Sobota, 18 maja 202418/05/2024
690 680 960
690 680 960

Właściciel przetwórni owoców i warzyw w Rykach usłyszał zarzuty. Chodzi o oszukiwanie rolników

Lubelska prokuratura przedstawiła właścicielowi chłodni w Rykach aż 35 zarzutów. Wszystkie dotyczą oszustwa na szkodę rolników. Śledczy wnioskują też o areszt dla mężczyzny.

Są pierwsze efekty śledztwa, jakie Prokuratura Okręgowa w Lublinie prowadzi w sprawie spółki Kampol-Fruit. W grudniu ub. roku zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby zarządzające przetwórnią owoców i warzyw złożył minister rolnictwa Henryk Kowalczyk. Stało się to po tym, kiedy rolnicy nie mogąc odzyskać należności za dostarczone do firmy owoce, postanowili zorganizować protest.

Śledczy po przeprowadzeniu czynności w tej sprawie i zgromadzeniu materiału dowodowego podjęli decyzję o zatrzymaniu 51-letniego Piotra F. Dziś został on doprowadzony do prokuratury, gdzie przedstawiono mu 35 zarzutów. Dotyczą one oszustwa na łączną kwotę ok. 9,5 mln zł poprzez wprowadzenie rolników w błąd co do swojej sytuacji finansowej i możliwości zapłaty za owoce. Mężczyzna nie przyznał się do winy.

Prokuratura skierowała do sądu wniosek o zastosowanie wobec Piotra F. środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Na razie nie został on jeszcze rozstrzygnięty.

Przypomnijmy, dostawcy owoców i warzyw do zakładu Kampol-Fruit w Rykach protestują od grudnia ub. roku. Do tej pory nie otrzymali bowiem pieniędzy za dostarczone owoce i warzywa. Niedawno dowiedzieli się, że firma wypłaci im tylko połowę, do tego w ratach. Wszystko dlatego, że w zakładzie wszczęto proces restrukturyzacji.

Wierzycieli podzielono na grupy. W pierwszej z nich znalazły się m.in. banki, ZUS i Urząd Skarbowy, które to otrzymają wszystkie należne im środki. Natomiast dla rolników i poddostawców, którym firma zalega nawet po kilkaset tysięcy złotych, przewidziano spłatę jedynie połowy należności. Do tego pieniądze mają oni otrzymać nawet w 30 nieoprocentowanych ratach.

Rolnicy podkreślają, że firma cały czas prowadzi działalność, towar jest przyjmowany oraz sprzedawany. Dlatego zaczęli podejrzewać, iż pieniądze są z niej wyprowadzane. Całość nazwali też „złodziejskim układem”.

(fot. archiwum)

15 komentarzy

  1. Skoro prokuratura Lublin chce aresztu to są duże przesłanki że kombinator nie z pisu.
    Dziś bierze że go chcą za 3,5 miliona ścigać a za 70 nie zrobili nic.