Czwartek, 04 czerwca 202604/06/2026
690 680 960
690 680 960

Ukraińskie maliny zatrzymano na granicy. Już ich wygląd wzbudzał poważne podejrzenia

Kontrola malin, jakie wieziono do Polski z Ukrainy ujawniła nieprawidłowości w zakresie cech organoleptycznych. Okazało się, że owoce zwierają plastik.

Wojewódzki Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno – Spożywczych w Lublinie wydał decyzję o zakazie wprowadzenia do obrotu na teren Polski i Unii Europejskiej malin, jakie usiłowano wwieźć do naszego kraju z Ukrainy. Szczegółowe badania wykazały, że owoce posiadają nieprawidłowości w zakresie cech organoleptycznych. Mowa tu zarówno o wyglądzie jak i barwie co spowodowane było obecnością plastiku.

Mrożone maliny z Ukrainy transportowane były w workach papierowych po 25 kg każdy. Łącznie było ich 800, co daje 20 ton owoców. Ładunek ma zostać cofnięty za naszą wschodnią granicę.

To nie jedyny tego typu przypadek. Rzeszowski IJHARS wydał dwie podobne decyzje co do importowanych z Ukrainy nasion lnu. Podczas kontroli natrafiono na martwe szkodniki. Łącznie cofnięto 44 ton ładunku.

Wiceminister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefan Krajewski zapewnił, że trwa nadrabianie bezczynności poprzedników. Zwiększenie kontroli ma przynieść wymierne efekty. Podkreślił również, iż nic co nie spełnia europejskich norm nie ma prawa przekroczyć granicy.

32 komentarze

  1. Ocena: 0

    Przecież to nic złego te martwe szkodniki to przecież białko

    • Ocena: 0

      Nie przeżyły potraktowania agresywnym insektycydem. Może już mają parę lat, ale chemia je zabezpieczyła na wieki.

  2. Ocena: 0

    Wasze maliny nie są lepsze

  3. Jechało ,jedzie i jechać będzie komu zależy żeby to nagłaśniać -tym co mają z tego kasę, już wiecie że to zachodnia Europa i teraz fakt im więcej takiego s-umu to na wschodzie dostaną mniej ,a oni i tak w dobrej cenie sprzedają. Więc to tylko biznes
    ,co obchodzi jakiegoś prezesa w Holandii co polski rolnik dostanie on ma mieć swoje i tyle, i więcej drzecie ryja tym mniej zarobi ten co to wytwarza ,moje zdanie jest takie dopłat ,bo tego chcecie możecie żądać a granicy i tak nie zablokujecie

  4. Niech żrą lewaki.

  5. Jechało ,jedzie i jechać będzie komu zależy żeby to nagłaśniać -tym co mają z tego kasę, już wiecie że to zachodnia Europa i teraz fakt im więcej takiego s-umu to na wschodzie dostaną mniej ,a oni i tak w dobrej cenie sprzedają. Więc to tylko biznes
    ,co obchodzi jakiegoś prezesa w Holandii co polski rolnik dostanie on ma mieć swoje i tyle, i więcej drzecie ryja tym mniej zarobi ten co to wytwarza ,moje zdanie jest takie ,dopłat chcecie ,bo tego chcecie i możecie żądać, a granicy i tak nie zablokujecie pójdzie wszystko

  6. Ocena: 0

    20 ton, prz przebitce 2,5zł na kilogramie daje to 50000 zł na jednym transporcie – można się szybko dorobić ??

    • nie kryty krytyk
      Ocena: 0

      przecież to tylko wina Ukraińców, Polak by honorowo odmówił sprzedaży do innego kraju, jakby mu drożej zaproponowali.
      wiadome przecież że Polacy nic nie mają wspólnego z zalewaniem towaru z ukrainy.
      przecież to logiczne. tak samo jak by Niemcy nie chcieli np. towaru z polski a Polacy by chcieli, to cały rynek był by zalany towarem z polski.
      a pokazać firm nie można bo to tajemnica. to i tak wina Ukraińców XD
      np. ja nie chciałem żeby sąsiad u mnie pszenice zasiał ale sąsiad chciał i ja nie miałem nic do powiedzenia tylko sobie zasiał pszenicę u mnie. to jest takie logiczne.

  7. Ocena: 0

    Smacznego, żeby wszystkie dzieci były zdrowe. Pozdrowienia od wdzięcznych braci

  8. Może i nie ale nasze

  9. Powinny zostać w Polsce i zutylizowane na koszt importra lub właściciela towaru , bo tak wrócą w innej formie

  10. Oszczędzam ci klikania
    Ocena: 0

    Przecież to i tak idzie na tłocznię, to o co afera.

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia