Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Czerniejówka znów zanieczyszczona. Na miejscu pracują strażacy i policjanci

Czerniejówka po raz kolejny została zanieczyszczona. W poniedziałkowy wieczór na powierzchni rzeki pojawiła się oleista substancja, a na brzegu znaleziono padłą kaczkę. Na miejscu są strażacy i policjanci. To kolejny alarm dotyczący tej samej rzeki w ciągu zaledwie kilkunastu dni.

fot. lublin112.pl

W poniedziałek, 31 sierpnia, po godzinie 17 straż pożarna po raz kolejny została zaalarmowana o zanieczyszczeniu Czerniejówki przepływającej przez Lublin. W rzece wyraźnie widać unoszącą się na wodzie substancję, najprawdopodobniej olejopochodną. Na miejscu interweniowała również policja.

Jak nam przekazano, działania mają na celu zatrzymanie płynącej substancji, a także jej neutralizację. W akcji biorą udział dwa zastępy strażaków. Wszystko dzieje się w okolicach ulicy Fabrycznej, a więc tuż przed ujściem Czerniejówki do Bystrzycy. Na brzegu dostrzec można również padłe kaczki.

To już kolejna tego typu sytuacja. Pierwsze sygnały dotyczące zanieczyszczenia Czerniejówki wpływały do służb w dniach 20–22 sierpnia. Wówczas chodziło o odcinek od mostu przy ul. Pawiej do kanału burzowego znajdującego się na wysokości ul. Robotniczej. Na wodzie unosiła się oleista substancja, a w okolicy panował straszny fetor.

Jak ustalili pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Lublinie, źródło zanieczyszczeń znajdowało się w kanale burzowym zlokalizowanym na terenie ogródków działkowych przy ul. Robotniczej. W wodzie wykryto obecność m.in. silnego kationowego środka powierzchniowo czynnego o nazwie Didecyldimethylammonium bromide. Z tego powodu padł szereg ryb.

Obecnie cały czas trwają czynności wyjaśniające w tej sprawie. Jeżeli chodzi o dzisiejsze zdarzenie, na razie nie wiadomo, czy wykryta w wodzie substancja to pozostałości po poprzednim zanieczyszczeniu, czy też oleista ciecz pojawiła się po raz kolejny.

8 komentarzy

  1. EwaK
    Odpowiedz

    Za dużo ostatnio takich „przypadków”

  2. Bój się
    Odpowiedz

    Sprawcą dostanie 500 zł mandatu a sąd zmniejszy na 200 i obciąży kosztami procesu w kwocie 24 zł.

  3. Tu mi Dajski
    Odpowiedz

    Ponoć z tego powodu padł szereg ryb. Ryby nie pływajcie szeregiem. Pływanie szeregiem jest śmiertelnie niebezpieczna.

  4. Jarek
    Odpowiedz

    Najpierw ten ściek płynący przez Lublin powinno się posprzątać z tych śmieci aż dziwne że ani Polskie wody straż miejska urzędnicy lubelscy obecni na miejscu nie widziały tych mebli lodówek w rzece ale pewnie chodzi o kasę kto za to zapłaci?

  5. Tom
    Odpowiedz

    4,45 mln zł ze szpitala dla spółki żony wicemarszałka z PO
    Żona Leszka Bonny (wicemarszałka woj. pomorskiego z PO, który wcześniej przez 16 lat był dyrektorem tego szpitala i dziś nadzoruje służbę zdrowia w regionie).
    JAK OKRADA NAS PLATFORMA OBYWATELSKA
    To nieprawda, że ten rząd nic nie zrobił. Zrobił aż nadto: zadłużył Polskę na astronomiczną skalę, przekazał Ukrainie miliardy i sprzęt wojskowy, podniósł
    podatki i brnie w kosztowną politykę klimatyczną. Tylko dla Polaków jakoś ciągle brakuje pieniędzy.
    Dla swoich są stołki, synekury i pełne paśniki. Dla zwykłego człowieka — wyższe rachunki, podatki, długi i miesiące czekania na lekarza. Pacjent może konać
    w kolejce, byle partyjny kolega nie musiał czekać na posadę. To nie jest nieudolność. To system, w którym władza dba przede wszystkim o siebie, a Polakom
    wystawia rachunek.

    1. Wystarczy
      Odpowiedz

      Nie pisz mi tu o jakichś aferach polityka po, bo ten z PiSu, konfy, lewicy czy innego psl robi dokładnie to samo a krzyczy na konkurenta, żeby takich jak ty zmobilizować do poparcia. Każdy jest chytry i każdy ma rodzinę więc nic się nie zmieni.

    2. Lubliniak
      Odpowiedz

      Może napisz coś o swoich koleżkach z pis w kontekście zondacrypto.

  6. Haker
    Odpowiedz

    W jablonnej czerniejowie i pobliskich pato wioskach co rok z szamba wylewają odchody pompami na pola blisko rzeki, zwłaszcza wieczorem. Wiem bo mieszkałem u niedoszlych teściów. Zgłosiłem do gminy że wylewają, pala płytami typu sklejka i nic. Totalnie nic. Dalej jest to samo, a wyprowadziłem się stamtąd 10 lat temu.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia