Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Kary się sypią, zaś kierowcy komunikacji miejskiej wciąż nie chcą pomagać osobom niepełnosprawnym

Mieszkanka Lublina, jeżdżąca z niepełnosprawnym dzieckiem na rehabilitację wskazuje na liczne problemy z kierowcami komunikacji miejskiej. Jak się okazuje, wózek w którym porusza się jej dziecko, przypomina standardową spacerówkę. Dlatego też kierowcy nie chcą pomagać w wejściu do pojazdu. Nie pomaga nawet wyjaśnianie, że jest to wózek inwalidzki.

W ostatnim czasie jedna z naszych czytelniczek zwróciła się do nas z informacją na temat zachowania niektórych kierowców lubelskiej komunikacji miejskiej. Jej zdaniem, mają oni nie respektować praw osób niepełnosprawnych, a przede wszystkim nie ułatwiają im poruszania się autobusami i trolejbusami. Każdego dnia bowiem jeździ ona ze swoim niepełnosprawnym 3-letnim dzieckiem na rehabilitację. Jak wyjaśnia, dziecko porusza się w specjalnym wózku inwalidzkim, który waży 20 kg, zaś wraz z dzieckiem jego waga sięga 45 kg.

Tymczasem kierowcy mają nie reagować na prośby otwarcia platformy umożliwiającej wjechanie do pojazdu. Jak wyjaśnia kobieta, o ile część kierowców zatrzymuje się przy samym krawężniku, a pojazd „przyklęknie”, wtedy ma szansę wjechania wózkiem do środka. Są jednak sytuacje, że kierowcy zatrzymują się dalej od krawężnika, do tego nie reagują na prośbę o otwarcia platformy. Wówczas musi prosić o pomoc we wniesieniu wózka przypadkowe osoby.

– Pomimo wielokrotnych skarg, klapy nie są otwierane, a kierowcy są opryskliwi. Podam przykład, kierowca 17 zatrzymał się z dala od krawężnika, pomimo wciskania przycisku i pukania w szybę nic sobie z tego nie robił. Dwie kobiety pomagały mi wnieść wózek, a kierowca, jak zwróciłam mu uwagę, zmieszał mnie z błotem. Innym razem kierująca trolejbusem, na zwróconą jej uwagę powiedziała, aby jej nie denerwować, gdyż jest ona kierowcą. Składałam skargi do ZTM-u, opowiedzieli mi, że jechałam z wózkiem normalnym. Kiedy ich uświadomiłam, że to wózek inwalidzki, zapewnili, że uczulą kierowców. Jednak nic się nie zmienia – tłumaczy nasza czytelniczka.

Kobieta wskazała wiele dat, kiedy tego typu sytuacje miały miejsce. Do każdej z nich była godzina, miejsce a także linia i numer boczny pojazdu. Zarząd Transportu Miejskiego w Lublinie potwierdza, że kobieta składała skargi w tej sprawie. Pierwsza wpłynęła w grudniu ub. roku, druga w marcu. Analiza pierwszego zgłoszenia wykazała, że pojazd zatrzymał się za daleko od krawężnika, a tym samym uniemożliwiło to pasażerom wyjście bezpośrednio na przystanek. Dodatkowo przewoźnik poinformował, że wózek którym podróżowało dziecko, nie nosił cech wózka inwalidzkiego, a tym samym na kierującym pojazdem nie ciążył obowiązek udzielenia pomocy przy opuszczaniu pojazdu. Po pisemnej korespondencji ZTM z pasażerką potwierdził się fakt, że pomimo standardowego wyglądu, jest to wózek specjalny i przeznaczony dla dzieci z niepełnosprawnościami.

W wyniku tego Zarząd Transportu Miejskiego podjął odpowiednie działania w tym zakresie. Naliczył przewoźnikowi karę umowną za nieprzestrzeganie standardów świadczenia usług oraz pouczył na piśmie o konieczności stosowania się do standardów zatrzymywania się pojazdu na przystanku oraz konieczności udzielania pomocy osobom niepełnosprawnym, w tym rozłożenia rampy czy uruchamiania funkcji tzw. „przyklęku”. Dodatkowo przewoźnik otrzymał zdjęcie tego wózka, aby nie było już wątpliwości, iż jest to wózek inwalidzki. Zapewnił też, że kierowcy zostali pouczeni w omawianych kwestiach, a z kierowcą prowadzącym pojazd w trakcie zdarzenia została przeprowadzona rozmowa dyscyplinująca oraz wyciągnięto konsekwencje. Drugie zgłoszenie jest jeszcze na etapie wyjaśniania.

– Pomimo podjętych działań i wcześniejszego poinformowania kierowców niestety odnotowaliśmy ponowny przypadek, że zgłaszane nieprawidłowości się potwierdziły. Z tego względu przewoźnikowi ponownie naliczone zostaną kary umowne, a z kierującym pojazdem zostanie przeprowadzona rozmowa dyscyplinująca i zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe. Jednocześnie ponownie przekazaliśmy komunikat do przewoźnika odnośnie standardu świadczenia usług i obowiązków kierowcy w zakresie zatrzymywania się i obsługi osób niepełnosprawnych w celu przekazania go do kierujących pojazdami komunikacji miejskiej – wyjaśnia nam Monika Fisz z Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie.

Przewoźnik ma przekazać te informacje i pouczyć kierowców m.in. za pośrednictwem urządzeń mobilnych bezpośrednią wiadomością. Ma także zwrócić szczególną uwagę na obsługę osób z dziećmi z niepełnosprawnościami, które przewożone są w wózkach specjalnych, które dla osób nieposiadających wiedzy i doświadczenia w zakresie opieki nad osobami niepełnosprawnymi wizualnie mogą nie przypominać typowego wózka inwalidzkiego. Przedstawiciele Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie zapewniają jednocześnie, że prowadzą stały nadzór nad jakością świadczenia usług przewozowych przez wszystkich przewoźników i przestrzeganiem przez nich standardów obsługi. W dalszym ciągu będzie kładziony nacisk na przewoźników, szczególnie o uwzględnienie poruszanych w zgłoszeniach kwestii, gdyż prawidłowa obsługa osób niepełnosprawnych jest bardzo ważna.

(fot. lublin112)

38 komentarzy

  1. rogi-ślimaka
    Odpowiedz

    ***-kogutki sa kierowcami … maja w d ..ie potrzeby innych !!!

  2. taki sam
    Odpowiedz

    zakładam że przewoźnik to „IREX”

  3. patogen
    Odpowiedz

    przyblokować drzwi wózkiem i wzywać policję, a nie skarżyć zleceniodawcy. To zleceniodawca powinien stanąć przed sądem za wykroczenie.

  4. Pasażer
    Odpowiedz

    3 godziny temu jest wpis ze kierowca zareagował na libacje w autobusie, a teraz nie można liczyć na ich pomoc podczas wsiadania i wysiadania przez osoby niepełnosprawne. Żenada i palec dla tych bohaterów kierowców ??

    1. ropa
      Odpowiedz

      Ale że co? Nie powinien reagować na libację? Powinien reagować na libację i powinien pomagać niepełnosprawnym. Jedno nie wyklucza drugiego.

  5. Pasażer
    Odpowiedz

    Jak piją w autobusie to wyjdzie i zwróci uwagę , ale komuś pomóc wejść czy wyjść to już ciężko się ruszyć z zza kierownicy ?

    1. ropa
      Odpowiedz

      Co ma do tego picie w autobusie?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy