Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Zarabiają kilkanaście tys. zł miesięcznie, jednak dyscyplinarnych zwolnień nie brakuje. Wszystko przez alkohol

Coraz więcej górników przychodzi do pracy pod wpływem alkoholu - alarmują związki zawodowe. Apelują jednocześnie, aby załoga korzystała z alkomatu przed wejściem na teren zakładu.

fot. LW Bogdanka

Średnie wynagrodzenie w kopalni w Bogdance wynosi kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. To jednak nie wszystko. Jak wskazuje spółka, pracownicy mogą też liczyć na zapomogi socjalne, abonamenty na obiekty sportowe czy możliwość bezpłatnej nauki języka. Do tego dochodzi dofinansowanie: do prywatnej opieki medycznej, do wypoczynku pracowników i ich rodzin, do biletów na wydarzenia kulturalne czy nawet do przedszkola dla dzieci. To wszystko sprawia, że nie jest łatwo dostać się do pracy w kopalni.

Tymczasem nie brakuje przypadków, kiedy to pracownicy Bogdanki są zwalniani dyscyplinarnie. Jak informują związkowcy, w ostatnim czasie nawet rośnie liczba tego typu sytuacji. Wszystko jest efektem niezapowiedzianych i wyrywkowych kontroli, jakie są przeprowadzane przy wejściu. Trwają one kilka sekund i dotyczą trzeźwości.

Związki zawodowe wskazują, że zarząd spółki Lubelski Węgiel Bogdanka nie robi żadnych wyjątków. W każdym przypadku finał jest taki sam, czyli natychmiastowe zwolnienie z pracy w trybie dyscyplinarnym. Nie ma tu znaczenia staż pracy, zasługi, stanowisko czy stan rodzinny i socjalny. Związki dodają również, że nie mają żadnych możliwości ani argumentów, aby pomóc w takich sprawach.

W związku z tym do pracowników kopalni wystosowany został apel, aby zanim udadzą się do pracy, skorzystali z zamontowanego przed wejściem alkomatu. Tam mogą sprawdzić swoją trzeźwość a tym samym uniknąć konsekwencji w postaci zwolnienia.

47 komentarzy

  1. Kamil
    Odpowiedz

    Z tymi zarobkami to was poniosło strasznie, a co do alko to wszędzie piją, szukacie tylko tematu żeby uczepić się górników, zacznijcie może od policji ? Lub służby zdrowia…. Każdy pracujący w kopalni jest dorosłym człowiekiem i powinien liczyć się z konsekwencjami próby wejścia lub wyjścia z zakładu pod wpływem % to normalne. A co do związków to lepiej niech zajmą się czymś pożytecznym a nie informowaniem pismaków o tym co się niby tam dzieje.

  2. Kasia
    Odpowiedz

    A gdzie sie nie pije?

    1. Koko
      Odpowiedz

      Ja jestem górnik i nie piję przed pracą… 😉

  3. Polska Wschodnia
    Odpowiedz

    Kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie!!!! ha Aaaaa hahahahahahaha buahaha buahahaha… Ludzie skąd wy macie takie info???
    A jeśli chodzi o alkochol!!! yi owszem zdarzają się przypadki ale w innych zakładach pracy też się pije i nie robicie z tego afery! pojezdzicie po budowach itd. tam to się chleje!
    a co do alkomatow na bramach to najpierw niech będą wiarygodne a później niech karzą w nie dmuchać.

    1. wciskam i wlazło
      Odpowiedz

      Niektórzy dziennikarze łykają bez sprawdzania wszystkie wymyślone plotki.

    2. górnikowiec
      Odpowiedz

      Na zarobki powyżej 10 520 PLN brutto może liczyć grupa 25% najlepiej opłacanych górników. I co można?

  4. Driver
    Odpowiedz

    Alkohol to nie wszystko mefedron się tam sypie jak tabaka

  5. Janusz
    Odpowiedz

    Kilkanaście tysięcy? Chyba jak weźmiemy pensje prezesów i dyrektorów oraz tych co biorą trochę powyżej najniższej krajowej za pracę kilometr pod ziemią na trzy zmiany i wyliczymy średnią… Tworzycie clickbaitowy tytuł, żeby nabić wyświetlenia…

    1. Sara
      Odpowiedz

      Taki sam mit głoszony jest na temat zarobków nauczycieli. Zwykła propaganda…

    2. SAS
      Odpowiedz

      Znam kilku górników i z bogdanki i żaden z nich nie zarabia nawet 8000 zł. Za to opowiadają o mobingu w kopalni.

  6. kacha
    Odpowiedz

    Zamknąć tę pijalnię wód raz na zawsze, zamiast tego inwestować w panele solarne i wiatraki. To jest przyszłość. Fachowcy znajdą sobie inną pracę, a chlejusy niech śmieci zbierają za najniższą krajową

  7. Piotrek
    Odpowiedz

    Artykuł, że w zakładzie pracy piją mimo wysokich zarobków. I co w związku z tym? Zakład jak widać radzi sobie z tym – wyrzuca na pysk.

  8. Roman
    Odpowiedz

    Ja miałem możliwość pracy w kopalni, co prawda na powierzchni, kilka miesięcy temu, zaproponowali mi najniższą krajową plus dodatki kartki na żarcie i Barbórka. Jak zobaczyłem na badaniach jakie bystre umysły przyszły na badania, takie wyrośnięte woły z grabą jak bochen chleba i racicami czarnymi zamiast paznokci, to zrozumiałem, że to nie dla mnie. W sumie chyba dobrze zrobiłem, bo znalazłem lepszą robotę, lepiej płatną i z rozumnymi. No i chyba teraz coś się zaczęło psuć, bo podobno weekendy się kończą, zmniejszają wydobycie, podobno. Czyżby proces wygaszania powoli wchodzi w życie. Podobno nowy zarząd, trzeba sprawdzić przeszłość, czy nie ma jakiegoś syndyka masy upadłościowej, he he.

    1. Cudak
      Odpowiedz

      Kopalnie wygaszane są przez fotowoltaike i wiatraki, powoli acz skutecznie. Wytrwają jeszcze góra 20 lat.

  9. niby Ja
    Odpowiedz

    A jak ktoś organizuje przyjęcie zaręczynowe to można?

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Tak, ale tylko wino mszalne od zaprzyjaźnionego „cołaski” 😉
      Wtedy nie obowiązują też zasady BHP.

      1. jahira
        Odpowiedz

        To tak jak w kw pzpr za twoich czasów ubeku

        1. Toni
          Odpowiedz

          Jahira czopki,czooopku.

    2. Sołtys
      Odpowiedz

      A niby dlaczego nie można co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia