Nowe ustalenia po katastrofie kolejowej. Znane są tłumaczenia kierowcy, jest reakcja premiera
18:55 09-09-2026 | Autor: redakcja
Śledczy ustalają szczegółowy przebieg katastrofy kolejowej w Sokolnikach Suchych. Z dotychczasowych czynności wynika, że betoniarka zderzyła się z pociągiem Intercity relacji Lublin Główny–Szczecin Główny „Koziołek”. Ciężarówka uderzyła w pierwszy wagon znajdujący się za lokomotywą, a w wyniku zderzenia skład się wykoleił.
O pierwszych wynikach prowadzonego postępowania poinformował podczas briefingu Robert Czerwiński, szef Prokuratury Okręgowej w Radomiu. Jak wynika z ustaleń, ciężarówka nadjechała od strony Sokolnik Nowych, kierując się w stronę drogi krajowej nr 12.
Szczególnie istotne dla śledztwa są ślady pozostawione na pociągu. Uszkodzenia znajdujące się po prawej stronie pierwszego wagonu za lokomotywą wskazują, że właśnie w tym miejscu doszło do kontaktu z ciężarówką. Siła zderzenia doprowadziła następnie do wykolejenia pociągu.
Dlaczego kierowca wjechał na przejazd?
Jednym z najważniejszych pytań, na które odpowiedź próbują znaleźć śledczy, pozostaje przyczyna wjazdu ciężarówki na przejazd kolejowy.
Na tym etapie prokuratura nie przesądza, co dokładnie doprowadziło do zdarzenia. Przejazd nie ma rogatek, jednak kierowcy są na nim ostrzegani za pomocą sygnalizacji świetlnej oraz sygnałów dźwiękowych.
Kierowca betoniarki miał podczas przesłuchania wskazać, że przed wjazdem na przejazd został oślepiony przez słońce. Śledczy będą musieli teraz zweryfikować wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym zachowanie kierującego oraz działanie urządzeń ostrzegawczych znajdujących się na przejeździe.
Na miejscu pracują zespoły badające katastrofę
Teren zdarzenia został objęty szczegółowymi oględzinami. W działaniach uczestniczą między innymi przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych, policjanci, strażacy Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej, a także funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei.
Przeprowadzone oględziny mają pomóc w odtworzeniu dokładnego przebiegu zderzenia i ustaleniu, jakie czynniki doprowadziły do katastrofy.
W pociągu było ponad sto osób
Prokuratura przekazała również pierwsze informacje dotyczące liczby osób podróżujących składem. Na przejazd pociągiem sprzedano 111 biletów. W składzie znajdowali się także maszynista oraz dwie osoby z obsługi pociągu.
Według przekazanych informacji poszkodowanych zostało 20 osób. Cztery osoby doznały obrażeń określanych jako zagrażające życiu.
Szczególnie poważnie ucierpiały dwie kobiety podróżujące w pierwszym wagonie za lokomotywą. Obie zostały wydobyte ze składu i przekazane zespołom ratownictwa medycznego. Jednej z ciężko rannych kobiet, mimo podjętej pomocy, nie udało się uratować. Na razie śledczy nie zdradzają skąd pochodzi ofiara.
Premier zapowiada zaostrzenie przepisów
Do katastrofy odniósł się również premier Donald Tusk. Szef rządu zapowiedział zdecydowane działania mające zwiększyć bezpieczeństwo na przejazdach kolejowych.
Premier zwrócił uwagę na powtarzające się przypadki ignorowania przez kierowców sygnalizacji i zabezpieczeń na przejazdach. Zapowiedział rozpoczęcie prac nad znacznym zaostrzeniem przepisów wobec osób, które łamią zasady bezpieczeństwa w takich miejscach.
Jak podkreślił, dotychczasowe działania i apele nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, dlatego rząd ma rozważyć znacznie bardziej restrykcyjne rozwiązania.
Teraz śledczy na świadka muszą wezwać słońce. Zadać słońcu kilka pytań. Wzywali już przepytać Szanowną Panią Sabę Dorna, wezwą i słońce.
Czyli Donek się wściekł.
Jakiej narodowości był kierowca gruchowozu? Głuchy był? Dzwonków nie słyszał? Dla mnie na tle podanych informacji to było celowe działanie mające kolejny raz zdestabilizować poczucie bezpieczeństwa w i tak zarządzanym nieudolnie kraju. Nie udało się wysadzić torów to puścimy gruchę na tory. Swoją drogą i tak nadgryzamy, taktyka polowania rekinów.