Pijany Ukrainiec rzucił się z pięściami na ratowników medycznych. Zdemolował też karetkę
16:10 20-09-2026 | Autor: redakcja
Wszystko wydarzyło się w piątek, 18 września, w Lublinie. Przed godziną 16 klienci stacji paliw przy ul. Tysiąclecia w Lublinie zauważyli leżącego obok lokalu gastronomicznego mężczyznę. Podejrzewając, iż mogło mu się coś stać, zaalarmowali służby ratunkowe. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Ratownicy dostrzegli dobrze znanego im „pacjenta”. Mianowicie był to 24-letni obywatel Ukrainy, którego co kilka dni znajdowano leżącego na ziemi w różnych częściach miasta. Za każdym razem trafiał on do izby wytrzeźwień. Tym razem, z uwagi na uraz głowy, którego nabawił się, spadając z ławki, zapadła decyzja, aby przetransportować go do szpitala na badania.
Jak ustaliliśmy, mężczyzna zawsze był spokojny, odpowiadał na zadawane mu pytania, a także wykonywał wydawane mu polecenia. Nie inaczej było i tym razem. Dlatego ratownicy podziękowali policjantom za pomoc i ruszyli z pacjentem w kierunku szpitala przy ul. Jaczewskiego.
Kiedy zamierzali przeprowadzić 24-latka na Szpitalny Oddział Ratunkowy, ten nagle, znienacka, zaatakował jednego z ratowników, kilkukrotnie uderzając go pięścią. Wywiązała się szarpanina, w trakcie której obywatel Ukrainy zaczął również demolować wyposażenie ambulansu. Ostatecznie udało się go obezwładnić, a na miejscu ponownie interweniowali policjanci.
Teraz 24-latek dochodzi do siebie w policyjnej celi i niebawem zostaną mu przedstawione zarzuty. Odpowie m.in. za znieważenie oraz naruszenie nietykalności cielesnej ratowników medycznych, a także zniszczenie mienia.
Z uwagi na to, że mężczyzna nie posiada stałego miejsca zamieszkania, rozważane będzie również jego wydalenie z Polski.
ratownik medzyczny zostanie zamknięty i zajmie się nim 100 prokuratorów. Upadlińcy mają u nas raj.
Pewnie bidulek przed wojną uciekał.
To nie lepiej płacić mi rentę za te przeżyte traumy??napęwno został sprowokowany bo oni tak samo z siebie to oazy spokoju i miłości zwłaszcza do Polaków
Grozi mu Nawet deportacja? W trybie natychmiastowym. Adres? Okopy w Donbasie via Dorohusk