Niedziela, 25 lutego 202425/02/2024
690 680 960
690 680 960

„Leć paczko gdzie chcesz….” Paczkomaty przepełnione, przesyłek trzeba szukać po mieście

Klienci skarżą się, że ich przesyłki trafiają w inne miejsca, niż zamawiali. Firma tłumaczy, że popularność paczkomatów rośnie lawinowo, a ich producent nie nadąża z wytwarzaniem nowych urządzeń.

Od wielu miesięcy klienci zamawiający przez Internet różnego rodzaju produkty, z odbiorem ich w sieci paczkomatów, skarżą się na ich operatora, czyli firmę InPost. Głośno było o sytuacjach, kiedy otrzymywali oni wiadomości z informacją o konieczności odbioru przesyłki z samochodu kuriera, czy też poszukiwali swoich przesyłek w innych paczkomatach, niż określili to w zamówieniu. Jak się okazuje, problem ten dotyczy również Lublina.

Jak wyjaśnia nasz czytelnik, kilka dni temu dokonał zakupu dwóch przedmiotów na jednym z portali aukcyjnych. Oba miały być wysłane oddzielnie. Wybrał opcję odebrania przesyłki w paczkomacie, gdyż jak tłumaczy, jest to dla niego wygodne, dodatkowo praktycznie każdego dnia przechodzi obok wybranego paczkomatu. Kiedy oczekiwał na przesyłkę, za pomocą sms-a i maila otrzymał informację, że z powodu przepełnienia wybranego przez niego paczkomatu, przesyłka zostanie zostawiona w innej lokalizacji.

– Nie ukrywam, że zdenerwowało mnie to niesamowicie, bowiem nie mam czasu, aby specjalnie udać się do tego punktu. Wybrałem miejsce gdzie wiem, że bez problemu mógłbym odebrać przesyłkę. Zadzwoniłem na infolinię, gdzie usłyszałem, że przekażą informacje, aby moja przesyłka trafiła do właściwego punktu, lecz nie wiadomo, kiedy to nastąpi. Jednocześnie zastanawiam się, co się dzieje z drugą przesyłką, a dokładniej, gdzie będę musiał jej szukać – relacjonuje nasz czytelnik.

Jak ustaliliśmy, firma InPost od dłuższego czasu boryka się z problemem przepełnionych paczkomatów. Wszystko dlatego, że popyt na tego typu usługi jest ogromny, co więcej, co roku rośnie o około 50 procent. Właściciel sieci urządzeń zapewnia, że tygodniowo montowanych jest od kilkunastu do kilkudziesięciu paczkomatów w całym kraju. Pod koniec ubiegłego roku było ich 2900, obecnie jest już ponad 4 tys. dostępnych urządzeń, a do końca roku ma ich być 4,5 tys. Dodatkowo wiele z obecnych paczkomatów jest zamienianych na znacznie większe, które mogą pomieścić nawet kilkaset przesyłek.

Klienci jednak narzekają, że odbywa się to wszystko zbyt wolno. Dodatkowo o tym, że ich przesyłka nie zostanie dostarczona do wybranej lokalizacji, dowiadują się w momencie, kiedy kurier jest już na miejscu. Jak wyjaśniają, w przypadku tradycyjnych firm kurierskich, kiedy nie ma możliwości dostarczenia przesyłki, kurier telefonicznie kontaktuje się z adresatem i umawia się albo na inny termin, bądź też na pozostawienie jej w innym miejscu.

