Wjechała pod prąd na al. Witosa. To mogło zakończyć się tragicznie
14:07 25-07-2026 | Autor: redakcja
Coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których kierowcy ignorują podstawowe zasady ruchu drogowego. Jazda pod prąd, przejeżdżanie na czerwonym świetle, wymuszanie pierwszeństwa czy niebezpieczne wyprzedzanie przestają być pojedynczymi przypadkami, a stają się poważnym problemem wpływającym na bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu.
Z pewnością jednym z głównych powodów jest brak logicznego myślenia podczas jazdy. Trudno bowiem inaczej wytłumaczyć fakt wjechania pod prąd na drogę szybkiego ruchu i dalsze poruszanie się w ten sposób, nie zwracając uwagi na klaksony innych pojazdów czy znaki dawane przez pozostałych kierowców. Taki przypadek miał miejsce m.in. wczoraj na drodze ekspresowej S17 Lublin – Warszawa. Tego typu osoby często są niezwykle zdziwione, kiedy zostają zatrzymane przez policjantów.
Z kolei dziś po południu kierująca Skodą wjechała pod prąd na al. Witosa w Lublinie. Zdarzenie miało miejsce około godziny 13. Kobieta poruszając się ul. Hutniczą zjechała we wjazd na wiadukt, następnie skierowała się nim w stronę Felina. Konsternacja nastąpiła na dole, kiedy to nie wiedziała jak dostać się na dwupasmową drogę. Tu także nie zwracała żądnej uwagi na klaksony.
Należy pamiętać, że jazda pod prąd należy do jednych z najgroźniejszych wykroczeń drogowych. Kierowca poruszający się niewłaściwym pasem ruchu stwarza ogromne zagrożenie nie tylko dla siebie, ale również dla wszystkich innych uczestników ruchu. Chwila nieuwagi, błędna decyzja lub lekkomyślność mogą doprowadzić do tragicznego w skutkach wypadku.
Największym zagrożeniem jest ryzyko czołowego zderzenia. Kierowca jadący prawidłowo często ma bardzo mało czasu na reakcję, ponieważ pojazdy poruszające się naprzeciw siebie z dużą prędkością zbliżają się do siebie w krótkim czasie.
Szczególnie niebezpieczne jest to na autostradach i drogach ekspresowych. Tam samochody osiągają wysokie prędkości, a kierowcy nie spodziewają się pojazdu jadącego w przeciwnym kierunku. Nawet krótka chwila jazdy pod prąd może doprowadzić do poważnej kolizji lub wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
Wideo – nadesłane Jakub
Czy służby podejmą działania na podstawie tych informacji? Czy będą udawać że nie ma problemu skoro nie ma oficjalnego zgłoszenia?
Zabrać PJ i tyle w temacie.
Ona musiała mieć nowy system.
ABM.
Absolutny brak mózgu.
Zabrać prawo jazdy dożywotnio.
Cóż, kierowczyni zaszkodził telefonik, czy to elemtarny brak wiedzy? Jeżeli po dawanych znakach, sygnałach innych kierowców kontynuowała jazdę pod prąd, to potrzebne jest skierowanie do lekarza… Mogła komuś zrobić krzywdę.. Zniszczyć życie innym i sobie…
ale stanela pwenie skreci w prawo albo zawróci 😁
No cóż, tak to jest jak ameby dostają prawo jazdy. Też mi kiedyś taki kierowca wjechał pod prąd i jeszcze mnie zbluzgał jak mu zwróciłem uwagę, bo co to mi przeszkadza jak on tylko o tu parę metrów a droga szeroka. Ale miał pecha bo dwa samochody za mną był nieoznakowany, ale miał minę jak włączyli sygnały i pod maskę mu podjechali. Poprawił mi humor gość normalnie swoją miną.
Wjechała pod „prąd” …ale jej nie „popieścił”.
A pan kamerzysta nie blondynka? Patrz na siebie. Tam jest 70.