Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Nie mają dojścia do przystanku, dzieci muszą stać w deszczu. „Oczekiwaliśmy naprawy w czynie społecznym” (zdjęcia)

Na problem dojścia do przystanku narzekają mieszkańcy jednej z miejscowości w powiecie lubelskim. Przedstawiciele Urzędu Gminy wyjaśniają, że temat jest im znany, jednak w przypadku tak niewielkiej naprawy zaoferowali materiały i liczyli, że mieszkańcy sami się z tym uporają.

W ostatnim czasie mieszkańcy miejscowości Targowisko w gminie Zakrzew zwrócili się do nas o pomoc. Chodzi o jak twierdzą „fatalny stan przystanków” w tej miejscowości. Każdego dnia siedmioro dzieci ma oczekiwać na autobus na jezdni obok przystanku, gdyż aby dostać się pod wiatę, która chroni przed wiatrem czy też deszczem, muszą pokonywać rów.

Tymczasem kładka, będąca jedynym dojściem, już dawno się rozleciała i nikt nie reaguje, aby ją naprawić. Dodają również, że zbliża się jesień, a tym samym deszcz i wiatr, niebawem spadnie śnieg, a dzieci muszą iść rowem, żeby schować się na przystanek. Mieszkańcy wyjaśniają, że sołtys, rada i mieszkańcy wsi proszą o naprawę kładki już od 6 miesięcy i do tej pory nikt nic z tym nie zrobił.

Jak ustaliliśmy, rzeczywiście Urząd Gminy w Zakrzewie miał wiedzę o tym problemie. Informację o potrzebie położenia nowej kładki przekazał radny, który również został poinformowany, że bez problemu zostanie przekazana płyta do ułożenia w miejsce tej uszkodzonej.

-Ze swojej strony oczekiwaliśmy, aby sołtys, rada sołecka oraz radny wspólnie z mieszkańcami czynem społecznym tę płytę odebrali i ułożyli, tak jest praktykowane w innych miejscowościach na terenie gminy. My jako urząd przekazujemy materiały, zaś mieszkańcy w czynie społecznym wykonują niezbędne prace na rzecz swojej miejscowości – wyjaśnia Teodora Zaręba, Wójt Gminy Zakrzew.

Kolejną możliwością, zwłaszcza w przypadku kiedy mieszkańcy nie chcą wykonać tego typu naprawy samodzielnie, jest przeznaczenie na ten cel środków z funduszu sołeckiego. Tutaj urzędnicy wskazują, że mieszkańcy nie zdecydowali się na tego typu krok. Podkreślają również, że nie mogą się zgodzić z zarzutami o „fatalny stan przystanków”, gdyż nawet właśnie w ramach funduszu sołeckiego na 2020 r. został zakupiony i ustawiony nowy przystanek w tej miejscowości.

– Nasza gmina nie dysponuje dużym budżetem, dlatego też bardzo liczymy przy tego rodzajach pracach na pomoc i zaangażowanie ze strony sołtysa, rady sołeckiej, radnego i mieszkańców. Wiemy, że to wiąże się z wygospodarowaniem czasu i użyczeniem niekiedy własnego sprzętu, jednak wszystkie prace, w które mieszkańcy się zaangażują i przy których pracują, wykonują dla siebie i swojego sołectwa – dodaje Teodora Zaręba.

W ostatnich dniach przeprowadzone zostały już rozmowy zarówno z sołtysem, jak i radnym, których Wójt Gminy poprosiła, aby zmobilizowali mieszkańców i kiedy tylko warunki atmosferyczne na to pozwolą, wspólnymi siłami ułożyli płytę na zniszczonej kładce.

(fot. nadesłane)

31 komentarzy

  1. Pik pik
    Odpowiedz

    No chyba tam już tak źle nie ma jechałem z sąsiadem a koło plebani jest nowy przystanek i kupa piachu i pospółki leżał leżał aż się dolezal chłopa tam nima ale Pani Ania W niepatrzac na nikogo sama z łopatą na pierniczala i jest porządek można można ??

