W miniony piątek na drodze krajowej nr 19 doszło do groźnego wypadku drogowego. Trzy osoby trafiły do szpitala po czołowym zderzeniu dwóch pojazdów osobowych.
Wysoką karę będzie musiała zapłacić 29-letnia kobieta, która stała sobie w lesie i machała do kierowców. Jeden z nich powiadomił o wszystkim policję. Oprócz mandatu, nałożono na nią grzywnę.
Kolejne trzy osoby w woj. lubelskim zostały ukarane za stwarzanie zagrożenia w czasie pandemii koronawirusa. Dwóch mężczyzn i jedna kobieta otrzymały karę administracyjną w wysokości 5 tys. złotych.
Wczoraj w Kocku doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. Jeden z kierowców zapatrzył się w nawigację i doprowadził do zderzenia dwóch pojazdów.
Klub Radnych Polskiego Stronnictwa Ludowego w Radzie Powiatu w Lubartowie zwrócił się do starosty lubartowskiego o zaniechanie procedury zakupu samochodu służbowego dla starostwa i przekazanie zaplanowanej kwoty na ten cel 150 000 zł na pomoc dla Lubartowskiego szpitala. Jak podkreślają, pomoc mieszkańcom powinna być teraz priorytetem.
Organizatorzy lubartowskiego Święta Roweru postanowili nie zmieniać terminu tegorocznej imprezy, lecz całkowicie ją odwołać. Kolejna edycja wydarzenia odbędzie się za rok.
Wczoraj na terenie gminy Uścimów, podczas libacji alkoholowej na jednej z posesji, doszło do ugodzenia nożem. Policjanci zatrzymali 63-latkę, grozi jej 5 lat pozbawienia wolności.
Wkrótce przed sądem stanie 29-latek, który dla żartu powiedział w firmie, że jest zarażony koronawirusem. Mężczyźnie grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł.
Policjanci z Kamionki i Michowa zatrzymali ukrywającego się w lesie 55-latka. Mężczyzna miał przy sobie narkotyki, co więcej był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności.
We wtorek po południu policjanci razem z funkcjonariuszami straży leśnej przeszukali jedną z posesji na terenie gminy Michów. Mundurowi znaleźli tam metalowe wnyk oraz poroża z nielegalnego odłowu zwierzyny łownej.
Lubartowscy policjanci zatrzymali 33-letniego mieszkańca gminy Kamionka. Mężczyzna przyznał się do podpalenia stodoły. Wstępnie straty spalenia budynku oszacowano na około 230 tys. złotych.