Przejdź do treści
poniedziałek, 12 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wjechał autokarem z weselnikami w drzewo. Dostał dwa lata w zawieszeniu

Zmęczenie kierowcy miało być główna przyczyną katastrofy drogowej, do jakiej doszło ponad dwa lata temu w Firleju. Przed kilkoma dniami mężczyzna został skazany, poniesie też spore koszty finansowe.

Po ponad dwóch latach zakończyła się sądowa sprawa wypadku do jakiego doszło 20 października 2013 roku w Firleju. Wtedy to około godziny 6:20 jadący w kierunku Kocka autokar, po minięciu łuku jezdni zjechał na pobocze, uderzył bokiem w jedno z drzew, potem przodem w betonowy przepust a następnie zatrzymał się uderzając w kolejne drzewo.

Pojazd był wypełniony pasażerami. W środku znajdowało się 38 osób, które jechały do Międzyrzeca Podlaskiego wracając z przyjęcia weselnego w Tomaszowie Lubelskim. W zdarzeniu poszkodowane zostały 24 osoby, które karetkami pogotowia ratunkowego przewieziono do szpitali. Na szczęście u większości z nich stwierdzono niegroźne urazy, zaledwie kilka osób doznało obrażeń które skutkowały dłuższą rehabilitacją. U jednej osoby stwierdzono złamanie nogi, które to było najpoważniejszym z obrażeń.

Policjanci zajmujący się badaniem okoliczności wypadku, m.in. ze względu na ilość osób poszkodowanych, prowadzili postępowanie w sprawie spowodowania katastrofy w ruchu drogowym. Do śledztwa włączyła się także prokuratura. Badania wykluczyły, by kierujący autokarem Grzegorz K. znajdował się pod wpływem alkoholu czy też środków odurzających. Mężczyzna tłumaczył, że przyczyną utraty panowania nad pojazdem a tym samym wypadnięcia z drogi było pęknięcie jednej z opon. Jednak z wersją tą, nie zgodził się powołany do ustalenia przyczyn wypadku biegły.

W końcu prokuratura skierowała do sądu wniosek o ukaranie kierowcy jako winnego spowodowania katastrofy drogowej. Z aktu oskarżenia wynikało, że mężczyzna wyjeżdżając w trasę o godzinie 3 rano nie był do niej przygotowany. Mianowicie nie odpoczął przed wyruszeniem w liczącą ponad 220 km drogę. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i skazał Grzegorza K. na 2 lata pozbawienia wolności, warunkowo zawieszając wykonanie wyroku na okres 3 lat. Mężczyzna będzie też musiał zapłacić 10 tys. zł grzywny oraz 36,5 tys zł jako zadośćuczynienie dla osób poszkodowanych w wypadku. Wyrok nie jest prawomocny.

(fot. policja)
2016-01-01 13:34:28

8 komentarzy

  1. Migu
    Odpowiedz

    Wyjedź chłopie, szkoda zdrowia z PO sądami

  2. Wiklinowy nocnik
    Odpowiedz

    hehe po takim wyroku juz bym był zagranicą i mogli by mi naskoczyć … i nie dostali by ani grosza…

  3. Katte
    Odpowiedz

    To o czym wiemy z artykułów to jedno , a drugie to powództwa na drodze cywilnej ofiar wypadków . Zadośćuczynienia siegajace kilkuset tysięcy tzw regresy ubezpieczeniowe – pijaki , po dragach i uciekający z miejsca , z automatu dostają do zapłaty. Ubezpieczyciel wypłaca a potem komornik upomina się o swoje – i dożywotnie spłaty czekają takich ludzi.
    Tutaj wiemy ze 36 tys zasadził sad za katastrofę , ale ludzie z osobna jeszcze wytaczają powództwa.

  4. KORWIN
    Odpowiedz

    wyprofilowanie zacieśniającego się zakrętu – znikające pobocze w celu powstania wysepki – to bezpośrednia przyczyna wycieczki do rowu i niewłaściwe hamowanie w zakręcie – drogowcy(projektant) też powinni się dołożyć do odszkodowania- nie pierwszy to wypadek w tym zakręcie i nie ostatni zapewne na mokrym asfalcie

  5. igor
    Odpowiedz

    To po co płacić OC skoro nie ma odpowiedzialności firmy ubezpieczeniowej.

    1. Korwin
      Odpowiedz

      bo taki jest przymus

  6. kamil
    Odpowiedz

    Prawo jest dziwne bo człowiek to nie robot a o tym się zapomina. Kierowcy na haju, po pijaku i ze skutkiem śmiertelnym dostają 4lata i 2 tyś na fundusz. Jestem zdania, że o wypadek teraz nie trudno i jeśli nie było brawury, procentów i umyślności to nie powinno się rujnować życia człowiekowi. Po 12h snu człowiek też bywa zmęczony mimo szczerych chęci pracy.

  7. lukasz
    Odpowiedz

    odszkodowanie dla pasażerów? Od tego nie są ubezpieczyciele autokarów? Czy to przez świadome naruszenie przepisów – niewypoczęcie?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy