690 680 960

Na jezdni leżał pijany rowerzysta. Zapewniał, że potrąciło go BMW (zdjęcia)

Rowerzysta twierdzi, że został potrącony przez samochód osobowy. Jednoślad nie miał jednak śladów zderzenia z autem. Trwa ustalanie, czy wypadek rzeczywiście miał miejsce, czy też mężczyzna jadąc po pijanemu sam się przewrócił.

Do zdarzenia doszło w sobotę późnym wieczorem na ul. Piaskowej w Lublinie. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane, że w rejonie skrzyżowania z ul. Kunickiego został potrącony rowerzysta. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wyjaśniał cyklista, poruszał się on ul. Piaskową w stronę ul. Kunickiego. W pewnym momencie miało go potrącić jadące w tym samym kierunku BMW. Kiedy upadł na jezdnię, kierowca auta zawrócił i uciekł.

Mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, że miał on ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia.

(fot. lublin112.pl)

16 komentarzy

  1. 2 bary i zwidy
    Łeb jeden jeszcze szuka winnego
    Do utylizacji z nim

  2. O ile pamietam to na tym skrzyżowaniu była kamera. Nie wiem tylko czy kadr dobry….

  3. patologia jest tam

  4. Czyli to nie Franio, on mówiłby że to było ałdi.

  5. Pijaczek powinien dostać od razu mandat 2500 zł. dlaczego policja pijaków traktuje łagodnie a kierowców kasuje za najmniejsze wykroczenie?

  6. Leczenie pijaka na jego koszt. Szybko wytrzeźwieje

  7. Paskudna okolica to i nie dziwią takie akcje. Kilka lat temu znajomy wracał tamtędy z pracy i wrócił do domu, ale bez butów, telefonu i limem pod okiem. Omijać szerokim łukiem patologię.

  8. Pijany jak mu zaufać

  9. Jednoślad wcale nie musiał mieć śladów zderzenia z autem. Jakieś mikroślady mogły powstać na samym rowerzyście.

    • Nie wiesz o czym piszesz. Kiedyś jak jechałem ścieżką przez przejście, to w połowie drogi samochód zaczął jechać prosto mnie. Dosłownie jak byłem na przeciwko niego ten nagle ruszył z miejsca. Prędkość przez to była niewielka, ale i tak cały tył roweru miałem wygięty. Żeby rower nie miał uszkodzeń po potrąceniu przez samochód, który jechał kilkadziesiąt km/h, to musiałby być z chyba z tytanu.

      • Przeczytaj kilka razy: „W pewnym momencie miało go potrącić jadące w tym samym kierunku BMW”, wytęż umysł i spróbuj zgadnąć o co chodzi.

        • Nieważne czy z boku, przodu czy z tyłu. Samochód waży kilkaset kg. a rower jest lekki i najpewniej z aluminium. Nie wmowisz mi, że przy zderzeniu tych dwóch pojazdów, rower będzie nietknięty.

          • Wcale nie zamierzam tego wmawiać. Dalej nie dociera, że samochód mógł się tylko otrzeć o tego rowerzystę (o ramię, łokieć, nogę), albo zaczepić go lusterkiem, w ogóle nie mając kontaktu z samym rowerem?

  10. Nie istotne czy był pijany . Monitoring powie prawdę czy sprawca uciekł , czy to wymysł siniaka .

Kursy walut

  • USD 4.3833zł 2.11%
  • GBP 5.2764zł 0.37%
  • EUR 4.7195zł 0.59%
  • CHF 4.7458zł 0.93%

Polub nas