Czwartek, 29 lutego 202429/02/2024
690 680 960
690 680 960

Minął zjazd na drodze ekspresowej, zawrócił i jechał pod prąd w kierunku Lublina

Policjanci ustalili kierowcę, który nie tylko jechał pod prąd drogą ekspresową S17, ale również zderzył się z innym pojazdem. Zamiast zatrzymać się, kontynuował niebezpieczną jazdę. Mężczyzna tłumaczył, że przejechał odpowiedni zjazd i dlatego zawrócił. Za swoje skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie kierowca będzie musiał tłumaczyć się przed sądem.

W minioną niedzielę policjanci ruchu drogowego z Garwolina otrzymali zgłoszenie o samochodzie osobowym, który jechał pod prąd pasem w kierunku Lublina na drodze ekspresowej S17 w miejscowości Gąsowo (gm. Górzno).

Kiedy funkcjonariusze dojechali na miejsce, zauważyli zatrzymane pojazdy. Okazało się, że jeden z nich brał udział w zdarzeniu z samochodem jadącym pod prąd. Policjanci ustalili, że kierowca opla jechał w przeciwnym kierunku i zderzył się z prawidłowo jadącym BMW. Zamiast się zatrzymać, kontynuował niebezpieczną jazdę. Świadkowie zdarzenia przekazali numer rejestracyjny pojazdu policjantom. Funkcjonariusze pojechali do miejsca zamieszkania kierowcy, w powiecie otwockim, ale nie zastali go tam. W wyniku dalszych działań odnaleźli poszukiwany pojazd i jego kierowcę w gminie Sobolew.

63-letni mężczyzna przyznał policjantom, że to on kierował oplem i jechał pod prąd. Przyznał również, że zderzył się z innym pojazdem, co potwierdzały uszkodzenia jego auta. Mężczyzna tłumaczył, że minął zjazd, którym chciał dojechać do celu swojej podróży i postanowił zawrócić.

Policjanci przekazali mu, że jazda pod prąd na drodze ekspresowej jest nie tylko wykroczeniem, ale także stanowi śmiertelne zagrożenie dla niego i innych uczestników ruchu drogowego. Skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie mieszkańca powiatu otwockiego zakończyło się zatrzymaniem prawa jazdy i skierowaniem wniosku o ukaranie do sądu. Za takie przewinienie grozi wysoka grzywna do 30 tysięcy złotych, a sąd może orzec również zakaz prowadzenia pojazdów.

(fot. Policja)

11 komentarzy

  1. Puścić z torbami dziada.

  2. 63 lata a zachowanie i tłumaczenie jak u przedszkolaka. On chyba nigdy nie wydoroslał?

  3. ciekawe czy to on kierowal a nie wnuczek niech ssprawdza kaery a nie ze dziadek powiedzial ze to on kierowal ale ta policja madra

    • Za to ty muuundrrry. Skąd wiesz że nie sprawdzą?? Będzie postępowanie. Tutaj napisano co na teraz ustalono z wypowiedzi świadków i kierowcy. Jesteś tak bystry jak woda w k….u.

  4. Potwierdza się to, co pisałem przy artykule o montowaniu wielkich znaków na wjazdach, mówiących, że jedzie się pod prąd – durnie nie kojarzący kierunków jazdy, nie czytają/nie rozumieją znaków! Choćby miały tysiąc metrów kwadratowych powierzchni! Wszelkie próby ograniczenia ich kretynizmu to pieniądze wyrzucone w błoto…

  5. teraz to mu mogą skoczyć – nikt „normalny” po kolizji nie ucieka

  6. Gorejąca Pietruszka

    Mijaliśmy tego idiotę tamtego dnia, mało brakowało i w nas by wjechał. Prowadził rzeczywiście stary dziad, żaden wnuczek, do tego światła ledwie mu się tliły w tym oplu. Prawo jazdy w czipsach znalezione, a we łbie sieczka.

  7. typowy wyborca pisdu

  8. Jechał pod prąd na trasie szybkiego ruchu, zderzył się z samochodem i jeszcze uciekł. Zabrać dożywotnio prawo jazdy a jak krył synka, który za pewne po raz kolejny uniknie odpowiedzialności to powinien jeszcze trafić do więzienia .

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo