Na ul. Wieniawskiej pojawił się kontrapas. Wszystko dla bezpieczeństwa rowerzystów (zdjęcia)

Na ul. Wieniawskiej pojawiło się oznakowanie, które ma zwiększyć bezpieczeństwo rowerzystów na drodze. O sprawie w piątek poinformowało miasto na swoim profilu na Facebooku.

Dzisiejszej nocy na ul. Wieniawskiej w Lublinie został skończony rowerowy kontrapas, czyli wydzielony pas jezdni ulicy jednokierunkowej, przeznaczony dla ruchu określonej kategorii pojazdów (np. rowerów lub autobusów) w kierunku przeciwnym do obowiązującego pozostałe pojazdy.

Jak poinformowało miasto, teraz rowerzyści będą czuli się tam bezpieczniej. Oprócz tego w pobliżu niedawno zostały ustawione słupki zabezpieczające przed nielegalnym parkowaniem.

Wydzielony pas pozwoli kierującym jednośladom wjechać od strony ul. Jasnej w ul. Wieniawską „pod prąd”.

(fot. UM Lublin)

Zobacz również

41 komentarzy

  1. tam po prawej sa takie dziury ze i tak beda wszyscy jezdzic ta „sciezka”
    kto w ogole buduje sciezke na srodku drogi

    • Polski Związek Kołnierzy Wymiętych

      „kto w ogole buduje sciezke na srodku drogi”

      Cała Europa Zachodnia. Polak nigdy nie przepuści okazji, aby zabłysnąć swoją zaściankowością i dumnie wyeksponować słomę, która wystaje mu z butów.

      • Mało tego. Polski kierowca nie będzie się stosował do obowiązującej organizacji ruchu, bo sam wie dobrze jak będzie najlepiej. Nikt mu nie będzie mówił jak ma jeździć, bo wszyscy inni to idioci.

      • Tak się składa, że takie rozwiązania to żadna nowoczesność. Po latach prób na rowerzystach stwierdzono, że jest to rozwiązanie niebezpieczne. Ale u nas tradycyjnie „nowe” to to co gdzie indziej przeżytek. Polecam poczytać o doświadczeniach miast amerykańskich w tej kwestii.

  2. Pięknie, Kurła, Pięknie.
    Teraz albo będziesz jechać po dziurach na których można koło zostawić, albo nielegalnie po prawie nieużywanym pasie.
    O kant zadu potłuc taką „inwestycję”… pomalowali w pasy dziury, zamiast wpierw położyć nową nawierzchnię.

    • To niewiele zmienia. Większość lubelskich rowerzystów będzie jechało po chodniku.

    • Przypominam tylko, że jesteśmy w Europie, a nie Ameryce. Tam w miastach często nie ma pieszych, bo ośrodki są zdominowane przez samochody, autostrady przebiegają przez mieasta, kuleje komunikacja miejska, a rowerów też jak na lekarstwo. Dopiero od 2-3 lat duże miasta w niektórych stanach USA zmniejszają ruch samochodowy.

  3. będzie gdzie parkować

  4. Rowerem po jezdni? Ktoś całkiem zdurniał. Do jazdy rowerem służą chodniki. A jak ktoś chce jechać rowerem po jezdni to:
    -prawo jazdy na wszystkie kategorie (kat. B nie wystarczy)
    -OC
    -gaśnica
    -tachograf
    -licencja na przewóz osób (towarów przy kierowaniu rowerem cargo)
    -kask + kask zapasowy
    -kamizelka + kamizelka zapasowa
    -2 koła zapasowe (bo można złapać kapcia w obu kołach)

    • Zapomniałeś o 2 tablicach rejestracyjnych. Pełnowymiarowych. Bo te małe są dla nadkierowców.

    • Zapomniałeś geniuszu jeszcze o przyczepce z baniakiem na paliwo. To w opłacie za paliwa kierowcy utrzymują wszystko co istnieje na świecie od tysięcy lat. Przed masową motoryzacją niczego nie było. Ani komputerów, ani smartphonów, nawet internetu. To wszystko zawdzięczamy spalaniu ropy naftowej.
      Tak więc teraz, Lublin bez 170.000 samochodów wyglądałby jak Hiroshima w 1945. A ludzie umieraliby przejeżdżając kilka przystanków autobusem, czy idąc 2 ulice dalej na piechotę.

  5. A ilu rowerzystów tamtędy jeździ? Puk..puk..

    • Gdyby doliczyć rowerzystów chodnikowych – trochę by się ich nazbierało. Byłoby o jednego więcej, gdybyś Ty zaczął tamtędy jeździć rowerem. Przejedź się i oceń czy ma to sens. Zza szyby monitora/samochodu świat wygląda inaczej niż na żywo.

