Poniedziałek, 15 kwietnia 202415/04/2024
690 680 960
690 680 960

Wojewódzki kończy współpracę z Palikotem. „Jest mi głupio i jest mi wstyd”

W ostatnim czasie głośno w całym kraju o dużych problemach finansowych firm Janusza Palikota związanych z biznesem alkoholowym. Sama Manufaktura Piwa Wódki i Wina jest zadłużona na ponad 256 mln zł i ma zobowiązania wobec 1,6 tys. osób. Jednym z udziałowców jest Jakub Wojewódzki. Do tej pory unikał on wypowiedzi na ten temat, teraz postanowił jednak wydać oświadczenie, w którym wyjaśnia szczegóły współpracy w tym zakresie. Jak określił, zdecydował się na to, gdyż „jest to wielu osobom winien i leży mu to na sercu”.

Wojewódzki tłumaczy, iż współpracę na rynku nowych produktów alkoholowych zaoferował mu w 2020 roku Janusz Palikot. Twierdzi też, że tego typu biznes go nigdy nie interesował, jednak od dłuższego czasu nosił się z pomysłem wyprodukowania napojów opartych na suszu konopnym, więc uznał to za dobrą okazję. Z samym Palikotem miał też nie znać się zbyt dobrze. Poznali się, gdy był gościem jego programu, później widzieli się kilka razy towarzysko.

– Był uwodzicielskim erudytą rozsiewającym wokół siebie aurę sukcesu i głębokiej kultury. (…) Co kilka tygodni spotykaliśmy się, aby omawiać nowe produkty oraz nowe strategie marketingowe. Podczas tych spotkań Janusz zawsze snuł wizje Wielkiego Sukcesu – wyjaśnia Jakub Wojewódzki.

Celebryta wskazuje, iż w na początku założyli wspólnie firmę Przyjazne Państwo, która wypuściła na rynek pierwsze produkty, takie jak piwo Buh i wódka Wybuhowa, które zostały entuzjastycznie przyjęte przez rynek. On sam odpowiadał za design produktów, kreowanie nowych marek oraz ich marketing. Natomiast za cała strategia finansowa spółki leżała po stronie Palikota.

– Janusz Palikot był dla mnie człowiekiem, który znał ten rynek gruntownie a jego wcześniejsze sukcesy w branży alkoholowej nie dawały żadnych podstaw do braku zaufania. Niestety uśpił nimi także i moją czujność oraz rozwagę. MPiW miała poważnych inwestorów, których częściowo znałem więc pokładałem nadzieje, że oni patrzą na ręce Wielkiemu Magowi. Niestety ich też zaczarował – tłumaczy Wojewódzki.

Przyznaje jednocześnie, iż współpraca z Januszem Palikotem była jego największym błędem inwestycyjnym zarówno w kwestiach biznesowych jak i ludzkich. Ma też świadomość, że jego obecność w tym biznesie dawała wielu osobom poczucie gwarancji sukcesu i była dla firmy autoryzacją wiarygodności.

– Wszystkim, którzy dołączyli do tego biznesu ze względu na moją tam obecność mogę napisać szczere przepraszam. Podobnie jak Wy zaufałem i podobnie jak Wy poniosłem porażkę. I w tej materii ze smutkiem przyznaję – tak to moja wina. Zawiodłem, bo nie dopilnowałem, nie precyzowałem swego zaangażowania, nie uprzedzałem o swojej roli. Nie informowałem o mojej utracie zaufania do Janusza. Zostałem rozegrany jak amator. Jest mi głupio i jest mi wstyd – napisał w swoim oświadczeniu Jakub Wojewódzki.

Tłumaczy też, że nie wziął z tej firmy ani złotówki dywidendy, nie był w zarządzie ani radzie nadzorczej tej firmy, nie podejmował żadnych decyzji finansowych oraz nie miał w nie żadnego wglądu, nie jest i nie był właścicielem i zarządcą Holdingu tylko jego pasywnym inwestorem, jak też nigdy nie brał udziału w procesie pozyskiwania pieniędzy na inicjatywy. Wojewódzki tłumaczy, że od wielu miesięcy nie ma kontaktu z Januszem Palikotem ani władzami firmy a obecnie jest na ścieżce formalnego kończenia swojej tam obecności.

Na słowa Wojewódzkiego zareagował już znany aktywista Jan Śpiewak. Wytknął mu to, że okłamuje społeczeństwo a jego oświadczenie zawiera nieprawdziwe informacje.

– Przestań kłamać. Do dzisiaj jesteś w radzie nadzorczej Przyjaznego Państwa (…). Ile zarobiłeś na reklamach tego biznesu? Kiedy spłacisz wierzycieli? I przeprosisz za nielegalne reklamy alko? – napisał Jan Śpiewak.

Z kolei Janusz Palikot nazwał Wojewódzkiego „ancymonem”. Stosując reklamę swojej książki wskazał, że opisał w niej trzyletnie szczegóły współpracy między wspólnikami.

29 komentarzy

  1. Jan z egzekutywy KC I-szy sekretarz

    Brawo Kubuś. Jak złapią Cię za rękę zawsze mów że to nie Twoja ręka. Tak się goli naiwniaków. A sądami się nie przejmuj bo były, są i będą nasze.

  2. I otarał łzy z oczy plikiem 500 złotówek, rzewnie szlochając.

Dodaj komentarz

Z kraju