Dachowanie Skody w Biłgoraju. Ranny 47-latek miał ponad 2 promile alkoholu
09:51 22-06-2026 | Autor: redakcja
Do groźnego wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę, około godziny 4:30, na skrzyżowaniu ulic Batorego i Granicznej w Biłgoraju. Policjanci, którzy jechali na interwencję, zauważyli samochód leżący na dachu w przydrożnym rowie.
Wewnątrz pojazdu znajdował się ranny mężczyzna. Kierowca był zakleszczony w rozbitym aucie i nie mógł samodzielnie się wydostać. Mundurowi natychmiast wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego oraz straż pożarną. Do czasu przyjazdu służb monitorowali stan poszkodowanego.
Strażacy użyli specjalistycznego sprzętu
Po przybyciu na miejsce strażacy uwolnili kierowcę przy użyciu specjalistycznego sprzętu. Jak ustalili policjanci, za kierownicą Skody siedział 47-letni mieszkaniec gminy Biłgoraj.
Mężczyzna doznał obrażeń ciała i został przetransportowany do szpitala. Jak wynika z ustaleń mundurowych, kierowca nie potrafił wyjaśnić, w jaki sposób doszło do zdarzenia.
Kierowca był nietrzeźwy
Badanie przeprowadzone przez policjantów wykazało, że 47-latek był nietrzeźwy. Miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
Policjanci wyjaśniają obecnie dokładne okoliczności oraz przyczyny wypadku. Mundurowi ponownie apelują do kierowców o odpowiedzialność, trzeźwość i rozwagę za kierownicą.
Jazda po alkoholu stanowi poważne zagrożenie nie tylko dla kierującego, ale również dla pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego. Każda decyzja o prowadzeniu pojazdu pod wpływem alkoholu może zakończyć się tragedią.

fot. Policja Biłgoraj
Jak to dobrze, że pijus zakleszczył się we wraku. Policja nie musiała go szukać w regionie, a on kłamać, że to nie on prowadził bo go tam nie było.
Pewnie się tłumaczył, że wypił dopiero po zdarzeniu. Pozycja za kierownicą – do góry nogami – mu nie przeszkadzała 😉
Czy policja rekwiruje też wraki za jazdę po alkoholu?
On tak pięknie w tym rowie leżał, że ino przysypać wywrotką ziemi i przepust drogowy jak znalazł.
Mogli jechać inna drogą,bardzo prawdopodobne,że problem rozwiązał by się sam.