Wola Uhruska: Matka odzyskała przytomność i usłyszała zarzut spowodowania śmierci swojego dziecka
19:57 05-11-2015 | Autor: redakcja
Prokuraturze z Włodawy udało się w końcu przesłuchać kobietę, którą w środę 28 października znaleziono pod jednym z bloków w Woli Uhruskiej. Kobieta przez wiele dni była nieprzytomna, dopiero w tym tygodniu stan 28-latki poprawił się na tyle, że lekarze wyrazili zgodę na jej przesłuchanie. Jednak Agnieszka B. odmówiła składania jakichkolwiek wyjaśnień. Nadzorujący śledztwo prokurator przedstawił kobiecie zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci swojego dziecka. – Będąc osobą zobowiązaną do opieki nad swoim małoletnim 4 – miesięcznym synem, naraziła go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia poprzez dopuszczenie do tego, że znalazł się on w nieustalony sposób w wannie wypełnionej wodą , czym nieumyślnie spowodowała śmierć wymienionego poprzez utopienie – wyjaśnia Beata Syk – Jankowska z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Kobieta mieszkała wraz z mężem i 4-miesięcznym synem w bloku, obok którego ją znaleziono. Feralnego dnia, jej mąż wyszedł rano do pracy, a ona została w mieszkaniu wraz z dzieckiem. Do tragedii doszło przed godziną 9. Co dokładnie się wydarzyło, na tym etapie śledztwa można tylko domniemywać. Zwłoki dziecka znajdowały się w łazience, w wannie niewypełnionej wodą. Jednak w trakcie śledztwa ustalono, że wcześniej znajdowała się tam woda. Oprócz dowodów potwierdzających ten fakt, okazało się, że dziecko utonęło. – W Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie przeprowadzona została sekcja zwłok dziecka. Ze wstępnych ustaleń po sekcji wynika, że przyczyną zgonu było utonięcie – dodaje Beata Syk – Jankowska.
Sąsiedzi wyjaśniają, że jest to porządna i spokojna rodzina. Nigdy nie słyszano tam kłótni czy też awantur. Także policjanci nie przeprowadzali w tym miejscu żadnych interwencji. Sekcja zwłok nie wykazała również, by na ciele dziecka znajdowały się jakiekolwiek siniaki czy rany. Z kolei obrażenia matki dziecka wskazują, że wyskoczyła ona z okna, spadając na twarde podłoże. Kobieta wciąż przebywa w szpitalu. Śledczy wykluczyli by mąż Agnieszki B. miał związek z tragicznymi wydarzeniami. Od samego rana przebywał w pracy, nic również nie wskazywało, by zachowywał się w podejrzany sposób.
Mieszkańcy Woli Uhruskiej od kilku dni nie mówią o niczym innym. Mają także gotową hipotezę na ten temat. – Nie da się dziecka pilnować 24 godziny na dobę. Podczas kąpania synka musiała pewnie na chwilę zostawić go samego, a gdy wróciła do łazienki, ten już nie żył. Nie mogąc sobie darować, wyskoczyła z okna, chcąc popełnić samobójstwo – tłumaczyła pod sklepem jedna z kobiet. Cały czas sprawa jest wyjaśniana przez prokuraturę. – Z uwagi na wstępny etap śledztwa i jego dobro nie wskazujemy jakie czynności procesowe będą wykonywane. Jedynie można wskazać na fakt, że niewątpliwie konieczne będą badania psychiatryczne podejrzanej co do stanu jej poczytalności w chwili zarzucanego jej czynu – kończy Beata Syk – Jankowska.
Kobiecie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
(fot. lublin112)
2015-11-05 19:50:29
„nie da się dziecka pilnować 24 godziny na dobę” ?! 4-miesięcznego dziecka ? I zostawić takie maleństwo samo w wannie, w wodzie ?! Really ? Kobieta mówiąca o tym chyba nie ma swoich dzieci.
Dokładnie o tym samym pomyślałam. Jak można dziecko w dodatku takie małe zostawić samo w wodzie? Była woda w wannie i nagle jej nie ma? Coś tu nie gra.
Really ?? ale jestej trendi… haha smiech na sali…
Akurat to „really” Cię zainteresowało w moim komentarzu ?! Wyraz, jak wyraz. Nic szczególnego, nic „trendi” :/
Dobrze ze jesteś tak idealna matka ! Nir oceniaj innych Pani specideal;)
prawdopodobnie depresja ją pokonała, baby blues dopadł i przerosło to wszystko, zrobiła coś głupiego …żal maleństwa
Skoro jej się macierzyństwo nie podobało mogła odejść i nie zbierać ojcu dziecka. Powinna 25 lat dostać bo ewidentnie zamordowała dziecko.
no jasne że powinna odpowiedziec za to, ale czasem lepiej nie oceniac innych jesli nie wiemy jakie zło kieruje ich postępowaniem, jej zachowanie nie jest typowe dla dzieciobójczyni.
