Poniedziałek, 24 czerwca 202424/06/2024
690 680 960
690 680 960

Ludność wymordowano, ze wsi zostały tylko kominy. W rocznicę pacyfikacji wsi zorganizowano uroczystości (zdjęcia)

Mieszkańcy pamiętają o wymordowanych w czasie wojny swoich krewnych oraz znajomych i co rok organizują uroczystości rocznicowe. Mają one na celu upamiętnienie ofiar tej zbrodni.

W dniu 2 lutego 1944 roku miejscowości Szczecyn, Wólka Szczecka, Karasiówka, Borów, Łążek Zaklikowski i Chwałowski zostały otoczone i zniszczone przez niemieckie oddziały SS, Wehrmachtu oraz oddziały SS Galizien. Był to odwet za współpracę mieszkańców z partyzantami. Mordowano wszystkich bez wyjątku, zginęło wówczas ponad 1200 osób. Nie oszczędzono nawet kilkumiesięcznych dzieci.

Zdaniem niektórych historyków, tragiczne wydarzenia w gminie Gościeradów były największą pacyfikacją ludności wiejskiej w Europie podczas II wojny światowej. Pamięć o tym wciąż pozostaje wśród mieszkańców, organizują oni również coroczne obchody mające na celu upamiętnienie ofiar tej zbrodni.

Dziś z udziałem władz województwa i powiatu w kościele w Szczecynie odprawiona została msza święta w intencji pomordowanej ludności, złożono też wieńce pod pomnikiem ofiar pacyfikacji wsi w Szczecynie. Na tej zbiorowej mogile znajduje się 221 nazwisk ofiar, z czego 32 z nich to dzieci w wieku do 15 lat.

Przygotowano też część artystyczną w wykonaniu uczniów z Publicznej szkoły Podstawowej im. ks. Karola Konopki w Szczecynie. W imieniu władz gminy Gościeradów złożono też wieńce i zapalono znicze przy pomnikach pomordowanych mieszkańców w miejscowościach Wólka Szczecka i Borów.

Ludność wymordowano, ze wsi zostały tylko kominy. W rocznicę pacyfikacji wsi zorganizowano uroczystości (zdjęcia)

Ludność wymordowano, ze wsi zostały tylko kominy. W rocznicę pacyfikacji wsi zorganizowano uroczystości (zdjęcia)

Ludność wymordowano, ze wsi zostały tylko kominy. W rocznicę pacyfikacji wsi zorganizowano uroczystości (zdjęcia)

Ludność wymordowano, ze wsi zostały tylko kominy. W rocznicę pacyfikacji wsi zorganizowano uroczystości (zdjęcia)

Ludność wymordowano, ze wsi zostały tylko kominy. W rocznicę pacyfikacji wsi zorganizowano uroczystości (zdjęcia)

Ludność wymordowano, ze wsi zostały tylko kominy. W rocznicę pacyfikacji wsi zorganizowano uroczystości (zdjęcia)

Ludność wymordowano, ze wsi zostały tylko kominy. W rocznicę pacyfikacji wsi zorganizowano uroczystości (zdjęcia)

Ludność wymordowano, ze wsi zostały tylko kominy. W rocznicę pacyfikacji wsi zorganizowano uroczystości (zdjęcia)

Ludność wymordowano, ze wsi zostały tylko kominy. W rocznicę pacyfikacji wsi zorganizowano uroczystości (zdjęcia)

Ludność wymordowano, ze wsi zostały tylko kominy. W rocznicę pacyfikacji wsi zorganizowano uroczystości (zdjęcia)

(fot. Gmina Gościeradów)

35 komentarzy

  1. Czemu nikt nie wspomniał w artykule że to pacyfikowali Ukraińcy, tak samo jak pacyfikowali Warszawę i to w najbardziej brutalny sposób… Niemieckie oddziały SS uważały Ukraińców za najbardziej bestialskie zwierzęta to wiele o nich Mówi.

  2. Razem z ruskimi wleźli we wrześniu 39. Zawsze im Polska przeszkadzała. Teraz też.

  3. „Historycy” rzucili się do klawiatur, nuże przypominać jakiej narodowości byli oprawcy. Od stuleci wśród sąsiadów to samo (bez znaczenia czy dzieli ich płot czy granica). Krzywdy pamięta się bardzo długo, pokój buduje bardzo mozolnie i z trudem. Proste pytanie (wydawałoby się, że w kraju tzw. chrześcijańskim retoryczne) – czy lepiej starać się przebaczać i układać życie na nowo, czy pielęgnować urazy i krzywdy, niczym ten 80-latek, który pacnie żonę staruszkę chochlą w głowę ze słowami – „nigdy ci nai zapomnę, żem cię bez cnoty wziął.” Pytanie na obecną sytuację: Który Władimir zaciera ręce, jeśli w Polsce „historycy” z upodobaniem rozdrapują rany? Akurat teraz z wielką troską o pamięć. Spokojnie, przez rok, czy dwa lata nikt nie zapomni, nie bójcie się. A na razie chłopaki (bracia czy nie) muszą tam dawać radę, również po to, abyśmy sobie mogli klepać w klawiaturę co nam do głowy przyjdzie.

  4. Dodam jeszcze. Jestem Polakiem. Parę razy w życiu zostałem napadnięty i parę razy okradziony. Za każdym razem byli to Polacy. Mam z tego powodu wyciągać jakieś wnioski???

  5. tam raczej nie było ukrainców raczej żandarmeria i jednostki odwodowe oraz przemieszczające z i na front ale mało jest dokumentów na ten temat