Niedziela, 19 maja 202419/05/2024
690 680 960
690 680 960

To nie był przypadkowy wypadek. Porwał byłą partnerkę, rozpędził się i z impetem wjechał w mur (zdjęcia)

Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna rozpędził auto, po czym celowo skręcił w prawo i wjechał w betonowe ogrodzenie świątyni. Wcześniej miał zakomunikować swojej byłej partnerce, że „razem zginą pod kościołem”.

44 komentarze

  1. wyborca hołowni 2050

  2. Czyli to nie był zwykły/przypadkowy wypadek. To nie był nawet wypadek. To był nieudany samobójczy zamach terrorystyczny.

  3. Przecież to był blef. Jechał Passatem to jak mógł zginąć. Nie realne.

  4. Świdnik Duży Gruby

    Kupię haka od tego Passata, z kim można się kontaktować?

  5. Jak sie spotyka z psychopata to niestety tak można skończyć

  6. Paska się wyklepie ?

  7. Te Passaty są pancerne jak niemieckie Tygrysy. Jak chcesz się zabić autem to Tiko albo Sejczento

    • problemem jest nei fakt pancerności auta tylko jego możliwości rozpędzania się:D

  8. Passat mocniejszy niż przeznaczenie…

  9. Sugestia z młodzieżową radą miasta całkiem zabawna. A co do pani można skomentować – widziały gały co brały. Niestety.

  10. Ten z naprzeciwka kościoła lubi cudze żony może z tą miał też coś wspólnego !!!!