Nie życzę Ci nigdy depresji. Tym bardziej poporodowej. artykuł i sensacje każdy czyta ale może warto poczytać o tej strasznej chorobie wtedy przestali byście kamienowac ta biedna dziewczynę i jej rodzinę.
To dlaczego ona nie chciała szukać pomocy? Depresję poporodowa ma 5 do 10 procent matek i jakoś nigdzie nie ma tych 5 do 10 proc. zabojstw
A skąd wiesz że nie szukała ? Myślisz że to tak jak z grypą ze weźmiesz antybiotyk i po tygodniu dwóch jestes zdrowy ? Nie sądzę. Leczenie depresji trwa kilka miesięcy. Więc nie osadzaj jak nic nie wiesz
Odzyskała przytomność, czy świadomość? Bo to dwie różne rzeczy. Przesłuchiwanie i stawianie zarzutów osobie przytomnej a nieświadomej co się dzieje, mija się z celem. Nic dziwnego,że odmówiła składania wyjaśnień. Myśleli,że się przyzna i sprawa szybko znajdzie finał w sądzie? Nie tak szybko lenie. Na wcześniejsze emerytury trzeba zapracować a nie czekać na gotowe i pierdzieć w stołek.
Na 100%zabiła swoje dziecko.Nie wyobrażam sobie zostawić dziecka w wannie.Poza tym jak dla mnie pora kąpania dziecka też wzbudza podejrzenia , dlaczego robiła to rano.Małe dzieci kąpie się wieczorem (no chyba że miało biegunkę)to inna sprawa.Małe dzieci przeważnie kąpie się w wanienka. Dla mnie to wszystko jakieś dziwne.Odkręciła wodę,włożyła dziecko do wanny i wyszła,przecież NIE JEST TO MOŻLIWE żeby coś takiego zrobić.
„…prokurator przedstawił kobiecie zarzut NIEUMYŚLNEGO spowodowania śmierci dziecka poprzez utopienie – dodaje prokurator Syk-Jankowska.” vs. „Agnieszka B. nie przyznała się do winy i ODMÓWIŁA składania wyjaśnień.”
Wedle przytoczonych światłych ustaleń, ten czteromiesięczny chłopiec sam napuścił wody do wanny, wszedł do niej, następnie nieumyślnie się utopił -nie zapominając przy tym, by uprzednio spuścić wodę.
Bestia !! …a rodzinka już pewnie hasa ze stadem prawniczych speców od nagłej pomroczności-jasnej. Żenujące !!
Jak można zostawić malutkie dziecko w wannie ja mam syna 6 letniego i jak się kąpieli to z Nim siedzę w łazience a co mówić o 4 miesięcznym Maleństwo ewidentnie Matka jest winna
Winna winna, widzę sami spece. Miałem w rodzinie przypadek zero oznak depresji, dziewczyna skacze z okna – dziecko na szczescie w lozeczku, ona polamana przeżyła. Jak się później okazało depresja poporodowa. Moze zastanowmy sie czy ta kobieta miala odpowiednie wsparcie od rodziny? Moze skarzyla sie mezowi ze nie daje rady? Ale na wsi wiadomo baba ma wychowywac dziecko sprzątać gotować a nie wymyślać depresje jakieś… Zanim cos napiszecie zastanowcie sie czy wszytko jest takie czarno-biale
,,tłumaczyła pod sklepem jedna z kobiet,, – rozbawilo mnie to troszke:)
Jak wy wszystko doskonale wiecie naprawdę jesteście beznadziejny.Wydajecie już wyrok na tę kobietę bo tak najłatwiej nasrać na kogoś i już .Ja w to nie wierze ,żeby matka mogła skrzywdzić dziecko.Bardzo możliwe ,że miała depresje poporodową bo nikt o zdrowych zmysłach nie robi czegoś takiego.
Spoczywaj w spokoju aniołku .
Matka jest niewinna, taka była wola boska i to buk to dziecko wziął do siebie na złość matce.
Ju ar maj hiro ewrydej. „Buk tak chciał” coby Go matka…
Buk sam utopił dziecko. Buk is lov, buk is lajf