Bezpośrednim impulsem do rozpoczęcia protestu był tragiczny wypadek, do którego doszło 9 września w Sokolnikach Suchych na Mazowszu. Pociąg zderzył się tam z samochodem ciężarowym na przejeździe kolejowo-drogowym. W wyniku zdarzenia jedna osoba zmarła, a kilka zostało rannych. Wśród poszkodowanych znalazł się również maszynista.
Związkowcy przekonują jednak, że środowy wypadek był przede wszystkim kolejnym sygnałem alarmowym, a nie jedynym powodem ich działań. ZZM od dłuższego czasu zwraca uwagę na kwestie bezpieczeństwa na kolei, w tym zagrożenia występujące na przejazdach kolejowo-drogowych. W ostatnich dniach związek apelował również do maszynistów o szczególną ostrożność i wskazywał na rosnącą presję związaną z organizacją pracy oraz realizacją rozkładów jazdy.
W ramach protestu maszyniści zostali wezwani do ograniczenia prędkości przed każdym przejazdem kolejowo-drogowym do 20 km/h. Początkowo akcja miała potrwać przez całą dobę, jednak ostatecznie protest został skrócony i zakończy się w piątek w południe. Akcja obejmuje zarówno pociągi pasażerskie, jak i towarowe.
Około 30 proc. pociągów jest opóźnionych
Skutki protestu są widoczne w danych dotyczących punktualności kolei. W piątkowy poranek około 30 proc. pociągów znajdujących się na trasach miało opóźnienie – wynika z danych Portalu Pasażera. Ogólna punktualność wszystkich pociągów będących aktualnie w trasie wynosiła 70 proc., natomiast w przypadku składów, które dotarły już do końcowych stacji, było to 81 proc. Znacznie lepiej wyglądała sytuacja w przypadku pociągów dopiero rozpoczynających kurs – 94 proc. z nich wyruszało zgodnie z rozkładem. Do godziny 8:00 uruchomiono 1760 pociągów, z czego 270 miało opóźnienie już w momencie rozpoczęcia kursu.
Problemy szczególnie mocno odczuwają pasażerowie PKP Intercity. Spośród 160 pociągów tego przewoźnika, które do godziny 8:00 ruszyły w trasę, 52 były opóźnione. Średnie opóźnienie wynosiło około 25 minut.
Duże opóźnienia także na Lubelszczyźnie
Utrudnienia nie omijają naszego regionu. W piątkowy poranek na trasach związanych z Lubelszczyzną notowane były opóźnienia sięgające niemal godziny. Największe z odnotowanych obecnie opóźnień dotyczą między innymi: 62 minuty – IC Łempicka z Wrocławia do Lublina, 59 minut – IC Jagiełło z Krakowa do Lublina, 58 minut – pociąg POLREGIO z Łukowa do Lublina, 45 minut – IC Zamojski ze Szczecina do Rzeszowa.
Sytuacja może zmieniać się dynamicznie, dlatego pasażerowie planujący podróż koleją powinni przed wyjazdem sprawdzać aktualny status swojego połączenia.
Polregio: około 200 opóźnionych pociągów
Problemy dotyczą również regionalnego przewoźnika. Do godziny 8:00 Polregio uruchomiło ponad 600 pociągów. Z powodu akcji protestacyjnej Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce opóźnionych było około 200 składów, a łączny czas opóźnień wynosił około 3200 minut. Jak poinformował nas przewoźnik, utrudnienia występują na terenie całej sieci kolejowej. Największe problemy pojawiają się w województwach, w których znajduje się wiele linii jednotorowych. Wśród regionów szczególnie dotkniętych opóźnieniami wymieniane są m.in. województwa warmińsko-mazurskie, podlaskie, podkarpackie i właśnie lubelskie.
Polregio podkreśla, że w związku z protestem nie odwołano żadnego pociągu tego przewoźnika i nie uruchomiono zastępczej komunikacji autobusowej. Spółka zwiększyła obsadę służb odpowiedzialnych za organizację ruchu oraz drużyn konduktorskich i trakcyjnych. Przewoźnik współpracuje również z zarządcą infrastruktury i pozostałymi przewoźnikami, aby ograniczać skutki utrudnień.
