Syreny alarmowe w Lublinie. Wojsko uruchomiło myśliwce po rosyjskich atakach na Ukrainę
04:17 30-07-2026 | Autor: redakcja
fot. Arkadiusz Wójtowicz
04:17 30-07-2026 | Autor: redakcja
Ta zabawa w przepowiednie o wojnie już mnie, delikatnie mówiąc, męczy.
Nawet jakby coś jednak fruwało w powietrzu, to co ja, biedny emeryt, który dostaje pieniądze z ZUS’u 5 dnia każdego miesiąca, mam robić. Zrywać się z łóżka i wiać w dowolnie wybraną stronę ?
Z tego alarmu tyle dobrego, że ponieważ było chłodno w chałupie, podpaliłem opał w piecu CO.
I walnąłem kielicha, bom sie wkur…ił.
Nie ma to jak straszonko w odpowiedzi na komentarze pod artykułem o wizycie pierwszego upaińca i jego spotkaniu z rudym tfuskiem.
W Lublinie taki alarm o tej porze to był chyba we wrześniu 1939 …dobrze, że żołnierze czuwają nad nami.. salut Panowie…byłem i jestem jednym z Was.. szacun
co by tu nie wymiślić i napisać.. ale wstrząsający poranek….
Strona lublin . eu błąd 503. Serwery też padły?
Pod Lublinem nic nie wyło. To aż tak są precyzyjni, żeby wiedzieć gdzie coś spadnie?
Wojewoda KOMORSKI do dymisji !!!!!!!!!!!!!
Na 3,50 ktos se budzik nastawił,tylko że obudził całe miasto.
Wyją syreny w nocy , napędzanie atmosfery strachu, a przeciętny wybudzony Kowalski co ma robić ?, schować się pod poduszkę ?, uciekać ?, gdzie na ulicę, pole, do lasu ? Przecież w Lublinie nie ma schronów …, wcześniejsza władza straszyła zarazą, ta straszy Rosją, a tak naprawdę chodzi i wprowadzanie coraz większego zamordyzmu, musicie się bać i nie podskakiwać, bezwolnie wykonywać rozkazy, miłego dnia
Ciekawe ilu „braci” na$r@lo w pościel?
Pies was trącał z tym alarmem spać się nie da zagrożenia nie było bo do nas nie strzelali. Inforcji też nigdzie nie było czy uciekać do piwnicy.