Czwartek, 20 czerwca 202420/06/2024
690 680 960
690 680 960

Pacjent zmarł podczas zabiegu. Za jego śmierć odpowie pielęgniarka

Niebawem przed sądem stanie pielęgniarka z puławskiej stacji dializ, która właśnie została oskarżona o doprowadzenie do utraty życia pacjenta. Kobiecie grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.

102 komentarze

  1. Nawet jak poszła pić kawę czy zjeść to należało jej się to jak psu buda ( kodeks pracy) tak należy się wszystko i wszystkim tylko nie nam. Pamiętam dyżury kiedy o suchym pysku i z pełnym pęcherzem wracałam do domu…W dbałości o zdrowie i życie pacjentów ponad własną wydolność, znosząc pretensje o kolor kaczki!!! Bo pacjent ma prawo. Tak ma przestrzegać i obowiązków z zachowaniem kultury… Przy pierwszej możliwej okazji skorzystałam z propozycji zmiany charakteru pracy. Jedne zejdą na emeryturę, inne wyjadą za granicę a inne zmienią kwalifikacje, nowych nie będzie wtedy wszyscy będą zadowoleni.

  2. Współczuję pielęgniarce oraz rodzinie.. rozłączenie się systemu czy wysunięcie igły to chwila by doszło do szybkiej utraty krwi. Niestety jest to nieszczęśliwy wypadek. Pacjentów jest dużo, pielęgniarek mało, stąd i takie sytuacje później mogą się zdarzać. Pół biedy jeśli dializowany to normalny, funkcjonujący człowiek, który zauważy że coś się dzieje, nawet jeśli jest się odwróconym plecami bo zajmujemy się drugą osobą, gorzej jak jest to osoba starsza, niedowidząca, w słabym kontakcie. Sama pracuję na stacji dializ i jestem bardzo przeczulona na takie sytuacje.

  3. Pielęgniarki są przepracowane i źle opłacane. Wpływa to na ich pracę. Są też takie, które robią długo i wiedzą, kto n.p. był przyjęty za łapówkę itp. Takie osoby czują się nietykalne i nie do zwolnienia, więc poziom usług medycznych w ich wykonaniu spada do niebezpiecznie niskich wartości. Są też takie, które stanowią zagrożenie dla pacjentów od samego, bo zostały przyjęte po znajomości i się do tego w zupełności nie nadają. Pozdrawiam, pracowałem w służbie zdrowia ponad 10 lat i widziałem to na własne oczy.