Bilety różnych przewoźników są honorowane
Dla podróżnych ważną informacją jest możliwość skorzystania z wzajemnego honorowania biletów. Przez cały piątek, 11 września, obowiązuje wzajemne honorowanie biletów wszystkich pasażerskich przewoźników kolejowych, z wyjątkiem pociągów kategorii EIP. Rozwiązanie ma ułatwić pasażerom kontynuowanie podróży w przypadku opóźnienia konkretnego połączenia i ograniczyć skutki utrudnień.
PKP Intercity przygotowało rozwiązania dla pasażerów
Na możliwe konsekwencje protestu przygotowało się również PKP Intercity. Na odcinkach, na których nie będzie możliwe zapewnienie przejazdu pociągiem, przewoźnik – w zależności od potrzeb – może uruchamiać zastępczą komunikację autobusową. Pasażerowie, którzy kupili bilet do 11 września 2026 roku włącznie i mieli podróżować tego dnia, ale w związku z utrudnieniami zdecydują się z niej zrezygnować, mogą dokonać zwrotu biletu bez potrącenia odstępnego.
Dodatkowo na wybranych dworcach pojawili się mobilni informatorzy PKP Intercity. Można ich spotkać m.in. w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie, Katowicach, Krakowie, Zakopanem, Poznaniu, Wrocławiu oraz na dworcach Warszawa Centralna, Warszawa Zachodnia i Warszawa Wschodnia.
15 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Związkowcy maszyniści protestują przeciw braku bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych.
A tak faktycznie to chyba raczej przeciw kierowcom, którzy nie przestrzegają przepisów wjeżdżając na taki przejazd.
I co?
Po takim proteście będą jeździć zgodnie z przepisami a my nie będziemy już oglądać filmów z samochodami stojącymi na torach między opuszczonymi rogatkami?
Jedyną grupą, która dzisiaj odczuje ten protest będą pasażerowie.
Oraz oczywiście kierowcy chcący pokonać przejazd kolejowy (oby tylko nie zakończyło się to kolejnym wypadkiem).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Maszynistom chodzi o to, żeby rządzący zmusili np. policję (czy inne instytucje od bezpieczeństwa ruchu) do pracy (sensownej pracy).
Ten cyrk z rozdawaniem pouczeń oraz przymykaniem oczu na 90% wykroczeń przestaje być śmieszny, gdy giną ludzie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chyba nie rozumiesz o co dokładnie chodzi w tym proteście .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie rozumiem ludzi którzy na siłę próbują przebić się przez przejazd, serio 5min znaczy dla was więcej niż życie ludzi?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na linii do Zamościa pseudopociągi tak się wloką że pasażerowie i tak nie zauważą różnicy…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Myślę, że w ramach protestu mogli by przyjeżdżać na czas, to by była dopiero nowość i zaskoczenie dla każdego
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A może trzeba jednak porobić solidne szlabany, takie jak były kiedyś. Kiedyś to nawet byli dróżnicy na przejazdach. Ale łatwiej zrzucić winę na kierowców i zaostrzyć kary…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Solidne czyli jakie?
Jeśli utkniesz między takimi solidnymi to ich nie wyłamiesz?
Sporadyczne przypadki ale w różnych miejscach i sytuacjach silnik potrafi zgasnąć.
Tak, że je*nij się główką w coś solidnego (oby to nie był szlaban).
A rola dróżnika to chyba nie polegała na tym, aby własnym ciałem uniemożliwiać kierowcom wjazd na przejazd pomimo sygnalizacji zakazującej takiego manewru.
I nikt nie ma zamiaru zrzucać winy i kary na kierowców przestrzegających przepisów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ile karetek na sygnale zablokowali?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ktoś, kto jeździ codziennie, np. do pracy, nawet nie będzie wiedział, że był protest. Opóżnienia do 30 minut to normalka – najczęściej jest „z winy niezależnej od przewoźnika”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak im tak zle to ja chetnie zajmę stanowiska jednego z drugim.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pasażerowie muszą się liczyć z opóźnieniami pociągów cały czas. Warunki pogodowe znakomite, żadnego kataklizmu, a ciuchcia z kolejną stacją nabiera opóźnienia. I wtedy zarząd kolei nie ma nic do powiedzenia, niczego nie bada.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
szlabany ciągle protestują bo wiecznie zamknięte na focie z motycza