Sobota, 18 maja 202418/05/2024
690 680 960
690 680 960

Zarabiają kilkanaście tys. zł miesięcznie, jednak dyscyplinarnych zwolnień nie brakuje. Wszystko przez alkohol

Coraz więcej górników przychodzi do pracy pod wpływem alkoholu – alarmują związki zawodowe. Apelują jednocześnie, aby załoga korzystała z alkomatu przed wejściem na teren zakładu.

Średnie wynagrodzenie w kopalni w Bogdance wynosi kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. To jednak nie wszystko. Jak wskazuje spółka, pracownicy mogą też liczyć na zapomogi socjalne, abonamenty na obiekty sportowe czy możliwość bezpłatnej nauki języka. Do tego dochodzi dofinansowanie: do prywatnej opieki medycznej, do wypoczynku pracowników i ich rodzin, do biletów na wydarzenia kulturalne czy nawet do przedszkola dla dzieci. To wszystko sprawia, że nie jest łatwo dostać się do pracy w kopalni.

Tymczasem nie brakuje przypadków, kiedy to pracownicy Bogdanki są zwalniani dyscyplinarnie. Jak informują związkowcy, w ostatnim czasie nawet rośnie liczba tego typu sytuacji. Wszystko jest efektem niezapowiedzianych i wyrywkowych kontroli, jakie są przeprowadzane przy wejściu. Trwają one kilka sekund i dotyczą trzeźwości.

Związki zawodowe wskazują, że zarząd spółki Lubelski Węgiel Bogdanka nie robi żadnych wyjątków. W każdym przypadku finał jest taki sam, czyli natychmiastowe zwolnienie z pracy w trybie dyscyplinarnym. Nie ma tu znaczenia staż pracy, zasługi, stanowisko czy stan rodzinny i socjalny. Związki dodają również, że nie mają żadnych możliwości ani argumentów, aby pomóc w takich sprawach.

W związku z tym do pracowników kopalni wystosowany został apel, aby zanim udadzą się do pracy, skorzystali z zamontowanego przed wejściem alkomatu. Tam mogą sprawdzić swoją trzeźwość a tym samym uniknąć konsekwencji w postaci zwolnienia.

47 komentarzy

  1. Zamknąć tę pijalnię wód raz na zawsze, zamiast tego inwestować w panele solarne i wiatraki. To jest przyszłość. Fachowcy znajdą sobie inną pracę, a chlejusy niech śmieci zbierają za najniższą krajową

  2. Kilkanaście tysięcy? Chyba jak weźmiemy pensje prezesów i dyrektorów oraz tych co biorą trochę powyżej najniższej krajowej za pracę kilometr pod ziemią na trzy zmiany i wyliczymy średnią… Tworzycie clickbaitowy tytuł, żeby nabić wyświetlenia…

    • Znam kilku górników i z bogdanki i żaden z nich nie zarabia nawet 8000 zł. Za to opowiadają o mobingu w kopalni.

    • Taki sam mit głoszony jest na temat zarobków nauczycieli. Zwykła propaganda…

  3. Alkohol to nie wszystko mefedron się tam sypie jak tabaka

  4. Polska Wschodnia

    Kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie!!!! ha Aaaaa hahahahahahaha buahaha buahahaha… Ludzie skąd wy macie takie info???
    A jeśli chodzi o alkochol!!! yi owszem zdarzają się przypadki ale w innych zakładach pracy też się pije i nie robicie z tego afery! pojezdzicie po budowach itd. tam to się chleje!
    a co do alkomatow na bramach to najpierw niech będą wiarygodne a później niech karzą w nie dmuchać.

    • Na zarobki powyżej 10 520 PLN brutto może liczyć grupa 25% najlepiej opłacanych górników. I co można?

    • wciskam i wlazło

      Niektórzy dziennikarze łykają bez sprawdzania wszystkie wymyślone plotki.

  5. Z bidy pijo.

  6. A gdzie sie nie pije?

  7. Z tymi zarobkami to was poniosło strasznie, a co do alko to wszędzie piją, szukacie tylko tematu żeby uczepić się górników, zacznijcie może od policji ? Lub służby zdrowia…. Każdy pracujący w kopalni jest dorosłym człowiekiem i powinien liczyć się z konsekwencjami próby wejścia lub wyjścia z zakładu pod wpływem % to normalne. A co do związków to lepiej niech zajmą się czymś pożytecznym a nie informowaniem pismaków o tym co się niby tam dzieje.

Dodaj komentarz