Czwartek, 06 sierpnia 202606/08/2026
690 680 960
690 680 960

Łoś wbiegł przed BMW na DW 747. Zwierzę dostało się wprost pod Renaulta

Groźne zdarzenie na drodze wojewódzkiej nr 747 w miejscowości Zosin. 23-letni kierowca BMW zderzył się z łosiem, który nagle wbiegł na jezdnię. Siła uderzenia odrzuciła zwierzę na przeciwny pas, gdzie doszło do kolejnego zderzenia – tym razem z Renaultem kierowanym przez 39-letnią kobietę.

Do zdarzenia doszło w środę, 5 sierpnia, po godz. 21 na DW 747 w miejscowości Zosin w powiecie opolskim. Na jezdnię przed BMW prowadzone przez 23-letniego kierowcę niespodziewanie wbiegł łoś. Kierujący nie zdołał uniknąć zderzenia.

Siła uderzenia była na tyle duża, że zwierzę zostało odrzucone na przeciwległy pas ruchu. W tym samym czasie z naprzeciwka nadjeżdżał samochód marki Renault, za kierownicą którego siedziała 39-letnia kobieta. Łoś znalazł się bezpośrednio przed jej pojazdem.

Uczestnicy byli trzeźwi

Okoliczności zdarzenia opisuje nadkomisarz Sabina Piłat-Kozieł z Komendy Powiatowej Policji w Opolu Lubelskim.

–  Wczoraj po godz. 21:00 w miejscowości Zosin na drodze wojewódzkiej 747 doszło do zdarzenia drogowego, w którym uczestniczyły dwa samochody osobowe oraz łoś. 23-letni kierujący BMW uderzył w zwierzę, które niespodziewanie wbiegło na jezdnię. Siła uderzenia odrzuciła łosia na przeciwny pas ruchu, wprost pod nadjeżdżający samochód marki Renault, którym kierowała 39-letnia kobieta.

BMW podróżowała również 22-letnia pasażerka. Pomimo niebezpiecznego przebiegu zdarzenia zarówno ona, jak i kierowcy obu samochodów uniknęli poważnych obrażeń.

–  Na szczęście kierujący pojazdami oraz 22-letnia pasażerka BMW nie doznali poważnych obrażeń ciała i nie wymagali hospitalizacji. Badanie alkomatem wykazało, że uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Niestety w wyniku zderzenia łoś padł – przekazuje nadkomisarz Sabina Piłat-Kozieł.

Policja apeluje do kierowców

Zdarzenie na DW 747 przypomina o zagrożeniu, jakie dla kierowców stanowią dzikie zwierzęta pojawiające się na jezdniach. Szczególnej ostrożności wymagają odcinki przebiegające przez tereny zalesione oraz miejsca słabo oświetlone. Zwierzę może pojawić się przed samochodem nagle, pozostawiając kierowcy bardzo niewiele czasu na reakcję.

Policja zwraca uwagę, że szczególna czujność potrzebna jest między innymi wieczorem i o poranku.

–  Apelujemy do wszystkich kierowców o zwiększenie czujności, zwłaszcza w rejonach zalesionych i słabiej oświetlonych. Dzikie zwierzęta wykazują największą aktywność wczesnym rankiem oraz późnym wieczorem i mogą nieoczekiwanie pojawić się na drodze. Prosimy o dostosowanie prędkości do panujących warunków oraz uważną obserwację poboczy. Zderzenie z łosiem, dzikiem czy sarną zawsze niesie za sobą ogromne ryzyko i może zakończyć się tragicznie – apeluje nadkomisarz Sabina Piłat-Kozieł.

4 komentarze

  1. Czy los był trzeźwy?

  2. Ocena: 0

    Beta do roboty, 2 wiadra szpachli i będzie jak nowa.

  3. Kierowca BMW zostaje z rozbitym samochodem i zwyżkami na OC bo jego ubezpieczyciel zapłaci za naprawę Renault. Kumulacja albo długa przeprawa w sądzie jeśli nie było znaku ostrzegającego o dzikich zwierzętach (jakby coś zmieniał).

    • Ocena: 0

      Znak zmienia odpowiedzialność. Wtedy samochód jest naprawiany z ubezpieczenia zarządcy drogi. I nie potrzeba do tego sądu, wystarczy notatka policji.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia