Kłęby dymu wydobywały się z kościoła, ze środka wyciągnięto nieprzytomne osoby. Strażacy doskonalili swoje umiejętności
19:06 19-06-2026 | Autor: redakcja
Bardzo duże zainteresowanie, szczególnie wśród osób podróżujących w czwartek wieczorem drogą wojewódzką nr 835 Lublin – Biłgoraj, wzbudziła sytuacja, jaka miała miejsce przed kościołem w Ćmiłowie. Mianowicie można było dostrzec szereg wozów straży pożarnej oraz wydobywający się ze świątyni dym. Otrzymaliśmy w tej sprawie szereg informacji od zaniepokojonych kierowców. Na szczęście nie był to prawdziwy pożar, lecz ćwiczenia strażaków.
Nie trzeba nikomu tłumaczyć, że właściwe wyszkolenie jest jednym z głównych elementów mających wpływ na szybkie, a przede wszystkim sprawne działania oraz udzielenie pomocy poszkodowanym. Organizatorzy ćwiczeń nie ukrywali, że miejsce nie jest przypadkowe. Po tym, jak spłonął kościół przy ul. Kunickiego, strażacy mieli też okazję do dokładnego zapoznania się z budynkiem.
– Wydawało się, że kościół jest to miejsce bezpieczne. Jednak okazuje się, że wszystkie miejsca są zagrożone. Dlatego cieszy mnie, że tego typu ćwiczenia zorganizowano w tym miejscu – wyjaśniał ks. Józef Sarzyński, proboszcz Parafii pw. Świętego Ducha w Ćmiłowie.
W działaniach uczestniczyły jednostki OSP z terenu gminy Głusk: Mętów, Ćmiłów, Wilczopole, Prawiedniki, Kliny i Majdan Mętowski. Co ważne, każdy krok strażaków obserwował i oceniał Komendant Miejski PSP w Lublinie bryg. Paweł Kasperek.
Szczególny nacisk kładziono na doskonalenie m.in. umiejętności ratowniczo-gaśniczych, komunikację między jednostkami, procedury udzielania pomocy osobom poszkodowanym, w tym wykonywanie resuscytacji krążeniowo-oddechowej, czy też poruszanie się w niesprzyjających warunkach.
Galeria zdjęć