  6. Ten pas rowerowy trzeba wygrodzić: słupkami/donicami/murem/barierami albo postawić tam 2 patrole Straży Miejskiej. Inaczej ten czerwony dywanik to miejsce do parkowania.

  7. Jeszcze należało dorysować strzałki w którym kierunku i tylko w jednym tym pasem mają poruszać się rowerzyści.

    • Zgadza się. Namalowanie strzałki niewiele kosztuje. Kierunek narysowania roweru to określa, ale poziom wiedzy uczestników ruchu (także, a w szczególności rowerzystów) jest taki, że większość nie zwraca na to uwagi.

    • Najwyżej sami się powybijają. Miasto idzie na rękę rowerzystom, a w większości na ulicach i chodnikach jeżdżą roweracy, czyli nie mający pojęcia o przepisach samobójcy, w szczególności użytkownicy RM, którzy nie patrzą na to, co się wokół nich dzieje tylko zapieprzający ile fabryka dała byleby się w darmowych minutach wyrobić

    • Trafna uwaga – na tym kawałku który istniał do tej pory (od de Tramecourta do Karskiego) po wielokroć widziałem pedalistów jadących kontrapasem pod prąd.

  8. Będzie zabawa, będzie się działo …tylko karetek będzie za mało.

    • Wszędzie na świecie ludzie jeżdżą na rowerach (bo to najpopularniejszy środek transportu), a Ty dostrzegasz tylko minusy. Gdyby każdy przestrzegał przepisów i uważał na innych – do wypadków by prawie nie dochodziło.
      Gdyby, przed kilku laty, pod Plazą była droga rowerowa/pas dla rowerów – to chodnikowy rowerzysta nie potrąciłby śmiertelnie starszego mężczyzny.
      Rowerzysta jest bezpieczniejszy na pasie dla rowerów, niż na zwykłym pasie. Rowerzysta na jezdni (bo pas rowerowy, czy DdR to także jednia) nie zagraża także pieszym na chodniku.

  9. Haha, niech jeszcze pomalują dziury fluorescencyjną farbą albo zbudują estakadę nad nimi. Zdjęcie #2 warte 1000 słów…

  10. „Wszystko dla bezpieczeństwa rowerzystów” – na pewno rowerzysta będzie czuł się bezpiecznie jadąc na czołówkę z samochodem omijającym dziury…

    • Mur byłby pewniejszym rozwiązaniem.
      Większość dróg jest dwukierunkowa, a pomimo tego do zderzeń czołowych dochodzi rzadko. Tutaj jest trochę inaczej, bo tylko ruch rowerowy jest w obu kierunkach – dlatego czerwona farba to dobry pomysł dla dodatkowego oznaczenia kontrapasa rowerowego.

  11. Całe ścisłe śródmieście (Krakowskie Przedmieście do Lipowej, z bocznymi uliczkami) powinno być zamknięte dla osobówek. Tylko komunikacja miejsca, rowery, taksówki i dostawcy w pewnych godzinach, ewentualnie samochody na minuty (dla których byłyby specjalne miejsca postojowe).
    Po co tam wjeżdżać prywatnym samochodem, jeżeli tam nie ma gdzie zaparkować? Tylko hałas, smród spalin, korki i rozzłoszczeni kierowcy (przeważnie tylko oni w całym samochodzie).
    To o czym piszę to nieodległa przyszłość. Góra 10 lat i założę się, że tak będzie.

  12. Najbezpieczniej by było żeby tam kontraruchu nie było, ale wymagać myślenia od pracowników ratusza na usługach lobby rowerowego to rzecz wyjątkowo naiwna.
    Jedyne rozwiązanie to nie płacić podatk9w w Lublinie i odciąć szaleńców od pieniędzy.

    • Najbezpieczniej byłoby zamknąć tamta ulicę dla ruchu pojazdów silnikowych.
      Natychmiast rozwiązałby się problem:
      -korków
      -braku miejsc parkingowych
      -hałasu, spalin
      -znerwicowanych kierowców

  13. Co znaczy nielegalne parkowanie? Przepisy jednoznacznie definiują gdzie można parkować i tak było po stronie Warty na Wieniawskiej. Aaa, rozumiem, bo biletu kierowcy nie musieli tam kupować. Nie lepiej było to oznakować a nie stawiać słupki w miejscu gdzie chodnik ma 4 m szerokości i zabierać 4 miejsca parkingowe?

