Łosi ponad stan, coraz mniej dzików. Wiadomo już, ile dzikich zwierząt żyje w naszym regionie

Z roku na rok rośnie liczebność łosi w naszym regionie. Z inwentaryzacji przeprowadzonej przez leśników wynika, że jest ich już blisko 5 tysięcy, a więc za dużo. Znacząco spadła zaś populacja dzików.

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie podsumowała akcję liczenia zwierząt, która została przeprowadzona na terenie naszego regionu. Podobnie jak w poprzednich latach, przy określaniu ilości zwierzyny wykorzystano tzw. metodę pędzeń próbnych. Ten sposób inwentaryzacji, poparty całorocznymi obserwacjami zwierzyny na terenach leśnych i polnych pozwala na szacunkowy obraz przybliżonej ilości zwierzyny na danym obszarze, oraz dokładną ocenę stanu poszczególnych populacji.

Choć wykonanie inwentaryzacji zwierzyny należy do obowiązków dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich, to jednak Lasy Państwowe angażują się w realizację tego przedsięwzięcia od strony logistycznej i organizacyjnej. W akcji każdego roku pomagają m.in. leśnicy, myśliwi, pracownicy parków narodowych i zakładów usług leśnych, wolontariusze, a także studenci kierunków leśnych. Warunkiem uzyskania najbardziej wiarygodnych pomiarów jest bowiem znakomita znajomość terenu oraz pełne rozeznanie, co do gatunków zwierząt bytujących na danym obszarze. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu i całorocznym obserwacjom taką wiedzę posiadają w szczególności leśnicy.

Zgodnie z założeniami stan liczebny dzikich zwierząt powinien się utrzymywać na poziomie, który zagwarantuje nie tylko zachowanie trwałości lasów, lecz także prawidłowy rozwój poszczególnych populacji. W tym celu opracowywane są tzw. stany docelowe. Zgodnie z nimi, na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie powinno bytować nieco ponad 1,4 tys. łosi, poniżej 10 tys. jeleni, mniej niż 65 tys. saren oraz ponad 2,5 tys. dzików. Tymczasem inwentaryzacja wykazała, że o ile populacji saren utrzymuje się na stabilnym poziomie, gdyż jest ich nieco ponad 60 tys. osobników, to w przypadku jeleni, których doliczono się ponad 11 tys. sztuk, przekroczony został stan docelowy dla populacji tego gatunku.

Jeszcze gorzej jest z łosiami. Zwierząt tych jest blisko 5 tysięcy sztuk, czyli trzy razy więcej w stosunku do pojemności wyżywieniowych łowisk. Ciekawostką jest, że po II wojnie światowej w całej Polsce żyło tylko kilkanaście osobników tego gatunku. Potem zwierząt zaczęło przybywać. W ostatnich latach tak bardzo, że wyrządzają one liczne szkody zarówno w uprawach leśnych jak też rolnych, do tego również przedostają się na obszar aglomeracji miejskich oraz dochodzi z ich udziałem do licznych zdarzeń drogowych.

Znacznie spadła za to liczebność dzików. O ile w ubiegłym roku tych zwierząt było ponad 4 tys., to obecnie doliczono się ich poniżej 2,5 tys. Związane jest to z licznymi działaniami mającymi na celi zwalczanie i ograniczanie występowania wirusa ASF. W lasach naszego regionu żyje również 670 danieli.

Podstawowym celem corocznego liczenia zwierzyny jest analiza stanu poszczególnych populacji, najdokładniejsze określenie ich liczebności oraz struktury wiekowej i płciowej. Wyniki dają wiedzę, która pozwala na prowadzenie racjonalnej gospodarki populacjami. Oznacza to gospodarowanie zasobami zwierząt łownych zgodnie z zasadami ekologii oraz zasadami racjonalnej gospodarki rolnej i leśnej.

(fot. pixabay.com)

21 komentarzy

  1. kiedy odważne decyzje i zniesienie ochrony dla łosia! ile jeszcze rozbitych aut, trupów ludzkich itp aby ktoś w końcu odważnie zdjął ochronę? kiedy przestaniecie ulegać pseudo lobby zielonych i animalsów! Polaku użyj rozumu! Myśl logicznie i rzeczowo!

    • Kiedy konic ochrony takich idiotów jak ty?

      • Powyzabijać połowę łosiów przerobić na boczek i wysłać do afryki gdzie głód bo arnold wszystko zjadł i ma chrapkę na Mariana

      • Idiotą sam jesteś. Łoś na drodze to poważne zagrozenie!

