Mieszkaniec gminy Łuków odpowie za przemoc domową. Sąd Rejonowy przychylił się do wniosku śledczych i zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego trzymiesięcznego aresztu tymczasowego.
Tragicznie w skutkach zakończyło się zderzenie samochodu z łosiem. Nie udało się uratować życia dwóch osób podróżujących autem. Droga jest całkowicie zablokowana.
Do tragicznego zdarzenia doszło wczoraj w jednym z gospodarstw rolnych w miejscowości Szaniawy-Matysy w powiecie łukowskim. Podczas wykonywania prac polowych śmierć poniósł 62-letni mężczyzna, który został przygnieciony przez ładowarkę teleskopową. Pomimo szybkiej reakcji służb ratunkowych, życia poszkodowanego nie udało się uratować.
Plany przebudowy tej trasy istnieją od lat. W 2019 roku powstała dokumentacja, a miesiąc temu wojewoda wydał decyzję ZRID. Dziś przedstawiono szczegóły inwestycji.
Dzięki błyskawicznej interwencji służb oraz skutecznej pracy policyjnego psa tropiącego udało się odnaleźć 20-latka, którego życie było zagrożone. Mężczyzna został odnaleziony w lesie, wyziębiony i zdezorientowany, po czym trafił pod opiekę lekarzy.
Łukowscy policjanci ukarali mandatem 18-latka, który poruszał się hulajnogą elektryczną z prędkością ponad 40 km/h po jezdni, mimo że przepisy jasno regulują maksymalną prędkość i miejsca, gdzie taki pojazd może się poruszać. Tego samego dnia doszło także do groźnego wypadku z udziałem dwóch 14-latków, z których jeden trafił do szpitala śmigłowcem LPR.
Sąd Rejonowy w Łukowie zdecydował o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu tymczasowego wobec 28-letniego mieszkańca miasta, u którego funkcjonariusze zabezpieczyli znaczną ilość mefedronu. Mężczyźnie grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
14-latek poruszał się bez prawa jazdy i na niezarejestrowanym motocyklu. Młodzieniec trafił do szpitala po zderzeniu z samochodem. Policja bada dokładne okoliczności zdarzenia, do którego doszło w miejscowości Ciechomin. Na szczęście chłopiec nie odniósł poważnych obrażeń.
Funkcjonariusze zwalczający przestępczość gospodarczą zabezpieczyli znaczne ilości nielegalnych wyrobów tytoniowych u dwóch mężczyzn. Podejrzani usłyszeli już zarzuty, a sprawa trafi do sądu.
Do trzech lat pozbawienia wolności grozi 51-latkowi i jego 18-letniemu synowi, którzy podczas awantury w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Łukowie zaatakowali i znieważyli ratowników medycznych. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
Niedawno informowaliśmy o zaplanowanym na 10 maja marszu, który ma być milczącym protestem przeciwko rosnącej fali agresji wobec medyków. Tymczasem w naszym regionie miał miejsce kolejny tego typu bulwersujący przypadek.
W miniony piątek, 38-letni mieszkaniec Łukowa został zatrzymany przez tamtejszych policjantów po tym, jak w jego domu znaleziono ponad 3 kilogramy marihuany. Mężczyzna odpowie za udział w obrocie znaczną ilością środków odurzających, co może skutkować karą pozbawienia wolności nawet do 20 lat. Na wniosek policji i prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy.
Za pomocą żrącej substancji wywołała liczne rany na twarzy i karku swojego dziecka. Następnie wykonywała zdjęcia obrażeń i zamieszczała je w internecie prosząc o kolejne pieniądze na rzekome leczenie dziewczynki. Kiedy ta trafiła do szpitala lekarze od razu zaalarmowali policję.