Czwartek, 29 lutego 202429/02/2024
690 680 960
690 680 960

Lubelski klub żużlowy solą w oku senatora z zachodniej części kraju. „Stanie na głowie, aby pozbawić Motor Lublin pieniędzy”

Zapewnia, że do Motoru Lublin nic nie ma, jednak z jego wypowiedzi przedstawia się zupełnie inny obraz. Senator z województwa lubuskiego ogłosił, iż zrobi wszystko, aby lubelski klub nie miał środków finansowych na przyszłoroczny sezon.

W okresie przedwyborczym lubelski klub żużlowy Motor Lublin stał się jednym z elementów kampanii wyborczej. Jak już informowaliśmy, tuż przed zakończeniem kampanii czołowi politycy Prawa i Sprawiedliwości ogłosili, że miasto otrzyma dofinansowanie na budowę nowego stadionu żużlowego. Wyjaśniali, iż klub aby dalej osiągać znakomite wyniki potrzebuje nowego obiektu. Zarzucali miastu, że nie radzi sobie z tym zadaniem, co wywołało oburzenie zarówno części kibiców jak też polityków opozycji.

Minęło zaledwie dwa dni od wyborów a temat klubu znów został poruszony. Tym razem jednak nie przez polityków z naszego regionu, lecz z województwa… lubuskiego. Senator Władysław Komarnicki, który ze skutecznością ubiegał się o reelekcję jako kandydat paktu senackiego zapowiedział, że „stanie na głowie”, żeby Motor Lublin nie miał środków finansowych na przyszłoroczny sezon. Zastrzegając jednocześnie, że tylko wieloletni kontrakt klubu może mu przeszkodzić w tych działaniach.

Tu warto zaznaczyć, iż Władysław Komarnicki jest byłym prezesem innego żużlowego klubu – Stali Gorzów. Z kolei Motor Lublin od pewnego czasu jest dla niego solą w oku. Wielokrotnie już ogłaszał, że wraz ze zmianą władzy w Polsce będzie działał ku temu, aby układ sił w polskim żużlu wyglądał zupełnie inaczej. Zapowiadał, iż zakończy się finansowanie klubów przez spółki Skarbu Państwa, co ma jednocześnie na celu zakończenie dominacji Motoru Lublin jako mistrza Polski.

Pierwsze, co ma zrobić w nowej kadencji, to udać się do nowego ministra aktywów państwowych z wnioskiem, aby środki jakie spółki Skarbu Państwa przeznaczają na poszczególne kluby, trafiały do ligi żużlowej. Wskazał jednocześnie, iż sprawy tej nie odpuści, gdyż Motor otrzymuje „worek kasy” dzięki czemu na przewagę nad innymi klubami.

Deklaracja Komarnickiego wywołała oburzenie kibiców żużla. Wskazują, że „jeszcze chyba nie ochłonął po wyborach”, dodają iż „słoma z butów wyszła”, nazywają go jako „hipokrytę” gdyż zapowiada „kontynuowanie standardów rozpoczętych przez PiS”. W tym ostatnim przypadku mowa o wywieranie wpływu na decyzje spółek i podmiotów gospodarczych, które powinny być niezależne od polityki i polityków.

49 komentarzy

  1. Mam nadzieję, że budowa stadionu żużlowego zostanie wstrzymana. Za dużo to kosztuje plus jego utrzymanie, niech dostosują arenę i tam się bawią. Dwa stadiony w Lublinie to o jeden za dużo.

  2. DO xxx
    Ja mimo wszystko do tej przegranej bym poczekał. W polityce widziałem różne cuda.
    I już na koniec cytat:
    LIS-Już był w ogródku,już witał się z gąską;. Kiedy skok robiąc wpadł w beczkę wkopaną,. Gdzie wodę zbierano;. Ani pomyślić o wyskoczeniu.”

  3. dobra decyzja ,teraz trzeba ciąć co pis rozdawał, i jeszcze stadion chcą nowy żużlowy budować,jestem na tak zabrać

  4. I ma rację kasa z spółek skarbu państwa powinny wracać do kasy państwa a nie na płacenie olbrzymich kwot dla klubów sportowych

  5. Wy kur…. Żal wam.Wygrywamy to i stadion będziemy mieli 🙂

  6. naród powiedział dość patologii . Wazeliniarz PISowski przez układy z Sasinem załatwiał pieniadze dla jednej tylko drużyny eliminujac sport i uczciwa rywalizację . To nie sztuka wykupić najlepszych z czołowki z Grand Prix przez machloje nieczyste układy i i mówić jaki to Kepa jest sprawny menedżer . Żałosne . To nie jest kwestia zazdrości tylko kwestia przyzwoitości . Dopiero teraz będzie wychodziło jak załatwiało sie interesy na wschodzie Polski , bo my głosujemy na jedyna słyuszną linię . Komarnicki ma rację , z epzrze ta patologię nie ma normalnej rywalizacji

    • Jak nie masz pojęcia Kleofas to się nie wypowiadaj i nie obrażaj ludzi. Lindgrena i Holdera nikt nie chciał. Motor ich przygarnął i wtedy zaczęli być czołówka Grnd Prix. Tak było z resztą wcześnie z innymi zawodnikami l. Jedynym wyjątkiem jest Bartosz Zmarzlik.
      A ostatni nabytek, junior – Wiktor Przyjemski, sam wybrał Lublin, pomimo że inni dawali mu więcej kasy.
      Przeproś i już nie pisz pseudoznawco.

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo