W ostatnim czasie mieszkańcy miejscowości Targowisko w gminie Zakrzew zwrócili się do nas o pomoc. Chodzi o jak twierdzą „fatalny stan przystanków” w tej miejscowości. Każdego dnia siedmioro dzieci ma oczekiwać na autobus na jezdni obok przystanku, gdyż aby dostać się pod wiatę, która chroni przed wiatrem czy też deszczem, muszą pokonywać rów.
Tymczasem kładka, będąca jedynym dojściem, już dawno się rozleciała i nikt nie reaguje, aby ją naprawić. Dodają również, że zbliża się jesień, a tym samym deszcz i wiatr, niebawem spadnie śnieg, a dzieci muszą iść rowem, żeby schować się na przystanek. Mieszkańcy wyjaśniają, że sołtys, rada i mieszkańcy wsi proszą o naprawę kładki już od 6 miesięcy i do tej pory nikt nic z tym nie zrobił.
Jak ustaliliśmy, rzeczywiście Urząd Gminy w Zakrzewie miał wiedzę o tym problemie. Informację o potrzebie położenia nowej kładki przekazał radny, który również został poinformowany, że bez problemu zostanie przekazana płyta do ułożenia w miejsce tej uszkodzonej.
-Ze swojej strony oczekiwaliśmy, aby sołtys, rada sołecka oraz radny wspólnie z mieszkańcami czynem społecznym tę płytę odebrali i ułożyli, tak jest praktykowane w innych miejscowościach na terenie gminy. My jako urząd przekazujemy materiały, zaś mieszkańcy w czynie społecznym wykonują niezbędne prace na rzecz swojej miejscowości – wyjaśnia Teodora Zaręba, Wójt Gminy Zakrzew.
Kolejną możliwością, zwłaszcza w przypadku kiedy mieszkańcy nie chcą wykonać tego typu naprawy samodzielnie, jest przeznaczenie na ten cel środków z funduszu sołeckiego. Tutaj urzędnicy wskazują, że mieszkańcy nie zdecydowali się na tego typu krok. Podkreślają również, że nie mogą się zgodzić z zarzutami o „fatalny stan przystanków”, gdyż nawet właśnie w ramach funduszu sołeckiego na 2020 r. został zakupiony i ustawiony nowy przystanek w tej miejscowości.
– Nasza gmina nie dysponuje dużym budżetem, dlatego też bardzo liczymy przy tego rodzajach pracach na pomoc i zaangażowanie ze strony sołtysa, rady sołeckiej, radnego i mieszkańców. Wiemy, że to wiąże się z wygospodarowaniem czasu i użyczeniem niekiedy własnego sprzętu, jednak wszystkie prace, w które mieszkańcy się zaangażują i przy których pracują, wykonują dla siebie i swojego sołectwa – dodaje Teodora Zaręba.
W ostatnich dniach przeprowadzone zostały już rozmowy zarówno z sołtysem, jak i radnym, których Wójt Gminy poprosiła, aby zmobilizowali mieszkańców i kiedy tylko warunki atmosferyczne na to pozwolą, wspólnymi siłami ułożyli płytę na zniszczonej kładce.




(fot. nadesłane)
31 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Xd, znam taką jedną „teodorę” z lublina
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może zabrzmi jak ponury żart, ale wygląda jak psia buda. Ciekawe jak tam miejscowy pleban i jego parafia, ołtarz ze złota ? (SIC)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe czy urzednicy też w czynie spolecznym pracuja czy za pieniądze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A tobie co do plebana barania głowo? Taki chcesz być „na topie”? Ile sam plebanowi dałeś? Może jakiś rachuneczek sumienia by ci się przydał? Zdziwilbyś się pewnie, że tak mało o sobie wiesz.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Uderz w stół a pisowskie *** się odezwie…
Taka parafraza…