blisko kilometr, aż w okolicę ul. Racławickiej. Z uwagi, iż w futbolu amerykańskim powalanie przeciwnika na ziemię jest głównym elementem gry, kiedy już go dogonił, nie miał najmniejszych problemów problemów z ujęciem mężczyzny.

Badanie alkomatem wykazało, że 35-latek był pijany. Miał 2,5 promila alkoholu w organizmie. Do tego po raz kolejny wsiadł za kierownicę w takim stanie. Mieszkaniec Lublina posiada bowiem dwa aktywne zakazy kierowania pojazdami mechanicznymi. To jednak nie wszystko. Po sprawdzeniu w policyjnej bazie danych wyszło na jaw, iż jest on poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności.

Na skutek zderzenia pojazdów jedna osoba trafiła do szpitala. Była to pasażerka hondy. Na szczęście nie doznała poważniejszych obrażeń ciała. Sprawca został osadzony w policyjnej celi gdzie trzeźwieje. Niebawem zostaną mu przedstawione zarzuty.

Pijany, z sądowymi zakazami i poszukiwany doprowadził w Świdniku do wypadku. Świadek gonił go blisko kilometr

fot. policja

24 komentarze

  1. Szacun dla goniącego

  2. Ocena: 21

    Akurat było to zdarzenie na moich oczach jechałem za hondą sprawcę goniliśmy we dwóch schował się pomiędzy blokami ale po paru minutach wyszedł i zaczął znowu uciekać ale go złapaliśmy i czekaliśmy na policję akurat koło weterynarii

    • Przecież o Tobie nawet nie było słowem wspomniane że go goniłeś, więc przestań przypisywać sobie zasługi Tytana.

  3. Ocena: 7

    wychodzi z sądu i robi co chce – też bym jeździł nawalony

  4. Ocena: 7

    Aktualnie są zaostrzane przepisy, wyższe mandaty, nowe kary. Tylko po jakiego chu*a skoro aktualnych nikt nie potrafi wyegzekwować. Prawo w tym kraju dotyka tylko ludzi uczciwych. Co sprawia wrażenie, że ustawodawca zdaje sobie sprawę iż nie daje sobie rady z marginesem więc chociaż uczciwych będzie trzymał na smyczy.

  5. Powinien dostać 3 lata do odsiadki..! Plus utrata auta, regres z ubezpieczalni, może jeszcze odszkodowanie za stres, urazy, rehabilitacja poszkodowanej. Pustak i niedojrzały chłopiec! Oby nie miał żony i dzieci… Taki partner. ojciec to koszmar!

  6. I tak bedzie dalej jeździł. Dostanie kolejny zakaz i od nowa zabawa. Państwo z tektury.

  7. stop pijakom na drogach
    Ocena: 4

    Więzienna cela bez okna w osamotnieniu na długie lata, a po latach pomoc charytatywna koniec kropka

  8. Ocena: 4

    odsiedzi jedno. W miedzyczasie zapadnie drugi wyrok. Ubezpieczyciel już będzie czekał z regresem. Zakaz tym razem dozywotni. Oby dzban się nie rozmnozył

  9. Ale beton

  10. To Ci słynni lubelacy w Świdniku ? 🙂

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia