Hortex po 45 latach pożegnał się z Rykami. To jednak nie koniec chłodni, jest nowy właściciel

Chłodnia w Rykach zmieniła barwy i właściciela. Usunięte zostało logo Hortex, w jego miejscu pojawiła się nazwa Kampol-Fruit. Jak zapewnia nowy prezes zakładu, zatrudnienie zostanie utrzymane.

W ostatnich dniach z chłodni w Rykach zdjęte zostało logo Hortex. Tym samym zakończyła się długa, gdyż trwająca 45 lat historia tej firmy w tym mieście. Chłodnia przy ul. Przemysłowej ma już nowego właściciela. Jest nim spółka Kampol-Fruit, do której należy m.in. zakład w Milejowie. W środę 1 lipca w obecności władz Ryk odbyło się uroczyste przywitanie nowego właściciela z załogą. Było przecięcie wstęgi, a także dla wszystkich symboliczna lampka szampana za pomyślność zakładu, jak też za owocną współpracę pomiędzy załogą a nowymi władzami zakładu.

Na temat sprzedaży ryckiej chłodni mówiło się od dawna. Dwa lata temu właścicielem spółki Hortex Holding został brytyjski fundusz inwestycyjny Mid Europa Partners. Niedługo później pojawiły się informacje, że fundusz szuka kupca na zakład w Rykach. Nie było jednak żadnych konkretów w tej sprawie. Wywołało to zarówno zaskoczenie pracowników, gdyż przedsiębiorstwo nie przynosiło strat, jak też obawy o ich dalszy los. W chłodni zatrudnionych jest bowiem ponad 200 osób, z czego część związana z nią jest od początku zawodowej kariery. Teraz wiadomo już, że na razie, żadne zwolnienia nie są przewidziane. Nowemu właścicielowi zależy na rozwoju zakładu i zwiększeniu produkcji.

W latach 70. Hortex był jednym z głównych dostawców wyrobów rolno-spożywczych w Europie Środkowo-Wschodniej. W połowie lat 80. stał się światowym liderem w produkcji koncentratów soków owocowych, przede wszystkim koncentratu soku jabłkowego. Później, w wyniku zmian ustrojowych rozpoczęły się pierwsze problemy, następnie złe zarządzanie sprawiło, że doskonale prosperująca firma zaczęła popadać w coraz większe długi. Ostatecznie została sprywatyzowana, zaś z 10 zakładów pozostały trzy, w tym właśnie chłodnia w Rykach, w której skupiono produkcję mrożonek.

(fot. pixabay – zdjęcie ilustracyjne)

Zobacz również

5 komentarzy

  1. Głosujmy na ludzi z PO , a w następstwie zmian ustrojowych będzie jak dawniej . Czyli lipa z robotą i niepewność jutra o pracę . No , chyba że u Helmuta w ogórkach , albo u Garego na zlewozmywaku .

    • Głosujmy na obecnych rządzących, będziemy pracować w państwowych molochach za miskę ryżu. Ale spoko, dostałeś 2 grosze za wpis, wódz będzie zadowolony!

  2. Oby nie było tak że nowy właściciel, nowe obietnice i nadzieję a po jakimś czasie klapa czyli upadłośc . Po jakimś czasie ktoś z zagranicy przejmuje za niewielką cenę .

  3. Niezidiociały mimo bulu

    Na razie , podkreślam na razie nic się nie stanie ale za pół roku spodziewajcie sie nowego właściciela w osobie jakiegoś Helmuta , który sprzeda i wywiezie maszyny a produkcje przeniesie do germanii- przykładów jest od metra,
    w Rykach pozostaną tylko ryki po byłym Hortexie . Życzmy sobie żebym sie mylił !!!

  4. Jakie złe zarządzanie? Paniuś Balcerowicz tak zakombinował stopami procentowymi że kredyt brany na 8 procent nagle stał się na 90 procent. Zakłady jedne z lepszych w EU kupowano po zlotówce.

Pracapraca.lublin112.pl

    Kursy walut

    • USD 3.7302zł 0.17%
    • GBP 4.8878zł -0.27%
    • EUR 4.4139zł 0.09%
    • CHF 4.0856zł -0.34%

    Polub nas

    Darmowe ogłoszenia lokalne

      Materiały wideo

      Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
      Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
      99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
      W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
      W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

      Co? Gdzie? Kiedy?

      Festiwal Baniek Mydlanych w Łukowie
      Kino CSK: W piątek będzie można obejrzeć „Babyteeth”
      Kino na dachu CSK. Będzie można obejrzeć film „Szczęki”
      Meeting Of Styles, Lublin Poland 2020
      Największe w Europie dmuchane tory przeszkód pojawią się w puławskiej Marinie