– Zamówiłem konkretną usługę, pod konkretny adres. Wybierając przesyłkę nikt mnie nie poinformował o możliwości zmiany miejsca odbioru bez mojej wiedzy i bez mojej zgody. Gdybym wiedział, że coś takiego nastąpi, na pewno nie wybrałbym tej firmy tylko inną. Zapłaciłem za usługę dostarczenia przesyłki pod wskazany adres. Bez problemu mógłbym poczekać dzień lub dwa, aż zwolni się miejsce w paczkomacie. Firma wykazała się wyjątkową bezczelnością nie myśląc np. o ludziach o ograniczonej mobilności ruchowej. Czasem przesyłki z paczkomatu odbiera moja matka, która ma takie trudności, lecz bez problemu radzi sobie z nowinkami technicznymi, w przeciwieństwie do kuriera któremu nie chciało się ustalić, czy adresat wyraża na tego typu rzecz zgodę. Może następnym razem firma zostawi moją przesyłkę w wolnym paczkomacie na Madagaskarze lub w Uzbekistanie? – dodaje nasz czytelnik.

Pomimo rosnącej konkurencji w postaci stacjonarnych punktów odbioru paczek np,. w sklepach sieci Żabka, stacjach paliw Orlen, czy też kioskach Ruchu, InPost na brak klientów nie narzeka. Od stycznia do września dostarczył ponad 53 miliony przesyłek, a Paczkomaty zanotowały pod tym względem wzrost o 49 proc. Obecnie jest to druga, po tradycyjnych usługach kurierskich, najbardziej popularna forma dostaw przesyłek w Polsce.

(fot. InPost)

40 komentarzy

  1. Zawsze można zamówić przesyłką do punktu Poczty Polskiej.
    Nie narzekajcie już malkontenci!!!

  2. Lublin jest tak małym miastem że gdzie by nie zostawili to nie problem tylko niedogodność. Problem to jest amputacjia kończyny np.

  3. całe szczęście już emeryt

    Dziadostwo większe niż poczta polska. Z przesyłkami kurierskimi to samo, a najlepsze – jak jest pobraniowa w zębach przyniesie, a zwykłej – zapomnij – do odebrania w punkcie.

  4. Ja zwykle zamawiam do paczkomatu pod „nosem”, bo bez problemów odbiorę po pracy. Czasem jednak „choć ostatnio coraz częściej” dostaje maila, że mój wybrany paczkomat jest przepełniony i jest możliwość przekierować paczkę do innego. Mogę się na to zgodzić lub nie. Jeśli się nie zgodzę, to kurier będzie próbował dostarczać tam paczkę do skutku, więc w czym problem. Jak się zgodzę, to dostaje tylko info o umieszczeniu w maszynie wybranej lub proponowanej i wszystko odbywa się zgodnie z regulaminem, który powinno się czytać, zanim się zaznaczyć, że się go przeczytało. Z każdą firma są czasem problemy. Nie ma reguły.

  5. jak tylko się da ja wybieram Allegro Paczka w RUCHu na Harnasiach, jest najtaniej, tyle, że trzeba tam dotrzeć, ale jak to nie problem dla kogoś to polecam

  6. Artykuł jest stronniczy. Robi czarny PR jedynie InPostowi. Wypadałoby chociaż wspomnieć o kolejkach na poczcie, gdzie klientów często obsługuje jedna osoba. Dodatkowo kolejkę blokuje madka kupująca resoraka dla Brajanka. Zastanawia się nad tym tak, jakby kupowała samochód z salonu za kilkuletnie oszczędności. Swoją drogą, jestem ciekaw ile wynosi marża Poczty na takim resoraku.

  7. Skoro każdy z Was wie lepiej jak taki biznes powinien działać, to czemu jeszcze nie założyliście tego własnego, lepszego biznesu ?

  8. Mnie zastanawia osoba opisująca swój problem i czy to jest prawda.

    Czy redakcja weryfikuje w jakiś sposób tak zgłaszaną historię ?

    Zamawiam od wielu lat u różnych kurierów, zdarzają się o wiele większe problemy niż opisany (in post wypada całkiem dobrze na tle konkurencji) . Do głowy mi by nie przyszło pisać o tym na lublin112. Czy poszkodowany ma takie problemy wielokrotnie z in-post czy coś mu dolega ?

Z kraju

Polityka i społeczeństwo