Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Jeden z żubrów transportowanych do Lasów Janowskich nie przeżył. Padł zaraz po opuszczeniu skrzyni

Po raz kolejny komplikuje się operacja przenoszenia żubrów do Lasów Janowskich. Wcześniej dwa z nich uciekły z zagrody adaptacyjnej, teraz kolejny padł po dojechaniu na miejsce.

Fatalnie zakończył się transport kolejnych żubrów, które miały zamieszkać w Lasach Janowskich. Krowa przewożona z Mazur, z Nadleśnictwa Borki padła po tym, jak opuściła skrzynię transportową. Na razie leśnicy nie są w stanie określić, co było przyczyną jej śmierci. Zapewniają jednak, że zostanie do wnikliwie zbadane. Zadecydowano już o przeprowadzeniu sekcji zwierzęcia, która ma się odbyć w najbliższych dniach.

Żubry są przewożone w specjalnych drewnianych skrzyniach, dostosowanych do wymiarów każdego osobnika. Zanim jednak zostaną w nich umieszczone, są przez dłuższy czas przygotowywane do podróży. Przede wszystkim każde zwierzę jest wnikliwie badane pod kątem zdrowia i ogólnej kondycji. Z kolei w trakcie postojów żubry są pojone i karmione.

Jak wyjaśnia profesor Wanda Olech-Piasecka, dziekan Wydziału Nauk o Zwierzętach SGGW i prezes Stowarzyszenia Miłośników Żubrów, istnieje wiele czynników i okoliczności, które mogły wpłynąć na pogorszenie stanu zdrowotnego tej samicy. Z kolei pracownicy Nadleśnictwa Janów Lubelski zapewniają, że skrzynie transportowe, dla bezpieczeństwa zwierząt, ograniczają nieco ich ruchy, jednak są na tyle duże, że mogą się one w nich nawet wygodnie położyć.

Na chwilę obecną do Zagrody adaptacyjnej w Lasach Janowskich przywieziono sześć żubrów. Jeden padł, dwa zdołały pokonać zabezpieczenia i uciec. Jednak nie odeszły daleko. Cały czas przebywają w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Leśnicy apelują, aby nie wybierać się na spacery w ten rejon. Chodzi o to, aby nie narażać zwierząt na kolejny, niepotrzebny stres. Za kilka tygodni, jak zaaklimatyzują się w nowym domu, zostaną wypuszczone na wolność i wtedy każdy będzie mógł spotkać je spacerując po leśnych ostępach.

(fot. Nadleśnictwo Janów Lubelski)

21 komentarzy

  1. nieKrytyKrytyk
    Odpowiedz

    ojejku jejku, jak tak może być, zwierzątek trzeba bronić, teraz trzeba zabić tego co to zlecił albo kierowce, wiadomo przecież że jak dzikie zwierzątka biegają po szosie to wina tylko i wyłącznie kierowców, kare śmierci trzeba wprowadzić ale bronić sarenek dzików i żuberków. XD

  2. Krasnal
    Odpowiedz

    Bo nie powinni jechać przez Diamentową.Widząc wiecznie remontowany wiadukt tak wpływa na serca. i nawet zwierząt.

  3. Brawo ja
    Odpowiedz

    Nie wytrzymało serce ❤️
    Zobaczył że tam same pisowce ?

  4. Witold Janusz
    Odpowiedz

    Z żalu pewnie się to stało.Takie rozdzielenie od rodzinnych kniei,a może miała inne plany…mąż,dzieci kilkoro? A tu bach i do transportu.Kto by tak chciał?

  5. Bławat
    Odpowiedz

    Okarmianie zwierząt przed i w czasie transportu, nie jest najlepszym posunięciem.

  6. Pemo
    Odpowiedz

    Ja też jestem za tym by były w tych lasach powinni też utworzyć tu Park Narodowy chociaż na niewielkim terenie.
    Człowiek powinien ratować jak najwięcej gatunków zwierząt i chronić ich naturalne środowisko na tyle ile to jeszcze możliwe bo i tak ludzkość wytrzebila tysiące gatunków. Brawo dla leśników tak trzymać.

  7. Luz
    Odpowiedz

    Tak to jest jak człowiek pcha łapy do rządEnia naturą… Zaczeli lisy szczepić to lis teraz zdrowy i plądruje gospodarstwa, bobrów dohodowali to teraz panoszą sie i gryzą wszystko co napotkają na drodze…

  8. Bico
    Odpowiedz

    Ładne te żubry. Dobrze, niech zasiedlają nimi te lasy. Będzie miał kto ganiać grzybiarzy i myśliwych. W końcu natura odpocznie jak jednemu z drugim zwierz zrobi jesień średniowiecza dla przykładu…

    1. Paweuuuu
      Odpowiedz

      Żubry to łagodne olbrzymy i raczej stronią od ludzi

  9. Obiektyw
    Odpowiedz

    A za kilka lat przeczytamy że ,,samochód zderzył się z żubrem koło Janowa, niestety kierowca nie przeżył”

    1. Paweuuuu
      Odpowiedz

      Albo napiszą, że zły żubr wskoczył prosto pod jadący przepisowo samochód… moim zdaniem na odcinkach dróg biegnących przez lasy powinny obowiazywac takie same przepisy jak w terenie zabudowanym

    2. Krystian from Dżamajka
      Odpowiedz

      Sekcja zwłok kierowcy ustaliła, że przyczyną zgonu była marskość wątroby od żubrów albo żubrówki

  10. boratpolska
    Odpowiedz

    Człowieki bawią się w bogów. Najgorsze co może być to zabawa w bogów niewiedzących czego się chce. Nie niszczcie, nie zabijajcie, nie trujcie, przyroda sama da sobie radę, dużo lepiej niż przy pomocy wszystkich „uczonych” magistrów.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy