Do zdarzenia doszło w czwartek po godzinie 9 w miejscowości Tłuściec w powiecie bialskim. Policjanci z grupy Speed zauważyli pojazd marki Mitsubishi, który przekroczył dozwoloną prędkość. Wyczyny na drodze osoby kierującej autem zostały uwiecznione na policyjnym wideorejestratorze. Urządzenie pomiarowe wykazało 134 km/h przy dopuszczalnej prędkości 50 kilometrów na godzinę.
Po zatrzymaniu auta do kontroli okazało się, że za kierownicą osobówki siedziała 48-letnia mieszkanka gminy Warszawa-Białołęka. W trakcie kontroli kobieta twierdziła, że była przekonana, iż jedzie z dozwoloną prędkością, gdyż prędkościomierz jej auta wskazuje ją…w milach. Jak wyjaśniają policjanci, w ostatnim czasie to już kolejny kierowca, który w ten właśnie sposób próbował wytłumaczyć swoje postępowanie.
Za popełnione wykroczenie policjanci zatrzymali kierującej prawo jazdy i zgodnie z nowym taryfikatorem nałożyli na nią mandat w wysokości 2500 złotych. Konto 48-latki „wzbogaciło się” również o 15 punktów karnych.

(fot. Policja Biała Podlaska)
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To samo zapewne cwaniactwo za kierownicą oczekuje ze pieszy wchodząc na pdp powinien ocenić prędkośc z jaką jedzie samochód, sami jadąc 3 krotnośc 50-u nie potrafią nie są w stanie ocenić prędkości z jaką jadą sami. Buhhahahahaha !!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziwi tylko fakt że cwaniactwo mysli, że jakieś tłumaczenia mogą ich oczyscić z faktu łamania przez nich przepisów. To juz nawet nie cwaniactwo to GŁUPOTA w czystej postaci .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no czego się spodziewać po karynie jak nie odróżnia mil od km 😉