Uczeń przyszedł do szkoły z granatem. Placówka została ewakuowana, na miejsce jadą antyterroryści (zdjęcia)
12:17 22-05-2024 | Autor: redakcja
W środę jeden z uczniów Szkoły Podstawowej nr 3 przy ul. Sierpińskiego we Włodawie przyszedł na lekcję z… granatem. Pracownicy placówki widząc niebezpieczny przedmiot odebrali go chłopcu i zanieśli do sekretariatu. O wszystkim zaalarmowana została policja, w międzyczasie wszystkie osoby przebywające w budynku zostały ewakuowane.
Jak nam wyjaśnia asp.szt. Kinga Zamojska-Prystupa z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie, jest to granat nasadkowy do karabinu typu mauser produkcji niemieckiej pochodzący najprawdopodobniej z okresu II wojny światowej. 7-latk wyjaśniał, że otrzymał go od ojca.
Obecnie w szkole cały czas prowadzone są czynności. Na miejsce jadą już funkcjonariusze z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji z KWP w Lublinie. Ich zadaniem będzie wyniesienie granatu ze szkoły a następnie jego neutralizacja. Z kolei policjanci z Włodawy prowadzą czynności mające na celu ustalenie, czy rzeczywiście ojciec chłopca przekazał mu ten przedmiot oraz skąd go zdobył.

fot. policja

Dobrze, że jeszcze nie dotarły tam zapowiadane na 112 burze i nie zagrzmiało bo dzieciowiny miałyby dopiero stracha.
Jeżeli Włodawa to roztocze to na pewno dotrą.
to nie mogli przynajmniej zawleczki oddać xD
MASZ SYNKU GRANAT – IDŹ SIĘ NIM POBAW 🙂 🙂 🙂
Rozrywkowa rodzina
ciemnogród – nauczyciele (można by powiedzieć i chyba tylko powiedzieć, że elita społeczeństwa) na widok granatu ewakuują całą szkołę… po co? kto to wymyśla? skoro taki niebezpieczny jest granat to po odnalezieniu butli z gazem w przyszkolnej stołówce trzeba by ewakuować połowę miejscowości wszak butla, która wybuchnie może wyrządzić nieporównywalnie większe szkody niż wybuch granatu….
Zmień przepisy, a potem przy ewakuacji wypisuj swoje mądrości, że ewakuacja nie była potrzebna.
To okropne, mam nadzieję że za ten haniebny czyn dziecko pójdzie do adopcji a ojciec spędzi resztę życia w więzieniu podobnie jak ten co odpalił granatnik na komendzie.
Dobrze, że nie wrzucili do pieca. Jak już go zabrali, to powinni wynieść poza teren szkoły, przypilnować i nie robić afery. Telefon na policję i sprawa byłaby spokojnie zamknięta. Ale tak to przynajmniej o szkole będzie głośno i zajęcia przepadną…
Jadą jadą chłopcy radarowcy, oby dojechali, może po drodze wstąpią do kościoła na zdrowaśkę
To ta sama szkoła, z której wcześniej wycieczkę chciał wieźć narąbany kierowca autokaru?
Wschód Polski, taki piękny, taki PiS-owski.
No tak rodzice pozostałych dzieci też mają duże poczucie humoru i lubią rozrywkowe tematy.