      • czy ty słyszałeś o czymś takiem jak gospodarka leśna???…zawsze był odstrzał na daną zwierzynę…to po prostu konieczne…a jak sie ktoś wtrąca do tego co istniało przez lata…no dodatek ktoś kto nie ma o niczym pojęcia…bo kocha swojego kotka i inne zwierzątka…to tak wychodzi i ginie więcej ludzi na drogach…

  2. W 100-u procentach zgadzam się z Marianem. Ważniejszy jakiś łoś niż życie ludzkie.

    • A ilu kierowców zdjęło nogę z gazu widząc znak „dzikie zwierzęta”, ilu wtedy przestało gadać przez tel i skupiło się na drodze. Jak zwykle wszyscy i wszystko inne winne tylko nie ten za kierownicą.

      • Zderzenia z łosiami są zazwyczaj tak nagłe że nie do uniknięcia mimo zwolnienia i ostrożności. Zwłaszcza w nocy.

        • Trzeba wolniej jeździć a nie zapier….ć autem ile fabryka daje wtedy nie trafisz na łosia , a jak już to chociaż zaoszczędzisz na zdrowi i życiu.

        • Tak jest. Niektórym to nawet ślimaki nagle wpełzają na jezdnię. Przecież to grzech i wstyd jechać 70-80 km/h skoro dopuszczone jest 90!! Jestem za obowiązkowym badaniem psychotechnicznym dla każdego, kto ubiega się o prawo jazdy. Sprawdzenie koncentracji oraz reakcji zweryfikuje zdolności przyszłego kierowcy.

          • Obyś miał przyjemność mieć bliskie spotkanie z tak hołubionym zwierzakiem. Może wtedy zmienisz optykę.

      • kiedys spotkasz łosia, zobaczymy co powiesz jesli przeżyjesz

  3. Dzika nie ogranicza zwalczanie ASF, tylko właśnie ASF! Odstrzelono mnij dzików niż w poprzednich latach, natomiast ASF zaczyna skutecznie eliminować i przy nadmiernie zagęszczonej populacji uniemożliwiającej istnienie stref bezpieczeństwa, może skasować dzika drastycznie.

    • Jak będziesz może kiedyś, bazylu, miał prawko i samochód to zobaczysz , że to nie jest tak jak myslisz .

  4. Tomek ,widać ze nigdy nie wlecialo ci takie dzikie zwierze przed auto …gdyby ci wlecialo ,to wiedział bys że żadne zmniejszenie prędkosci nic tu nie pomoże ….takie zwięrzę w swoim ślepym pędzie , wbiegnie ci nawet w bok auta …takze nie fantazjuj że można temu zapobiec zmniejszajac prędkosć ….

  5. Łoś to szkodnik

    Strzelać i tępić, łosi jest za dużo o 90% i tyle w temacie!

  6. Mięso z łosia jest bardzo smaczne w Norwegii często jedliśmy tą „wołowinkę”

  7. Nie gadaj glupot , pare dni temu mialem zdarzenie , 1 w nocy jechalem naprawde powoli bo 60km , wylecial mi nagle z prawej , nie bylo mozliwosci nic zrobic . Dobrze ze bylo pusto na drodze bo jelonka odrzucilo na sasiedni pas , maska i zderzak do wymiany .

    • /mode sarkazm on/
      Przecież mogłeś jechać 40km/h…
      Trzeba było wybrać drogę, nie przez las…
      Kto Ci kazał włóczyć się po nocy…
      Przecież było (było?) oznakowanie A-18b…
      Biednemu zwierzaczkowi zrobiłeś krzywdę, powinieneś zgnić w więzieniu…
      /mode sarkazm off/
      Pozostaje mi tylko wielokrotnie współczuć.
      Raz z powodu straty materialnej w postaci wydatków na naprawę pojazdu.
      Drugi raz współczuję z powodu, w jaki jesteś traktowany przez „ekoterrorystów”.
      Mam nieodparte wrażenie, że w naszym chorym państwie zatracono umiejętność normalnego osądu sytuacji.
      Odbudowano populację? Odbudowano! Nie mając naturalnego wroga zaczyna wymykać się spod kontroli.
      Nie czas na zniesienie memorandum?

Materiały wideo

Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

Co? Gdzie? Kiedy?

Powiatowy Piknik Pszczelarski w Dęblinie
„Jarmark Pawłowski – ginące zawody” – święto miłośników folkloru i tradycji ludowej
Noc Muzeów w Woli Osowińskiej
Kościelec – Historia na Nowo – czyli piknik rodzinny w Piaskach
Seans filmowy pod chmurką na Placu Wolności