  2. Way1980
    Odpowiedz

    w sprawie tych kładek odbyły się już 4 zebrania na których 10 radnych radziło i liczyło – niestety po opłaceniu diet za pofatygowanie się na to zebranie i pochyleniu głowy nad kładką której nie ma kasy nie zostało …..
    to taki polski paradoks wydać 5000zł na radzenie nad możliwością wybudowania kładki za 500zł ….

  3. Krzysztof
    Odpowiedz

    Niestety to takie znaki naszych czasów, ludzie nie umieją ze sobą współpracować, tylko każdy ogląda się na drugiego. Kiedyś taka wieś umiała się zebrać i drogę asfaltową sobie w czynie społecznym zrobili, a teraz niema kto położyć zwykłej płyty. Najbardziej to powinno zależeć rodzicom tych dzieci co dojeżdżają, ale widać nie potrafią się dogadać tylko łatwiej z problemem polecieć do redakcji. Inna uwaga to, że ta wieś chyba jest bardzo mała bo tylko siedmioro dzieci we wsi jest w wieku szkolnym, kiedyś siedmioro dzieci było z 2 -3 domów.

  4. wielkiSZU
    Odpowiedz

    a nie mogą czekać u księdza na parafii ?

  5. patogen
    Odpowiedz

    Do teodozji i pozostałych twardogłowych. Skoro gmina biedna, to miesiąc pracujcie w czynie społecznym, skoro ze społecznego mandatu tam se myslicie, a kasę za myślenie, przekażcie wykonawcy.

  6. xaxaxa
    Odpowiedz

    Postawcie sobie znak „GMINA KOCHAJĄCA LGBT” i czekajcie na miliony z unii.

  7. sołtys
    Odpowiedz

    Niestety ale wszystkie komentarze są jak najbardziej trafne w 100%. Takie mamy społeczeństwo i to w całym kraju. Wszyscy roszczeniowi i tylko daj i przy tym pyskaci. Szkoda tylko dzieci, których rodzice są tylko pretensjonalni i + dać, ale sami coś od siebie to nic. Jest coraz gorzej. Wstyd mieszkać w tej miejscowości co nawet dwie deski nie zbije dle wygody swoich dzieci i uciesze innych. Gdyby księdzu na plebanii to inna rozmowa lub pod MOPS’em. Fszyscy zawistni bo sasiad ma przy płocie lampę oświetlenia ulicznego i mu wjazd oswietla przy okazji, a ten nie ma bo tak wypadło i inne przykłady z komentarzami powyżej.

    1. Tadeo
      Odpowiedz

      Dokładnie. A nie daj Bóg jak by się dziecko potknęło na takiej ” społecznej” kładce…

    2. xaxaxa
      Odpowiedz

      Wiesz… był kiedyś artykuł o tym jak rodzice sami własnoręcznie z własnych pieniędzy zbudowali dzieciom cały plac zabaw… przyszedł jakiś „mondry użendnik” i orzekł, że urządzenia nie mają atestu i wszystko rozebrali… To samo może być tutaj, ktoś coś wybuduje, a ktoś inny przyjdzie i powie, że nie było pozwolenia, że nie było, kierownika, że sołtys nie posmarował, że wójt nie przyklepał, że nie odprowadzono podatku…

  8. VanPit
    Odpowiedz

    „W CZYNIE SPOŁECZNYM” Hahahahahahahaha! A podatki na co poszły? Aaaa tak na pensje i diety.

  9. Tadeo
    Odpowiedz

    Uuuuuu….. Ludzie… Skąd wy mieszkacie? To nie takie proste jest. U nas , w Minkowicach ,gmina chciała kawałek chodnika zrobić i problem. Krzyk wielki bo temu za blisko a tamtemu za daleko a ten chce z kostki ale tamten z asfaltu a ten podjazd do samego asfaltu zrobił sam i jak to może być że sąsiadowi zrobi gmina… itd. A zrób w czynie społecznym to powiedzą że kładkę zrobiłeś z 3 a z reszty desek które dała gmina postawiłeś stodołę… Nie wspominając już że kładka leży bliżej twojego domu…

  10. Gosc
    Odpowiedz

    Niech wójt ze świtą wykona to w czynię społecznym.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy