Tragicznie w skutkach zakończył się wypadek, jaki miał miejsce dziś po południu w Lublinie. Na miejscu cały czas pracują policjanci, prokurator, biegli oraz technicy. Droga jest zablokowana.
Że to aż tak się wygiął ten dach golfa , nadzwyczaj dziwne. Przerdzewiały jaki czy co . Prawie jak by łosia potrącił . To ile ważył ten pieszy . To rzadko spotykany wypadek . Rozumiem szyba ale dach tak uszkodzić.
Darka t
Ocena: -1
Daj cie nie spokój z tą Ukrainą swoich patusow jest6zbyt dużo, deportacja6wszystkich.
Hlpjh
Ocena: -1
Bądźmy szczerzy – pomińmy fakt że kierowca się nachlał i był ukraińcem – jeszcze w latach 90-tych taki wypadek by się nie wydarzył, bo każdy pieszy miał we krwi to że zanim wszedł na jezdnię 2x się rozejrzał i zastanowił. Czy aby nie jedzie pijak, lub czy pirat zechce mi ustąpić? A teraz nauczono pieszych wchodzić bo im prawo zezwala… I tak chłop dał się zabić pijakowi.
TylkoPO
Ocena: -1
Z komentarzy wynika niestety to jacy polscy kierowcy są w rzeczywistości. Odjechał im nie tylko peron ale cały kontynent. Banda tępych ignorantów bez mózgu ale za to z autkiem. świadczy o tym kilka sytuacji (kolejność winnych ma znaczenie):
1. Pijany nie_Polak potrąca pieszego na PdP. Winny pieszy i nie_Polak.
2. Trzeźwy nie_Polak potrąca pieszego na PdP. Winny pieszy i nie_Polak.
3. Trzeźwy nie_Polak potrąca pieszego na PdP. Winny pieszy i może nie_Polak.
4. Pijany Polak potrąca pieszego na PdP. Winny pieszy.
5. Trzeźwy Polak potrąca pieszego na PdP. Winny pieszy.
W każdym z w/w przypadków inne jest też słońce, zarządca drogi itp. itd.
Reasumując: kiedy pieszego potrąca Polak winny jest zawsze pieszy. Nawet jak Polak jest po alko.
Im więcej minusów tym bardziej mam rację. 🙂
Franio
Ocena: -2
Co pieszy robił na lubelskiej autostradowej obwodnicy dzielnic. Nie po to się tak drogę profiluje, żeby jechać nią 40km/h.
A ze 100km/h (i więcej) w dodatku z górki już tak łatwo zatrzymać się nie da.
ja
Ocena: -3
Wina pijanego Ukraińca bezsprzeczna. Ale pieszy nie widział z jaką prędkością jedzie samochód i nie zauważył, że nie ma szans zahamować? Po kilkuletniej kampanii „świętych krów-pieszych” przechodnie jeszcze bardziej zatracili instynkt samozachowawczy. Bo co z tego, że winny był kierowca i trafi do więzienia skoro pieszy nie żyje. Trza było od początku tłumaczyć, że samo prawo nie ochroni pieszych przed wypadkiem.
Gosc
Ocena: -4
A co ma narodowość do wypadku? Pijak zabił człowieka i oby go ukarali.
Franio
Ocena: -5
A wystarczyłoby tylko, żeby kierującym był trzeźwy Polak. Wtedy komentarze byłyby zupełnie inne.
Ofiara ta sama. Sprawca ten sam. Wina taka sama (poza kierowaniem po pijaku). A nastawienie wobec sprawcy i ofiary byłoby odwrócone o 180 stopni.
Dla samego rozjechanego jakie ma znaczenie, czy kierujący jest trzeźwy, czy nie?
Adam
Ocena: -6
Biedni bracia
Franio
Ocena: -6
A, gdzie teksty w stylu, że: rozpędzony pijany samochodzsita w starym rupieciu nie zatrzyma się w miejscu? Więc to wina potrąconego, bo mógł sobie na drugą stronę boltem przejechać.
Że to aż tak się wygiął ten dach golfa , nadzwyczaj dziwne. Przerdzewiały jaki czy co . Prawie jak by łosia potrącił . To ile ważył ten pieszy . To rzadko spotykany wypadek . Rozumiem szyba ale dach tak uszkodzić.
Daj cie nie spokój z tą Ukrainą swoich patusow jest6zbyt dużo, deportacja6wszystkich.
Bądźmy szczerzy – pomińmy fakt że kierowca się nachlał i był ukraińcem – jeszcze w latach 90-tych taki wypadek by się nie wydarzył, bo każdy pieszy miał we krwi to że zanim wszedł na jezdnię 2x się rozejrzał i zastanowił. Czy aby nie jedzie pijak, lub czy pirat zechce mi ustąpić? A teraz nauczono pieszych wchodzić bo im prawo zezwala… I tak chłop dał się zabić pijakowi.
Z komentarzy wynika niestety to jacy polscy kierowcy są w rzeczywistości. Odjechał im nie tylko peron ale cały kontynent. Banda tępych ignorantów bez mózgu ale za to z autkiem. świadczy o tym kilka sytuacji (kolejność winnych ma znaczenie):
1. Pijany nie_Polak potrąca pieszego na PdP. Winny pieszy i nie_Polak.
2. Trzeźwy nie_Polak potrąca pieszego na PdP. Winny pieszy i nie_Polak.
3. Trzeźwy nie_Polak potrąca pieszego na PdP. Winny pieszy i może nie_Polak.
4. Pijany Polak potrąca pieszego na PdP. Winny pieszy.
5. Trzeźwy Polak potrąca pieszego na PdP. Winny pieszy.
W każdym z w/w przypadków inne jest też słońce, zarządca drogi itp. itd.
Reasumując: kiedy pieszego potrąca Polak winny jest zawsze pieszy. Nawet jak Polak jest po alko.
Im więcej minusów tym bardziej mam rację. 🙂
Co pieszy robił na lubelskiej autostradowej obwodnicy dzielnic. Nie po to się tak drogę profiluje, żeby jechać nią 40km/h.
A ze 100km/h (i więcej) w dodatku z górki już tak łatwo zatrzymać się nie da.
Wina pijanego Ukraińca bezsprzeczna. Ale pieszy nie widział z jaką prędkością jedzie samochód i nie zauważył, że nie ma szans zahamować? Po kilkuletniej kampanii „świętych krów-pieszych” przechodnie jeszcze bardziej zatracili instynkt samozachowawczy. Bo co z tego, że winny był kierowca i trafi do więzienia skoro pieszy nie żyje. Trza było od początku tłumaczyć, że samo prawo nie ochroni pieszych przed wypadkiem.
A co ma narodowość do wypadku? Pijak zabił człowieka i oby go ukarali.
A wystarczyłoby tylko, żeby kierującym był trzeźwy Polak. Wtedy komentarze byłyby zupełnie inne.
Ofiara ta sama. Sprawca ten sam. Wina taka sama (poza kierowaniem po pijaku). A nastawienie wobec sprawcy i ofiary byłoby odwrócone o 180 stopni.
Dla samego rozjechanego jakie ma znaczenie, czy kierujący jest trzeźwy, czy nie?
Biedni bracia
A, gdzie teksty w stylu, że: rozpędzony pijany samochodzsita w starym rupieciu nie zatrzyma się w miejscu? Więc to wina potrąconego, bo mógł sobie na drugą stronę boltem przejechać.