    • Po stronie Warty na Wieniawskiej:
      1. Obowiązywał znak B-36 ustawiony tuż za skrzyżowaniem z Leszczyńskiego.
      2. Nie było miejsca, żeby zaparkować na chodniku i zostawić pieszym przepisowe 1,5 m.

      O jakim „legalnym” parkowaniu mówisz chamie zabierający pieszym chodnik?

      • Dodam jeszcze:
        3. mniej niż 10 m od przejścia dla pieszych
        4. mniej niż 15 m od skrzyżowania z Karskiego…

      • A dlaczego Pana Romana wyzywasz od ,,chamów”, tak Ciebie matka nauczyła?, czy ten człowiek ubliża Ci.
        Więc opanuj się i wypowiadaj się w sposób kulturalny.

        • A bo mi się nie podoba, jak ktoś się powołuje na „jednoznaczne przepisy” nie mając o nich najmniejszego pojęcia 🙂
          I co mi zrobisz?

          Pan Roman prawo jazdy znalazł w chipsach i mi się to nie podoba, bo uważa się za alfę i omegę, a jest złamasem, który utrudnia życie pieszym i innym kierującym.

          Przypomnę – 10 metrów od przejścia i 10 metrów za przejściem, jeżeli dopuszczony jest ruch dwukierunkowy (a na Wieniawskiej jest, bo rowerem wolno tam było jechać pod prąd jeszcze przed wymalowaniem osobnego pasa – dopuszczało to oznaczenie), 15 metrów od skrzyżowania. Teraz „po stronie Warty” mamy – B-36 za skrzyżowaniem z Leszczyńskiego i de Tramecourta (odwołany skrzyżowaniem z Karskiego dopiero i ponowiony za nim). Dalej – skrzyżowanie z Karskiego – zakaz 15m z i z drugiej strony, przejście przy Biedrze – 10 m z jednej i drugiej strony – skrzyżowanie z Czystą – znów po 15 m z obu stron. Tam nawet bez B-36 NIE WOLNO było parkować.

    • Fajnie, gdy na tym forum ktoś przywołuje przepisy, bo to rzadkość.
      Co do wymaganej szerokości chodnika, która pozostaje wolna to 1,5 metra dotyczy chodników mało uczęszczanych. Tam gdzie ruch pieszy jest większy, np. centrum miasta to 1,5 metra może być odległością zbyt małą.

      Art. 47. 1. Dopuszcza się zatrzymanie lub postój na chodniku kołami jednego boku lub przedniej osi pojazdu samo-chodowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t, pod warunkiem że:
      1) na danym odcinku jezdni nie obowiązuje zakaz zatrzymania lub postoju;
      2) szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych jest taka, że NIE UTRUDNI IM RUCHU i jest nie mniejsza niż 1,5 m;

      Co zmieniają dodatkowe 4 miejsca postojowe nawet na 1 ulicy? Czy estetyka miasta i wygoda pieszych jest warta jest zastawiania każdego wolnego kawałka chodnika samochodami?

  14. Mam pytanie czy konsultował ktoś ten idiotyzm ze służbami ratunkowymi? Straż Pożarna miała zawsze ogromne problemy z przeciśnięciem a teraz to tragedia będzie!!!!

  15. Dionizos Złotopolski

    Mokry sen miejskich aktywistów. jeszcze kilka lat i będzie jak w Amsterdamie. Przecz z blachosmrodami!!!111!oneone1

    • Czy tylko ty płacisz podatki w tym mieście? i mają takie samo prawo poruszać się mieście jak i każdy inny mieszkanie tego grodu, czy jak zmieni się włodarz miasta i będzie taki, który nie będzie ulegał lobby rowerowemu to usunie durne kontrapasy?

  16. Takie to potrzebne jak ścieżki na wojciechowskiej albo zbożowej. Wsadziłbym tego łysego z ratusza żeby się tak po mieście przejechał. I byłby spokój. Wieczny.

  17. droga rowerowa w pasie drogowym to nieporozumienie

Pracapraca.lublin112.pl

    Kursy walut

    • USD 3.6981zł -0.15%
    • GBP 4.9562zł 0.28%
    • EUR 4.4789zł 0.33%
    • CHF 4.1362zł 0.61%

    Polub nas

    Materiały wideo

    Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
    Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
    99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
    W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
    W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

    Co? Gdzie? Kiedy?

    Spektakl słowno – muzyczny „Nasz papież” w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim
    Targi marki Festool w Lublinie. Przedstawią rozwiązania dla branży stolarskiej i budowlanej
    Nabór do drużyny cheerleaderek – Perełki Tytanów
    „Obieraczki kapuściane” w Muzeum Wsi Lubelskiej
    Uroczyste obchody 81 rocznicy masowego mordu w Szczuczkach