Środa, 16 września 202616/09/2026
690 680 960
690 680 960

Piece rozpalone, na Lubelszczyźnie ruszyła kampania cukrowa. Miliony ton buraków trafią do cukrowni

Rozpoczyna się jeden z najbardziej intensywnych okresów w lubelskich cukrowniach. W Krasnymstawie i Werbkowicach ruszyła kampania cukrownicza, a zakłady przez około 100 dni będą pracować praktycznie bez przerwy. Do cukrowni trafią setki tysięcy ton buraków, z których powstanie ogromna ilość polskiego cukru. Dla kierowców oznacza to również ważną zmianę na drogach – w najbliższych tygodniach trzeba spodziewać się znacznie większej liczby ciężarówek przewożących buraki.

Sezon cukrowniczy na Lubelszczyźnie właśnie nabiera tempa. W Cukrowni Krasnystaw etap przygotowań zakończył się 10 września, kiedy symboliczna iskra rozpalająca piec wapienny przypieczętowała gotowość zakładu do rozpoczęcia pracy. We wtorek, 15 września, rozpoczęło się zaś krojenie buraków. Przed załogą około 100 dni intensywnej pracy. Kampania w Krasnymstawie ma zakończyć się 23 grudnia.

Skala tegorocznej kampanii robi wrażenie. Cukrownia Krasnystaw planuje skupić od lokalnych plantatorów około 1,1 mln ton buraków. Z takiej ilości surowca ma powstać około 161 tys. ton polskiego cukru. Zakład przez ponad trzy miesiące będzie pracował w trybie ciągłym. Dla plantatorów, kierowców oraz pracowników cukrowni oznacza to początek okresu szczególnie intensywnej pracy.

Kilka dni później gotowość do rozpoczęcia przerobu przypieczętowała Cukrownia Werbkowice. 12 września rozpalono tam piec wapienny. Dla zakładu jest to 63. kampania w historii i 25. w barwach Krajowej Grupy Spożywczej. Krojenie buraków w Werbkowicach ruszy jutro, w czwartek 17 września. Kampania również potrwa około 100 dni, a jej zakończenie zaplanowano na 24 grudnia.

Planowany przerób to aż 1 023 000 ton buraków, z których ma powstać około 148 tys. ton cukru. Po zakończeniu kampanii cukrowniczej w Werbkowicach zakład ma płynnie przejść do kolejnego etapu produkcji – kampanii sokowej.

Rozpoczęcie kampanii cukrowniczej oznacza, że zakłady przez wiele tygodni będą działały bez przerwy. Zanim buraki zamienią się w cukier, muszą jednak najpierw trafić do cukrowni. A to oznacza ogromną liczbę transportów. Kierowcy muszą uważać. Wraz z rozpoczęciem kampanii cukrowej na drogach Lubelszczyzny można spodziewać się dużej liczby ciężarówek przewożących buraki cukrowe.

Transporty mają kierować się do cukrowni, a ciężarówki będą pojawiać się zarówno na głównych trasach, jak i na drogach lokalnych prowadzących w kierunku zakładów. Dla pozostałych uczestników ruchu oznacza to konieczność zachowania większej ostrożności. Załadowane burakami pojazdy są ciężkie, a w okresie jesiennym dochodzą do tego szybko zmieniające się warunki na drogach – deszcz, mgły, mokra nawierzchnia czy wcześniej zapadający zmrok.


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

Jeden komentarz

  1. A niby cukier szkodzi.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia