Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Fiat uderzył w budynek. W pojeździe nie było kierowcy (zdjęcia)

Nietypowe zdarzenie miało miejsce dzisiaj w Lublinie. Niezabezpieczony pojazd stoczył się i uderzył w ścianę.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 10 na ul. Podzamcze w Lublinie. Zaparkowany przy ulicy fiat stoczył się ze wzniesienia, przejechał na drugą stronę jezdni, a następnie uderzył w ścianę budynku.

Świadkowie powiadomili o wszystkim policję. Jak się okazało, w pojeździe nie było kierowcy.

Auto nie zostało zabezpieczone po zaparkowaniu, nie miało zaciągniętego hamulca ręcznego i znajdowało się na biegu jałowym. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

(fot. lublin112.pl)

17 komentarzy

  1. Leokadia
    Odpowiedz

    Proszę redakcję by zablokowała możliwość dodawania komentarzy.
    Ileż jadu, zawiści i nienawiści.
    Polacy to „banda idiotów”, jak powiedział Marszałek.
    Oszukać, zbesztać, oskarżyć, okraść to główne nasze cechy, ale cóż w niedzielę pójdę do spowiedzi.
    I będą kryształowa jak kropla rosy.

  2. Malgorzata
    Odpowiedz

    może z powodu mrozu bieg wyskoczyl na luz?

    1. Piotrek
      Odpowiedz

      Ech…gdyby tak z powodu mrozu auta jeszcze nie zużywały paliwa.

  3. rider
    Odpowiedz

    Franiu, tobie naprawdę należy współczuć. No ale cóż, ludziska mają różne fobie i lęki. Dla uspokojenia przeczytaj sobie wyciąg z kodeksu, który wspomina o zachowaniu pieszego korzystającego z pdp.

    4. Pieszy powinien przekraczać drogę jedynie w miejscach do tego wyznaczonych tj. na przejściach dla pieszych. Jeżeli na drodze znajduje się przejście nadziemne lub podziemne dla pieszych, pieszy jest zobowiązany skorzystać z niego. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest zobowiązany do zachowania ostrożności.
    5. Przekraczanie drogi na przejściach bez sygnalizacji świetlnej odbywa się według następujących zasad:
    zatrzymanie na skraju chodnika,
    spojrzenie w lewo,
    spojrzenie w prawo,
    ponowne spojrzenie w lewo,
    rozpoczęcie przechodzenie przez jezdnię – gdy droga wolna,
    ponowne spojrzenie w prawo na środku jezdni, by upewnić się czy nie nadjeżdża pojazd i równym krokiem przejście dalej.

  4. Franio
    Odpowiedz

    To zdarzenie jest dobrym przykładem dla „nieomylnych”, którzy dają pieszym genialne rady jak przechodzić przez jednię korzystając z PdP, żeby nie zostać potrąconym przez „roztargnionego” kierującego.

    Brzmi to następująco.
    Należy dojść do PdP. Zatrzymać się. Rozejrzeć się. Wyczekać chwili, aż w promieniu 300 metrów nie będzie nic nadjeżdżać i dopiero wtedy wejść na przejście (ale także bez gwarancji, że ktoś nas nie rozjedzie zanim nie zejdziemy z PdP).
    Gdy tak stoimy w oczekiwaniu na możliwość wejścia na PdP… wtedy od tyłu, znienacka potrąca nas pojazd bez kierowcy. Wtedy na nic się zda nawet kamizelki odblaskowa i cała wiedza wyniesiona z przedszkola o tym jak na leży przechodzić przez jednię.

    1. Otoja
      Odpowiedz

      Franiu, jak rozumiem od wielu lat jesteś kierowcą i nigdy nie popełniłeś żadnego wykroczenia? Jako pieszy również znasz i odpowiedzialnie stosujesz się do wszelkich zapisów KD?

    2. Bławat
      Odpowiedz

      Zatrwożyłeś mnie! Od dzisiaj zwracam uwagą na spadające satelity.

  5. jan
    Odpowiedz

    jak może być dobrze jak tylko myśli o PISs

    1. yogi40
      Odpowiedz

      Chyba Cię coś rozsadza, szukaj pisuaru…

  6. pietrek
    Odpowiedz

    Przeraża iloraz inteligencji takiej osoby.

    1. Franio
      Odpowiedz

      I co jej zrobią? Nic. Dostanie 300 złotych mandatu za spowodowanie kolizji.
      Gdyby samochód stoczył się na grupę przedszkolaków, to Pan Kierowca, który niewłaściwie zabezpieczył pojazd dostałby zawiasy.
      Takie kary tylko utwierdzają w przekonaniu o bezkarności.

  7. Al
    Odpowiedz

    Przeraża mnie bezmyślność ludzi , tacy kierowcy to tylko taczkę pustą taczać na budowie .

    1. Franio
      Odpowiedz

      Podczas kierowania pojazdu (w szczególności samochodu, w gęstym ruchu miejskim) nie może być mowy o roztargnieniu, zmęczeniu, rozkojarzeniu, zagapieniu, bo drobny błąd może kosztować życie niewinnej osoby.
      Jak ktoś jest roztargniony to może jechać samochodem jedynie jako pasażer, istnieją autobusy, taksówki – to jest jedyny dopuszczalny środek transportu dla osób roztargnionych. Kierowanie samochodem jest tylko dla osób dorosłych i odpowiedzialnych.
      Kierowanie pojazdami to nie zabawa, choć zbyt dużej części osób może się tak wydawać.
      To, że każdemu zdarzają się błędy – nie jest żadnym wytłumaczeniem.

      1. Bławat
        Odpowiedz

        Roztargniony autobusem lub taksówką? To musi mieć zdrowe nogi, albo wypchaną kieszeń.

      2. didek
        Odpowiedz

        przyjdzie czas i ze z ciebie los zadrwi, ciekawe co w tedy powiesz pajacu….

        1. Franio
          Odpowiedz

          Obrażanie mnie świadczy tylko o twojej niemocy w podaniu kontrargumentów.

        2. Franio
          Odpowiedz

          Możesz napisać coś na temat?
          Np. czy chciałbyś zostać przejechany na chodniku przez roztargnionego kierowcę?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy