Ponad 904 mln zł kar dla hurtowni farmaceutycznych. UOKiK mówi o ograniczaniu konkurencji
14:24 21-09-2026 | Autor: redakcja
Wymiana danych zamiast rywalizacji
Grupy Neuca, Farmacol oraz Polska Grupa Farmaceutyczna należą do największych hurtowych sprzedawców produktów farmaceutycznych w kraju. W latach 2015–2022 ich łączny udział w rynku hurtowej sprzedaży leków przekraczał 70 proc.
Jak ustalił UOKiK, zamiast niezależnie konkurować o klientów, przedsiębiorcy dzielili się wrażliwymi informacjami dotyczącymi między innymi bieżących cen leków oraz innych warunków handlowych proponowanych aptekom. Pozyskana wiedza miała pozwalać im ograniczać rywalizację i unikać wojny cenowej.
Ceny, po których hurtownie sprzedają leki poszczególnym aptekom, nie są publicznie dostępne. Jak wskazuje UOKiK, informacje te pozyskiwano za pomocą narzędzi informatycznych wykorzystywanych w programach partnerskich dla aptek. W zamian za rabaty, szkolenia i wsparcie marketingowe hurtownie otrzymywały dane dotyczące dokonywanych zakupów.
Od października 2015 roku z takiego rozwiązania korzystały Neuca i Polska Grupa Farmaceutyczna, a od stycznia 2017 roku również spółki z grupy Farmacol.
Dane pochodzące z tysięcy aptek pozwalały sprawdzić, co dana placówka kupowała od konkurenta, po jakiej cenie i na jakich warunkach. Hurtownie mogły w ten sposób ocenić, czy do zdobycia zamówienia wystarczy niewielka obniżka, czy też zmiana ceny nie będzie konieczna.
— Kiedy zachorujemy, musimy kupić leki. Powinniśmy mieć realny wybór, gdzie kupimy je taniej. Taki naturalny wybór daje uczciwa konkurencja, w ramach której przedsiębiorcy walczą o klientów lepszymi warunkami sprzedaży produktów. Przez ponad 10 lat największe hurtownie farmaceutyczne w Polsce, znając bieżącą ofertę konkurencji i aktualne ceny dla poszczególnych aptek, zamiast rywalizować o odbiorców, „synchronizowały” swoje cenniki. W ten sposób konkurencja na tym rynku została znacznie ograniczona. Na procederze korzystali uczestnicy zmowy, traciły zaś apteki, a ostatecznie pacjenci, którzy płacili więcej za leki — mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
„Nie wywołać wojny cenowej”
Według urzędu wymiana informacji umożliwiała największym hurtowniom dostosowywanie ofert do znanych warunków konkurencji. Gdy jedna z nich widziała, że rywal sprzedaje dany lek drożej, mogła podnieść własną cenę bez obawy o utratę klienta. W przypadku obniżki wystarczyło natomiast odpowiednio zmienić ofertę, aby — jak określili to pracownicy jednej z hurtowni — „nie wywołać wojny cenowej”.
UOKiK wskazuje, że zakwestionowane porozumienie sprzyjało utrwaleniu dotychczasowego układu sił na rynku. Ograniczało również możliwości skutecznej rywalizacji ze strony mniejszych hurtowni. Dla aptek mogło to oznaczać mniej korzystne warunki zaopatrzenia, a dla pacjentów wyższe ceny przy kasie.
— Mówi się, że na zdrowiu się nie oszczędza. Nie może to jednak oznaczać, że pacjent ma płacić więcej dlatego, że najwięksi dostawcy leków wygodnie urządzili się na rynku. Mówimy o podmiotach zaopatrujących większość polskich aptek. Ograniczenie konkurencji w takiej skali jest szczególnie szkodliwe społecznie: słabsza walka o aptekę może oznaczać gorsze warunki jej zaopatrzenia, a ostateczny rachunek płaci pacjent — podkreśla prezes urzędu.
Kary dla czterech spółek
Łączna wartość nałożonych kar wyniosła 904 969 744,47 zł. Poszczególne sankcje przedstawiają się następująco:
- Neuca – 499 037 763,85 zł,
- Farmacol-Logistyka – 400 532 440 zł,
- Farmacol – 3 488 520 zł,
- Świat Zdrowia – 1 911 020,62 zł.
Maksymalna kara za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję może wynieść 10 proc. rocznego obrotu przedsiębiorcy.
Sankcji finansowej uniknęła Polska Grupa Farmaceutyczna. Spółka skorzystała z programu łagodzenia kar, przekazała UOKiK dowody oraz współpracowała z urzędem w toku postępowania.
— Uczestnik niedozwolonego porozumienia, który zdecyduje się na współpracę z UOKiK, może uniknąć kary lub znacząco ją obniżyć. Ta sprawa najlepiej pokazuje, że warto zrobić ten krok odpowiednio wcześnie. Polska Grupa Farmaceutyczna, jako wnioskodawca programu leniency, pomogła nam wykryć i rozbić ten kartel, dzięki czemu uniknęła kary finansowej — zaznacza Tomasz Chróstny.
Decyzja UOKiK została pozytywnie zaopiniowana przez Komisję Europejską, która potwierdziła kwalifikację zakwestionowanej praktyki oraz argumentację urzędu w świetle materiału dowodowego pozyskanego podczas przeszukań.
Rozstrzygnięcie nie jest prawomocne. Przedsiębiorcy mogą odwołać się od niego do sądu.
odbiją sobie przy nas „patonemi”