Pościg we Frampolu. 46-latek miał ponad 2,5 promila alkoholu
09:26 25-08-2026 | Autor: redakcja
Przekroczył prędkość i nie miał zapiętych pasów
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 24 sierpnia, około godziny 15 na ulicy Janowskiej we Frampolu. Uwagę policjantów Wydziału Ruchu Drogowego biłgorajskiej komendy zwrócił kierowca Renault.
— Wczoraj około godziny 15:00 policjanci Wydziału Ruchu Drogowego biłgorajskiej komendy w miejscowości Frampol na ulicy Janowskiej postanowili zatrzymać do kontroli drogowej kierującego Renault, który w terenie zabudowanym jechał z prędkością 89 kilometrów na godzinę, przekraczając tym samym dopuszczalne normy, i nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa — informuje starszy aspirant Joanna Klimek z Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju.
Na widok sygnałów do zatrzymania kierowca gwałtownie przyspieszył. Policjanci włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, a następnie ruszyli za uciekającym samochodem.
— Mężczyzna nie reagował na podawane przez nich polecenia, kontynuując ucieczkę przez ponad 3 kilometry — relacjonuje starszy aspirant Joanna Klimek.
Funkcjonariusze zakończyli pościg, wykorzystując radiowóz do zajechania kierowcy drogi i zmuszenia go do zatrzymania.
Ponad 2,5 promila alkoholu
Za kierownicą Renault siedział 46-letni mieszkaniec gminy Frampol. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że mężczyzna miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu.
Podczas kontroli policjanci ustalili również, że samochód nie posiadał aktualnych badań technicznych. Funkcjonariusze zatrzymali prawo jazdy 46-latka oraz dowód rejestracyjny pojazdu.
Grozi mu do pięciu lat więzienia
Mężczyzna odpowie przed sądem za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej.
— Za kierowanie w stanie nietrzeźwości i niezatrzymanie do kontroli grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. 46-latek odpowie również za popełnione wykroczenia — przekazuje rzeczniczka biłgorajskiej policji.
Policja ponownie apeluje do kierowców o odpowiedzialność i rozsądek. Prowadzenie pojazdu po alkoholu stanowi poważne zagrożenie zarówno dla kierującego, jak i pozostałych uczestników ruchu drogowego.
Dobrze, że ścigany 46-latek miał ponad 2,5 promila, bo z trzeźwym nie poszłoby tak łatwo
A po co mają się wysilać? Dobry policjant zarabia dokładnie tyle samo co ten który tylko symuluje, że jest policjantem. Premie i wcześniejsza emerytura jest też taka samo dla obu.